Tak orzekł w ogłoszonym w czwartek wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE). Trybunał uznał, że oświadczenia złożone w trakcie programu audiowizualnego przez osobę, która twierdzi, że nigdy nie zatrudniłaby i nie dopuściła do pracy w swoim przedsiębiorstwie osób o określonej orientacji seksualnej, mieszczą się w materialnym zakresie stosowania dyrektywy 2000/781 (zwanej dalej „dyrektywą antydyskryminacyjną”), a konkretnie - pojęcia warunków dostępu do zatrudnienia lub pracy w rozumieniu art. 3 ust.1 lit. a) tej dyrektywy.
Nawet, jeżeli w czasie, gdy oświadczenia te były składane, nie toczyło się ani nie było planowane żadne postępowanie rekrutacyjne, pod warunkiem jednak, że związek między tymi oświadczeniami i warunkami dostępu do zatrudnienia lub pracy w przedsiębiorstwie nie jest hipotetyczny.

 


Wypowiedzi pracodawcy

W tej sprawie, w trakcie wywiadu radiowego, adwokat oświadczył, że w swojej kancelarii nie chce zatrudniać osób homoseksualnych i nie chce, by takie osoby tam pracowały. Uznawszy, że słowa tego adwokata stanowią dyskryminację pracowników ze względu na orientację seksualną, stowarzyszenie adwokatów oferujące ochronę prawną lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i interseksualnych (LGBTI) pozwało go do sądu w celu otrzymania odszkodowania. W następstwie uwzględnienia powództwa w pierwszej instancji i utrzymania wyroku w mocy w postępowaniu odwoławczym, adwokat wniósł od wyroku wydanego w drugiej instancji skargę kasacyjną do Corte suprema di cassazione (tj. do włoskiego sądu kasacyjnego). Sąd ten zwrócił się do Trybunału w trybie prejudycjalnym m.in. o wykładnię pojęcia warunków dostępu do zatrudnienia lub pracy w rozumieniu dyrektywy antydyskryminacyjnej.

Czytaj również:  Rekrutacja i zatrudnianie zgodne z normami Unii Europejskiej 

W opinii TSUE, pojęcie to wymaga wykładni autonomicznej i jednolitej oraz nie może być interpretowane zawężająco. Odwołując się do swego wyroku w sprawie Asociația Accept Trybunał podkreślił, że oświadczenia sugerujące istnienie homofobicznej polityki zatrudnienia wchodzą w zakres pojęcia warunków dostępu do zatrudnienia  lub pracy, nawet jeżeli pochodzą od osoby, która nie jest prawnie umocowana do zatrudniania, pod warunkiem że istnieje niehipotetyczny związek między tymi oświadczeniami a polityką rekrutacyjną pracodawcy.

Według Trybunału Sprawiedliwości, istnienie takiego związku powinny ocenić sądy krajowe na podstawie całościowej analizy okoliczności charakteryzujących wspomniane oświadczenia. W tej kwestii w szczególności istotne są: status autora oświadczeń oraz rola, w jakiej się wypowiadał, które powinny wykazać, że bądź jest on lub może być postrzegany jako osoba mająca decydujący wpływ na politykę rekrutacyjną przedsiębiorstwa. Sądy krajowe powinny również uwzględnić charakter i treść danych oświadczeń, a także kontekst, w którym zostały złożone, w szczególności ich publiczny lub prywatny charakter.

 


Wolność wypowiedzi nie jest nieograniczona

Zdaniem Trybunału, okoliczność, że wykładnia pojęcia warunków dostępu do zatrudnienia lub pracy może pociągać za sobą ewentualne ograniczenie korzystania z wolności wypowiedzi, wykładni takiej nie podważa.

 


TSUE przypomniał, że wolność wypowiedzi nie jest prawem absolutnym, a jego wykonywanie może podlegać ograniczeniom, pod warunkiem że ograniczenia te są ustanowione ustawą i szanują istotę tego prawa oraz zasadę proporcjonalności. Zasada ta oznacza konieczność sprawdzenia, czy ograniczenia te są konieczne i rzeczywiście odpowiadają celom interesu ogólnego uznawanym przez Unię lub potrzebom ochrony praw i wolności innych osób.

