Z sygnałów, jakie docierają do serwisu Prawo.pl wynika, że oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zaczęły wydawać decyzje odmowne w sprawie przyznania w marcu 2020 r. prawa do zasiłku chorobowego przedsiębiorcom, którzy wystąpili do ZUS o zwolnienie z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne na okres trzech miesięcy: od 1 marca do 31 maja 2020 r.

Czytaj również: Przedsiębiorcy ruszyli po zwolnienia ze składek ZUS>>

Nie na zasiłku, bo nie ma opłaconych składek

ZUS w uzasadnieniu odmów powołuje się na przepisy ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenie społecznego w razie choroby i macierzyństwa, zgodnie z którymi zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. – Dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie lub opłacono składkę w niepełnej wysokości (…). Z posiadanej dokumentacji wynika, że nie podlega pan dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu od 1 marca 2020 r., gdyż za marzec 2020 nie została opłacona należna składka na to ubezpieczenie w ustawowym terminie. Niezdolność do pracy z powodu choroby powstała (…) w okresie, kiedy nie podlegał pan ubezpieczeniu chorobowemu – napisał ZUS w decyzji.

Czytaj w LEX: Zasiłek chorobowy przedsiębiorcy – poradnik krok po kroku >

Kopie kilku decyzji, w posiadaniu których jest serwis Prawo.pl, dotyczą jednak nie tylko zasiłku chorobowego, ale także zasiłku opiekuńczego oraz dodatkowego zasiłku opiekuńczego na dzieci w związku z zamknięciem żłobków, przedszkoli i szkół. Wydały je różne oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w kraju a sposób uzasadnienia odmowy jest podobny.

 


- Nie wiem, jaka jest skala tego problemu, ale sam dysponuję kilkoma decyzjami w sprawach moich klientów, które dotyczą nie tylko zasiłku chorobowego, ale i zasiłku opiekuńczego oraz dodatkowego zasiłku opiekuńczego – mówi nam adwokat dr Wojciech Górowski, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Studenckiej Poradni Prawnej UJ.

Zobacz w LEX: Kalkulatory pomocy w ramach tarczy antykryzysowej >

- To nie są pojedyncze, incydentalne decyzje. Wiemy o co najmniej kilkunastu takich decyzjach wydanych przez różne oddziały terenowe ZUS – mówi z kolei Michał Kibil, adwokat, partner zarządzający w kancelarii Kibil i Wspólnicy. I dodaje: - Zakładam, że jeżeli rzeczywiście takie odmowy miały miejsce, a nie ma powodu tego kwestionować, skoro są osoby, których to dotknęło, to jedyne co można, to stwierdzić, że nie ma podstaw do takiego postępowania ze strony ZUS.

Jak tłumaczy adw. Michał Kibil, sytuacja jest kuriozalna. Bo, jak mówi, decyzja ZUS o zwolnieniu z obowiązku opłacania składek jest automatyczna (ma dotyczyć każdego, kto spełnia warunki ustawowe) i ma zwalniać z tego obowiązku wstecznie. – Nawet, jeżeli decyzja zostanie wydana z datą późniejszą to nie oznacza to, że dana osoba nie odprowadziła składek i powinna stracić prawo do ubezpieczenia chorobowego – zaznacza.  

 

Sprawdź również książkę: Dystrybucja ubezpieczeń. Komentarz >>


Przepis sobie, urzędnicy sobie

Chodzi o art. 31zo ustawy w sprawie COVID-19, zgodnie z którym zwolnienie ze składek na ubezpieczenie społeczne, na ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych, dotyczy nieopłaconych należności z tytułu składek, należnych za okres od 1 marca 2020 r. do 31 maja 2020 r. Chodzi o składki wykazane w deklaracjach rozliczeniowych złożonych za ten okres, jeżeli wnioskujący był zgłoszony jako płatnik składek przed dniem 1 lutego 2020 r.

Sprawdź w LEX: Czy płatnik opłacający składki wyłącznie na własne ubezpieczenie zdrowotne może skorzystać ze zwolnienia z opłacania składek ZUS w ramach tarczy antykryzysowej, jeżeli w kwietniu zatrudni pierwszego pracownika? >

Oprócz mikroprzedsiębiorców, tym zwolnieniem objęte są także osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i opłacające składki wyłącznie na własne ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne (tzw. samozatrudnieni) oraz podmioty zatrudniające nie więcej niż 49 pracowników. - Zwolnienie jest automatyczne i przysługuje każdemu, kto spełnia warunki ustawowe – zaznacza adwokat Kibil.

 


Co ważne, by skorzystać z tej ulgi składki mają być nieopłacone. Z kolei zgodnie z art. 31 zs ust. 1 ustawy w sprawie COVID-19, w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących, jeżeli przepisy uzależniają prawo lub wysokość świadczeń z ubezpieczeń społecznych od opłacenia składek, składki na ubezpieczenia społeczne, o których mowa w art. 31zo, zwolnione z obowiązku ich opłacania traktuje się jak składki opłacone.

