Badanie jest kontynuacją projektu prowadzonego od 2015 roku przez litewski think thank, w którym FOR bierze udział. Celem projektu jest analiza skali i przyczyn istnienia szarej strefy w uczestniczących w badaniu krajach oraz opracowanie rekomendacji, jak ją ograniczyć. Badanie bazuje na reprezentatywnej ankiecie przeprowadzonej metodą CAVI w uczestniczących krajach. Pierwsze badanie przeprowadzone w 2015 roku. Drugie w 2018 r.

Problem z szarą strefą na rynku pracy

Z raportu wynika, że w Polsce odsetek pracujących w szarej strefie należy do największych w regionie (ok. 8 proc.) i nie uległ istotnej zmianie. Na pytanie w jakiej wielkości firmie pracowały na szaro osoby, które znasz - 48 proc. ankietowanych wskazało na mikro, 36 proc. na małe, 11 proc. na średnie, a tylko 5 proc. na duże.

- Ankietowani najczęściej wskazywali występowanie szarej strefy w mikroprzedsiębiorstwach - Tam, gdzie jest najniższa produktywność, najniższe płace - mówi dr Aleksander Łaszek z FOR.

 


Zakupy w szarej strefie

Z badania wynika, że we wszystkich krajach poza Szwecją spadła wielkość zakupów w szarej strefie, przy znacznie mniejszych zmianach nielegalnego zatrudnienia. - Sprzedaż w szarej strefie w Polsce jest mniejsza niż w państwach bałtyckich (bliskość granicy z Rosją i Białorusią), na poziomie zbliżonym do czeskiego - wskazano.

- Jako zakupy w szarej strefie rozumiemy zarówno zakupy od nielegalnych sprzedawców, którzy nie dają paragonów i ukrywają cześć obrotów jak i zakupy nielegalnych dóbr poza sklepami - wyjaśnia dr Łaszek.

W Polsce przede wszystkim spadła liczba osób, które sporadyczne kupowały w szarej strefie, przy niemal niezmienionej liczbie pracujących tam. - W szarej strefie częściej pracowały osoby o niższych dochodach a jedną z głównych przyczyn były wysokie podatki - napisano w raporcie.

 


Autorzy reportu wskazali, że spadkowi szarej strefy w Polsce sprzyjała dobra koniunktura podnosząca dochody konsumentów oraz działania rządu zwiększające kontrolę oraz kary, które miały także negatywne efekty uboczne.

- Nowe obowiązki związane z VAT oznaczają duży wzrost obciążeń przedsiębiorców - obecnie formalności związane z tym podatkiem w Polsce są najbardziej czasochłonne spośród wszystkich krajów UE. To w połączeniu z niespodziewanymi zmianami regulacyjnymi oraz atakami na państwo prawa zniechęcało przedsiębiorstwa do inwestowania - wskazano.

Czytaj też: Premier: Przedsiębiorcy o przychodach powyżej 10 tys. zł będą płacić zryczałtowany ZUS >>