Projekt nowelizacji ustawy o VAT wprowadzającej obowiązkową podzieloną płatność przewiduje surowe zarówno dla dostawcy towaru lub usługodawcy, jak i dla nabywcy.

Sankcja dla wystawcy

Wystawca faktury ma odpowiadać za nieumieszczenie na fakturze – mimo takiego obowiązku – oznaczenia mechanizm podzielonej płatności (MPP). Sankcja ma wynosić 100 proc. podatku wykazanego na fakturze. To pierwszy przypadek w polskim prawie, że kara, i to tak surowa, zostaje nałożona za sam błąd na fakturze – błąd, któremu nie towarzyszy niewykazanie lub niewykonanie zobowiązania podatkowego. Sankcja grozi także, jeśli mimo braku oznaczenia nabywca towaru lub usługi zapłaci przy wykorzystaniu z MPP. Jest to więc sankcja wyłącznie za błąd formalny przy fakturowaniu.

Czytaj w LEX: Raportowanie schematów podatkowych przez biura rachunkowe >

 

Omyłka to nie przestępstwo

Omyłka tego rodzaju nie jest równoznaczna z popełnieniem oszustwa podatkowego. Nie jest ona nawet równoznaczna z niezastosowaniem MPP – w sytuacji, gdy nabywca dokonał płatności w tym reżimie. Nie dojdzie wtedy do niewykonania zobowiązania podatkowego. Nie powstanie nawet realne ryzyko takiego niewykonania (bo zastosowano zapobiegający temu mechanizm podzielonej płatności). Z przepisów nie wynika nawet, czy wystawca może skorygować faktury, by umieścić na nich brakujący dopisek – czy taka korekta uwolni go od planowanej sankcji.

Zobacz również: Rząd chce podwójnych pieniędzy za błędy w fakturowaniu >>

Sankcja dla nabywcy

Sankcja nałożona zostanie również na nabywcę, który mimo obowiązku uregulowania podatku w MPP zapłacił za nabywane towary lub usługi w inny sposób. Także w tym przypadku sankcja ma wynosić 100 proc. kwoty podatku wykazanego na fakturze.

Również tutaj kara jest nieproporcjonalna i niewspółmierna do uchybienia. Zgodnie z projektem, dodatkowo wydatki poniesione przez nabywcę poza mechanizmem MPP nie będą kosztami uzyskania przychodów w podatkach dochodowych, a czyn polegający na niezastosowaniu tego mechanizmu będzie przestępstwem skarbowym, zagrożonym najwyższą możliwą grzywną. To pogłębia odczucie nadmiernego rygoryzmu.

Czytaj w LEX: Podzielona płatność w VAT >

Przesłanką stosowania sankcji po stronie nabywcy ma być „dokonanie płatności kwoty należności wynikającej z faktury dokumentującej transakcje (…), których przedmiotem są towary lub usługi wymienione w załączniku nr 15 do ustawy”. W tym kontekście trzeba przypomnieć, że z kolei dla sprzedawcy sankcji podlega nieoznaczenie faktury adnotacją MPP, co sugerowałoby sankcjonowanie nabywcy za niedokonanie w systemie MPP płatności faktury, którą opatrzono taką adnotacją. Nic podobnego. Projektowane rozwiązanie zobowiązuje nabywców do samodzielnej kwalifikacji nabywanych towarów lub usług, w oderwaniu od oznaczenia faktury. To rodzi pytanie o funkcję adnotacji „mechanizm podzielonej płatności ”. Prowadzi także nabywców na podatkowe miny, bo prawidłowa klasyfikacja PKWiU wielu towarów i usług objętych podzieloną płatności budzi wątpliwości.

 


Duże problemy praktyczne

Problemy rodzi określanie sankcji w oparciu o „należność wynikającą z faktury”, a nie niedopłatę tej należności w systemie MPP. Co stanie się w przypadku, gdy jedynie część podatku wykazanego na fakturze zostanie rozliczona z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności (np. wskutek pomyłki albo osobliwości systemów księgowych, w skrajnym przypadku również rozbieżności „groszowych”)? Przepisy sugerują niestety, że sankcja zostanie naliczona od pełnej kwoty podatku wykazanego na fakturze. To niedorzeczne i niesprawiedliwe.

