Zgodnie z najnowszym projektem tarczy 4, do ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z COVID-19 ma być dodany art. 15gc. Stanowi on, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19 pracodawca może udzielić pracownikowi w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu.

Czytaj również: Rząd robi wyłom w przepisach o prawie do urlopu wypoczynkowego>>
 

Pozorne udogodnienie

Z pozoru może się wydawać, że pracodawca zyskuje na takiej regulacji. Bezdyskusyjnie może bowiem wyznaczyć pracownikowi termin wykorzystania urlopu zaległego. Problem polega jednak na tym, że nie jest to żadne nowe uprawnienie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i w praktyce Państwowej Inspekcji Pracy od lat podkreśla się, że jeśli chodzi o urlop zaległy, czyli taki, do którego pracownik nabył prawo nie w bieżącym roku kalendarzowym, a wcześniej, pracodawca może wydać polecenie wykorzystania takiego urlopu w terminie przez siebie wskazanym.

 

Sprawdź również książkę: Kodeks pracy. Komentarz. Tom I i II >>


Urlopy zaległe w dotychczasowej praktyce orzeczniczej

Zgodnie z art. 168 Kodeksu pracy, urlopu niewykorzystanego w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo, należy udzielić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. Zasada ta nie jest uzależniona od żadnych warunków i nie przewiduje żadnych wyjątków. Ustawodawca zapewnia w ten sposób gwarancję urlopu wypoczynkowego. Nie ma takiego warunku, że udzielenie zaległego urlopu zależne jest od zgody pracownika. Orzecznictwo sądowe wskazuje jednoznacznie, że brak jest też wystarczających racji, aby potrzebę takiej zgody wyinterpretować wbrew brzmieniu przepisy. Trzeba przypomnieć, że prawo do urlopu wypoczynkowego określone jest przepisami o charakterze bezwzględnie obowiązującym, i to w odniesieniu do obu stron stosunku pracy. Pracodawca jest zobowiązany do udzielenia pracownikowi urlopu wypoczynkowego w określonym rozmiarze i terminie określonym według ustalonych zasad, a z drugiej strony pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu (por. art. 152 par. 2 k.p.) i nie może odmówić wykorzystania urlopu udzielonego zgodnie z przepisami prawa pracy.
Biorąc pod uwagę dorobek orzecznictwa sądowego, projekt tarczy 4 wyważa otwarte drzwi. Przyznaje uprawnienie, które pracodawca już ma. Nie jest to jednak jedyna wada tej regulacji.

 


Wady nowej regulacji

Po pierwsze, skoro uprawnienie, o którym stanowi projektowany art. 15gc ma zastosowanie w okresie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii, to zasadnym jest postawienie pytania, czy intencją ustawodawcy były pozbawienie pracodawcy prawa do wyznaczania urlopów zaległych w „normalnych” czasach? Takie rozwiązanie było oczywiście sprzeczne z dotychczas jednolitym poglądem na temat udzielania urlopów zaległych i otwierałoby pole do dyskusji, czy pracodawca potrzebuje zgody pracownika na wyznaczenie terminu wypoczynku z lat ubiegłych.
Po drugie, uprawnienie pracodawcy do wyznaczenia terminu wykorzystania urlopu zaległego zostało w projekcie ograniczone do 30 dni urlopu. Aktualny stan prawny takiego ograniczenia nie przewiduje. Nie jest niczym nadzwyczajnym, że pracownikowi może przysługiwać prawo do urlopu zaległego w wymiarze większym niż 30 dni. Dotychczas pracodawca mógł zadecydować o wykorzystaniu wszystkich dni wolnych w ciągu jednego roku. Jeśli projektowane przepisy wejdą w życie, prawo do decydowania o wykorzystaniu zaległego urlopu zostanie ograniczone do 30 dni. To nie jest tylko kwestia dalszego kumulowania wypoczynku, która może stać się naturalną konsekwencją takiego rozwiązania. Każdy niewykorzystany dzień urlopu, to konkretne pieniądze do wypłaty w postaci ekwiwalentu w razie rozwiązania stosunku pracy.

 



Wreszcie po trzecie, sens nowej regulacji w żaden sposób nie został wyjaśniony w uzasadnieniu projektu ustawy. Czytamy w nim, że ustawa przewiduje m.in.: czasowe zawieszenie obowiązku odbierania zaległych urlopów do 30 września 2020 r. Projekt ustawy takiego rozwiązania nie przewiduje, w szczególności nowy art. 15gc nie zawiesza obowiązku udzielenia urlopów zaległych w terminie do 30 września 2020 r. Z kolei uzasadnienie ustawy nie wyjaśnia, dlaczego projektodawca zdecydował się na takie brzmienie przepisu.
Projekt ustawy dopiero wpłynął do Sejmu, więc jest jeszcze szansa, że powyższe błędy zostaną naprawione. Jeśli jednak art. 15gc wejdzie do porządku prawnego w aktualnym brzmieniu, to niestety będzie to kolejny przykład braku staranności w działaniach ustawodawcy.

Autorka: Karolina Kołakowska, adwokat w Kancelarii Brzezińska Narolski Adwokaci. Ekspert z zakresu indywidualnego i zbiorowego prawa pracy oraz ochrony danych osobowych, trener i szkoleniowiec.