Zobacz procedurę w LEX: Zasady zwalniania z opłacania składek na ubezpieczenia  >

Mało tego. Przepis art. 31zs ust. 2 ww. ustawy wyraźnie stanowi, że osoba prowadząca pozarolniczą działalność i osoba z nią współpracująca zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa jeżeli podlegała ubezpieczeniu chorobowemu w dniu 1 lutego 2020 r.

Czytaj również: ZUS: Zwolnienia ze składek na ubezpieczenie społeczne sięgnęły prawie 1,5 mld zł

Jeżeli przedsiębiorca opłacający składki na własne ubezpieczenie wystąpi do ZUS o zwolnienie ze składek i jego wniosek zostanie rozpatrzony przez ZUS pozytywnie, zachowa prawo do świadczeń w razie choroby i macierzyństwa za okres tego zwolnienia. Warunkiem otrzymania świadczeń jest to, by był w dobrowolnym ubezpieczeniu chorobowym na 1 lutego 2020 roku – potwierdza Paweł Żebrowski, rzecznik prasowy ZUS. I dodaje: Co do zasady decyzja o przyznaniu zasiłku chorobowego, zasiłku opiekuńczego, czy macierzyńskiego będzie wydawana po rozpatrzeniu wniosku o zwolnienie. Mogło się jednak zdarzyć, że przedsiębiorca, otrzymał już decyzję o odmowie zasiłku, zanim jego wniosek o zwolnienie ze składek trafił do ZUS. W takim przypadku przedsiębiorcy, którzy poprawnie złożyli wniosek o zwolnienie ze składek i spełnili warunki do uzyskania tego zwolnienia, będą mogli liczyć na wypłatę świadczenia. Nie muszą występować do ZUS w tej sprawie, ani składać kolejnego wniosku.

 


Sam ZUS radzi odwołanie się

- Wychodzi na to, że jest jakiś problem z przepływem informacji między zespołem ZUS wydającym decyzje w sprawie zwolnienia z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne a zespołem przyznającym prawo do zasiłków – uważa dr Wojciech Górowski. Podkreśla, że sam ZUS w przekazanej mu informacji na Twitterze zapewnił, że przedsiębiorca, który opłacał składki sam za siebie i złożył wniosek o zwolnienie ze składek, zachowuje prawo do zasiłku. Jednak musiał być w dobrowolnym ubezpieczeniu chorobowym na 1 lutego 2020 r. - Jeśli w takim przypadku oddział odmówił wypłaty zasiłku, należy się odwołać – poinformował ZUS. Według Zakładu, jeżeli ZUS uzna odwołanie za zasadne, to zmienia decyzję we własnym zakresie. Nie przekazuje go wtedy do sądu.

 

Sprawdź również książkę: Dystrybucja ubezpieczeń. Komentarz >>


Jednak zdaniem adw. Michała Kibila, to nie jest optymalne rozwiązanie. Konieczne jest albo doprecyzowanie przepisu, aby ZUS z chwilą złożenia wniosku przyjmował fikcję zapłaty wszystkich składek w okresie objęcia zwolnieniem, albo przyjęcie przez ZUS jednolitej interpretacji przepisu, która będzie wiążąca dla wszystkich oddziałów terenowych Zakładu, tak aby nieopłacenie składek w związku ze zwolnieniem nie było traktowane jako powodu do utraty prawa do ubezpieczenia chorobowego.

Zobacz procedurę w LEX: Łączenie różnych formy pomocy – zwolnienie ze składek ZUS i pomoc ze środków FP, FGŚP >

Przyznaje, że złożenie odwołania od decyzji odmownej ZUS w obecnej sytuacji będzie stanowiło poważne utrudnienie dla przedsiębiorców ubiegających się zasiłek. – Nie można, jak zdaje się to sugerować ZUS, przerzucać na przedsiębiorców ciężaru zwracania organowi uwagi na to, że został złożony wniosek o zwolnienie. ZUS powinien sam kontrolować, kto złożył wniosek o zwolnienie, a wszystkie decyzje o odmowie przyznania zasiłku powinny być podwójnie weryfikowane. Jeżeli ZUS będzie dalej kwalifikował brak zapłaty składek przy złożeniu wniosku o zwolnienie jako zaległości, to można sobie wyobrazić sytuację, w której przedsiębiorca nie tylko nie będzie uzyskiwał zasiłku, ale też nie będzie mógł np. uzyskać zaświadczenia o niezaleganiu, co może mu utrudnić uzyskanie pożyczki koniecznej dla zachowania płynności. Nie taki był chyba cel wprowadzania przepisu, który miał ułatwić przetrwanie kryzysu – podkreśla adw. Michał Kibil.

Czytaj również: Odmowa odroczenia składki przerywa ciągłość i blokuje zasiłki