Czytaj w LEX: Ochrona danych osobowych w biurze rachunkowym >

Co w sytuacji, w której wystawca faktury zastosuje nieprawidłową stawkę VAT, np. faktura zostanie wystawiona z 23-proc. podatkiem zamiast 8 proc.? Skoro podstawą naliczenia sankcji jest „należność wynikająca z faktury”, nabywca może ponosić odpowiedzialność większą niż wynikałoby z prawidłowej stawki. Co więcej, gdy nabywca dokona zbiorczego przelewu w celu opłacenia więcej niż jednej faktury – przelewu, który omyłkowo nie pokrywa pełnej kwoty podatku naliczonego wynikającego z tych faktur – nie jest jasne, jak określić, której faktury dotyczy niedopłata. Także dlatego wysokość sankcji powinna zostać powiązana nie z wartością wykazaną na fakturze, lecz z wartością niedopłaty w systemie MPP.

Hipersankcja zupełnie nie jest potrzebna

Sankcja w wysokości 100 proc. podatku jest niewspółmierna do uchybień, za które grozi. Szpikowanie przepisów podatkowych sankcjami jest sposobem coraz częściej stosowanym przez ustawodawcę. Nie wdając się w dyskusję co do słuszności takiego kierunku, trzeba zauważyć, że zwiększanie represyjności systemu podatkowego, jeśli będzie postrzegane jako niesłuszne, w perspektywie może nawet obniżyć dyscyplinę podatkową. Stosowanie mechanizmu podzielonej płatności, a tym bardziej poprawne oznaczenie faktury, nie jest przecież celem samym w sobie. To tylko środek służący prawidłowości rozliczenia VAT.

Zastosowanie sankcji takiej wysokości jest szczególnie wątpliwe w odniesieniu do nabywcy. Kara odpowiadająca 100 proc. wartości podatku naliczonego jest równoznaczna z pozbawieniem podatnika prawa do odliczenia VAT. Pomyłka przy realizacji przelewu spowoduje analogiczne konsekwencje jakie wywołałoby całkowite pozbawienie podatnika prawa do odliczenia VAT. Jest to sprzeczne z prawem Unii Europejskiej (dyrektywą Rady 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej) i stanowi próbę jego obejścia. Do wprowadzenia ograniczenia prawa do odliczenia podatku naliczonego nie uprawnia Polski decyzja wykonawcza Rady (UE) 2019/310 z 18 lutego 2019 r., upoważniająca do wprowadzenia obowiązkowej podzielonej płatności.

Kolejna sankcja w ustawie o VAT

Wreszcie, analizując projekt zakładający jako zasadę wprowadzenie dodatkowego zobowiązania w wysokości 100 proc. podatku, warto spojrzeć jak taki rodzaj sankcji wygląda w kontekście całości przepisów o VAT. Generalnie przewidują one, że za uchybienie w postaci niewłaściwego zadeklarowania podatku sankcja wynosi 30 proc. wartości uchybienia, a jedynie bardzo wyjątkowo 100 proc. Niewłaściwe zadeklarowanie podatku to przecież uchybienie znaczenie cięższe niż brak formalny na fakturze czy źle zrealizowany przelew – żaden z tych błędów nie musi się skończyć złym rozliczeniem podatku. W tym kontekście retorycznym staje się pytanie o racjonalność systemu prawnego, który nakłada kary w wysokości 100 proc. podatku za brak formalny na fakturze, podczas gdy kara za niedopłatę podatku to tylko 30 proc.

Oby minister finansów zmienił projekt nowelizacji – tak, by stosowane sankcje nie były rażąco wysokie i niesprawiedliwe.

Tomasz Kowalczyk, doradca podatkowy, menedżer w Enodo Advisors

Piotr Litwin, doradca podatkowy, partner w Enodo Advisors