6 lutego 2020 r. funkcjonariuszka Straży Granicznej wniosła o rozwiązanie jej stosunku służbowego w związku z powołaniem do zawodowej służby wojskowej. Złożyła też oświadczenie, że bezpośrednio po zwolnieniu nie podejmie tej służby, więc przysługuje jej prawo do odprawy. Rozkazem personalnym została zwolniona z dniem 5 maja 2020 r. i wypłacono jej pieniądze, prawie 17 tys. zł. Trzy dni po tym, kobieta zawarła do końca maja umowę zlecenia w charakterze asystenta lekarza weterynarii. W tym samym czasie Straż Graniczna uznała, że wypłata odprawy była błędem i wezwała do zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy. Była funkcjonariuszka nie chciała zwrócić pieniędzy, więc sprawę skierowano na drogę postępowania sądowego. W odpowiedzi na pozew, wniosła o oddalenie powództwa w całości i wskazała, że świadczenie jej się należało, nawet jeśli Straż Graniczna się pomyliła. 

 

Waldemar Kitler, Dariusz Nowak, Marta Stepnowska

Sprawdź  
POLECAMY

Funkcjonariuszka nie miała prawa do odprawy

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Kętrzynie, który wskazał, że zgodnie z art. 118 ust. 1 pkt 1 ustawy o Straży Granicznej, funkcjonariusz zwolniony ze służby otrzymuje odprawę pieniężną. Jednakże art. 122 tej ustawy jasno stanowi, że odprawa nie przysługuje, jeśli osoba ta bezpośrednio po zwolnieniu ze służby została przyjęta do zawodowej służby wojskowej lub do innej służby, w której przysługuje prawo do takich świadczeń. Sąd zwrócił uwagę, że pozwana została zwolniona ze służby z dniem 5 maja 2020 r. Natomiast do zawodowej służby wojskowej została powołana rozkazem z 23 marca 2020 r. Tak więc jeszcze w trakcie służby w Straży Granicznej. Konkretne stanowisko służbowe zostało jej przydzielone 23 kwietnia 2020 r., z tym, że objąć je miała dopiero od czerwca. Wynika z tego, że będąc już powołaną do wojska i mając określone stanowisko, złożyła oświadczenie, że bezpośrednio po zwolnieniu ze służby w Straży Granicznej nie podejmie zawodowej służby wojskowej lub innej służby, w której przysługuje prawo do odprawy. Oznacza to, że poświadczyła nieprawdę. To zaś wprowadziło jednostkę w błąd i doprowadziło do nienależnej wypłaty świadczenia. Natomiast fakt, że nowe stanowisko zostało przydzielone od czerwca był bez znaczenia. Tak samo zostało ocenione podjęcie pracy w przychodni weterynaryjnej, ponieważ wykonywano ją w czasie, gdy pozwana była już faktycznie przyjęta do zawodowej służby wojskowej.

Czytaj także: NSA: Służba w policji bez znaczenia przy żołnierskiej odprawie >>>

Bez odprawy nawet, gdy najpierw powołano, a potem zwolniono

Negatywna przesłanka należności odprawy z art. 122 ustawy o Straży Granicznej, nie wiąże się z podjęciem zawodowej służby wojskowej, lecz z przyjęciem do tej służby. Terminy te nie są tożsame. Dlatego też rozpoczęcie pełnienia służby nie musi się pokrywać z wyznaczeniem żołnierza na stanowisko służbowe (zob. wyrok NSA z 8 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 369/16). Sąd podkreślił, że przepis ten nie pozwala na wypłacenie odprawy funkcjonariuszowi, który bezpośrednio po zwolnieniu został przyjęty do zawodowej służby wojskowej lub innej służby. Tym bardziej więc świadczenie to nie należy się, gdy przyjęcie do wojska miało miejsce jeszcze przed zwolnieniem ze Straży Granicznej. Tymczasem złożenie przez funkcjonariuszkę niezgodne z prawdą oświadczenia doprowadziło do wypłacenia odprawy, które jej się nie należała.

 


Pieniądze trzeba zwrócić, a sprawą może zainteresować się prokurator

Pozwana przyjęła linię obrony, że w błąd wprowadziła ją osoba, wobec której składała oświadczenie. Sąd jednak nie uznał takiego usprawiedliwienia. Natomiast jej wywody o tym, że nawet jeśli świadczenie było nienależne, ale skoro zostało spełnione, to nie podlega zwrotowi, zostały uznane za zupełnie dowolne i nie wymagające odnoszenia się. Mając powyższe na uwadze, Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda Skarbu Państwa - oddziału Straży Granicznej kwotę stanowiącą równowartość odprawy, jaką otrzymała wraz z ustawowymi odsetkami. Sprawa ta miała jeszcze jeden wątek – kryminalny. Sąd pracy nie jest jednak umocowany do tego, aby się nim zająć. Tym samym działanie byłej funkcjonariuszki może wymagać rozpoznania na gruncie postępowania przygotowawczego w kierunku podejrzenia zaistnienia czynu zabronionego określonego w art. 286 par. 1 ustawy Kodeks karny, czyli przestępstwa oszustwa.

Wyrok SR w Kętrzynie z 19 stycznia 2021 r., sygn. akt IV P 190/20