GUS policzył sierpniowe zatrudnienie i wynagrodzenia
W sierpniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było niższe o 0,2 proc. niż w lipcu br. i o 0,8 proc. niższe w porównaniu z sierpniem 2025 r., a przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw było niższe nominalnie o 2,6 proc. niż w lipcu br., natomiast w porównaniu z sierpniem 2025 r. było wyższe o 5,6 proc. - podał GUS w poniedziałek. Zdaniem Konfederacji Lewiatan, sierpień studzi płacowe emocje. Efekt lipcowych premii wygasa.

Główny Urząd Statystyczny opublikował w poniedziałek informację sygnalną „Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2026 r.”. Podał w niej, że przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6,4 mln etatów, a przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw - 9259,54 zł. Jak podkreślił GUS, w styczniu 2026 r. ustawowe minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło do 4806 zł, tj. o 3 proc. w stosunku do 2025 r. (4666 zł). Miało to też wpływ na zmianę przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw.
Czytaj również: To już pewne. W 2027 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wzrośnie o 144 zł>>
Spadek sierpniowego wynagrodzenia
Według GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2026 r. było niższe nominalnie o 2,6 proc. niż w lipcu br., natomiast w porównaniu z sierpniem 2025 r. było wyższe o 5,6 proc. Spadek przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sierpniu 2026 r. względem poprzedniego miesiąca wynikał z mniejszej skali dodatkowych wypłat, m.in. nagród i premii - kwartalnych, rocznych i uznaniowych, a także nagród jubileuszowych oraz odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń).
Czytaj też w LEX: Kontrola PIP – jak sprawdzić umowy i ograniczyć ryzyko ich przekształcenia w umowy o pracę >
Autorzy analizy przypominają, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw obejmuje wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatkowe składowe wynagrodzeń, m.in. premie, nagrody, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych oraz odprawy emerytalne.
Sierpień przyniósł niespodziankę
Zdaniem Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Konfederacji Lewiatan, sierpień przyniósł niespodziankę, choć prognoza była najbliższa wynikowi spośród wszystkich ankietowanych ekonomistów. - Dane potwierdzają wcześniejsze wyjaśnienie lipcowego, wzrostowego zaskoczenia płacowego, i to w sposób niemal podręcznikowy. Górnictwo, które w lipcu notowało wzrost wynagrodzeń o 21,9 proc. r/r, w sierpniu odnotowało spadek o 1,7 proc. r/r, a miesięcznie płace w tej sekcji zjechały aż o 20,7 proc. To potwierdza naszą tezę, że lipcowy skok miał głównie jednorazowy, a nie strukturalny charakter. Podobnie było w energetyce. Po lipcowym wystrzale (+13,4 proc. r/r, +14,5 proc. m/m) sierpień przyniósł spadek miesięczny o 6,9 proc., choć dynamika roczna nadal pozostaje podwyższona (+8,9 proc. r/r). Hipoteza o premiach związanych z dobrymi wynikami finansowymi za pierwsze półrocze znajduje więc potwierdzenie. Te branże wypłaciły jednorazowe świadczenia w lipcu, a następnie wróciły do bardziej normalnego poziomu - mówi Mariusz Zielonka. Jak twierdzi, efekt tej korekty wysokości płac widać w wyniku ogółem. - Wynagrodzenia wzrosły w sierpniu o 5,6 proc. r/r wobec 6,8 proc. w lipcu, wracając do trendu znanego z wcześniejszych miesięcy roku. To dla nas ważny sygnał, bo pokazuje, że lipcowe przyspieszenie nie było początkiem powrotu silniejszej presji płacowej w gospodarce. Było raczej efektem koncentracji jednorazowych wypłat w dwóch konkretnych sektorach - mówi ekspert.
Zobacz szkolenie online w LEX: Nowe uprawnienia PIP do przekształcania umów w umowy o pracę – co to oznacza dla pracodawców >
Jak zauważa Mariusz Zielonka, reszta gospodarki rośnie stabilnie pod względem wynagrodzeń: przetwórstwo +5,5 proc. r/r, budownictwo +5 proc., informacja i komunikacja +7,1 proc. Po stronie zatrudnienia wyróżnia się zakwaterowanie i gastronomia, gdzie liczba etatów wzrosła o 2 proc. r/r, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich sektorów. To dobrze wpisuje się w sezon letni i wcześniejsze obserwacje z badań koniunktury, które wskazywały na dobre prognozy dla tej branży.
Zobacz też w LEX: Przewodnik po zmianach w prawie pracy 2026 r. >
- Zatrudnienie w całym sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,8 proc. r/r, dokładnie zgodnie z trendem trwającym od wielu miesięcy. Rynek pracy pozostaje więc w łagodnym, kontrolowanym rozluźnieniu. Nie widzimy ani przyspieszenia spadku zatrudnienia, ani nagłego pogorszenia sytuacji - podkreśla Zielonka. I dodaje: - Presja płacowa w gospodarce nadal systematycznie słabnie. W połączeniu ze wzrostem oczekiwań inflacyjnych konsumentów, o którym pisaliśmy przy okazji wrześniowej koniunktury, daje to Radzie Polityki Pieniężnej mieszany, ale wciąż stosunkowo spokojny obraz przed decyzjami w najbliższych miesiącach. To jednak nie rynek pracy będzie teraz na świeczniku. W drugiej połowie roku pałeczkę zdecydowanie przejmuje inflacja konsumencka i producencka.
Zobacz w LEX: Kalkulator wynagrodzeń 2026 vs. 2027 - porównanie >