W omawianej sprawie przesłanki te są spełnione, ponieważ ograniczenia wynikają bezpośrednio z dyrektywy antydyskryminacyjnej i stosowane są wyłącznie po to, by osiągnąć jej cele, mianowicie zagwarantować zasadę równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy oraz realizację wysokiego poziomu zatrudnienia i ochrony socjalnej. Ingerencja - poprzez zakazanie wyłącznie oświadczeń stanowiących dyskryminację w dziedzinie zatrudnienia lub pracy - w korzystanie z  wolności wypowiedzi nie wykracza poza to, co jest konieczne do osiągnięcia celów wspomnianej dyrektywy. Ponadto ograniczenia wynikające z dyrektywy antydyskryminacyjnej są konieczne w celu zagwarantowania praw w dziedzinie zatrudnienia i pracy przysługujących osobom, których dyrektywa ta dotyczy.

Czytaj również: Zakaz dyskryminacji osób homoseksualnych pozostających w związkach partnerskich. Glosa do wyroku TS z dnia 1 kwietnia 2008 r., C-267/06

Według TSUE, sama istota ochrony przyznanej wspomnianą dyrektywą w dziedzinie zatrudnienia i pracy mogłaby stać się iluzoryczna, gdyby oświadczenia wchodzące w zakres pojęcia warunków dostępu do zatrudnienia lub pracy w rozumieniu tej samej dyrektywy znalazły się poza jej zakresem stosowania z tego powodu, że zostały złożone w audiowizualnym programie rozrywkowym, lub że stanowią wyraz osobistej opinii ich autora.

 


Dochodzenie roszczeń

Trybunał Sprawiedliwości UE uznał też, że dyrektywa antydyskryminacyjna nie stoi na przeszkodzie uregulowaniu włoskiemu przyznającemu automatycznie stowarzyszeniu adwokatów - którego statutowym przedmiotem działalności jest ochrona prawna osób o określonej orientacji seksualnej oraz promowanie kultury i poszanowania praw tej kategorii osób, z uwagi na ten cel oraz niezależnie od ewentualnego celu zarobkowego - legitymacji procesowej w celu doprowadzenia do przestrzegania zobowiązań wynikających z tej dyrektywy oraz, w stosownym przypadku, otrzymania odszkodowania, w sytuacji gdy mają miejsce czyny mogące stanowić dyskryminację w rozumieniu tej dyrektywy względem wspomnianej kategorii osób, a osoba poszkodowana nie jest możliwa do zidentyfikowania.

 


Trybunał wyjaśnił, że nawet jeżeli dyrektywa nie zobowiązuje do przyznania legitymacji stowarzyszeniu takiemu, jak w sprawie w postępowaniu przed sądem krajowym, jeżeli żadna osoba poszkodowana nie jest możliwa do zidentyfikowania, to przewiduje ona możliwość przyjmowania lub utrzymywania przez państwa członkowskie przepisów bardziej korzystnych od tych w niej zawartych w celu ochrony zasady równego traktowania. Do państw członkowskich, które dokonały takiego wyboru, należy decyzja, na jakich warunkach stowarzyszenie może wszcząć postępowanie sądowe w celu uzyskania stwierdzenia istnienia dyskryminacji oraz nałożenia sankcji. W szczególności należy do nich ustalenie, czy zarobkowy lub niezarobkowy cel stowarzyszenia powinien mieć wpływ na ocenę jego legitymacji procesowej w takich sprawach, oraz sprecyzowanie zakresu tego rodzaju powództwa, w szczególności sankcji, jakie mogą zostać nałożone w wyniku postępowania, przy czym sankcje te, zgodnie z art. 17 dyrektywy antydyskryminacyjnej powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające, również wtedy, gdy żadna osoba poszkodowana nie jest możliwa do zidentyfikowania.

Wyrok TSUE ogłoszony 23 kwietnia 2020 r. w sprawie Associazione Avvocatura per i diritti LGBTI (C-507/18).