Nagranie szkolenia Nowe zasady przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji – jak przygotować organizację na zmiany w Kodeksie pracy
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Elastyczny grafik oznacza umowę zlecenia? GIP jest innego zdania

Z pierwszych wydanych przez GIP interpretacji indywidualnych wynika, że brak konieczności pracy w stałych godzinach i dniach nie przesądza z góry o tym, że nie jest to stosunek pracy. Zaniepokojenie przedsiębiorców wywołała interpretacja w sprawie studentów pracujących w piekarni - skoro student nie decyduje samodzielnie co będzie robił w danym dniu, to jest to podporządkowanie pracownicze. Prawnicy wskazują na co firmy powinny zwrócić uwagę, by Inspekcja nie kwestionowała zawartych umów.

Paragrafy Dlon Kostka
Źródło: iStock

Ostatnia nowelizacja przepisów o Państwowej Inspekcji Pracy pozwoliła pracodawcom zwracać się do Głównego Inspektora Pracy o wydanie interpretacji indywidualnej w sprawie, czy dany stosunek prawny jest stosunkiem pracy. Co prawda sama interpretacja ma zastosowanie tylko do pracodawcy, który o nią wystąpił, ale argumentacja GIP jest cenną wskazówką dla innych. Nic więc dziwnego, że pierwsze decyzje wydane w tym trybie wzbudziły duże zainteresowanie pracodawców i ekspertów prawa pracy. Uwagę przykuły szczególnie dwie interpretacje: z 17 sierpnia 2026 r. (znak GIP-GPP 50.18.2026.2) oraz z 10 sierpnia 2026 r., znak (GIP-GPP.50.9.2026.6). Zostały one wydane na wniosek przedsiębiorcy z branży piekarniczej, który zatrudniał studentów przy produkcji i sprzedaży wyrobów oraz kierowców rozwożących towar.  W obu przypadkach osoby te miały elastyczny grafik pracy, jednak GIP ocenił inaczej ich sytuację prawną. Szerszym echem odbiła się decyzja w sprawie studentów, których zatrudnienie w oparciu o umowę zlecenia zostało zakwestionowane.

Czytaj również: Wniosek pracodawcy o interpretację indywidualną GIP to będzie samodonos>>

Zleceniobiorcy sami decydują o dostępności

W interpretacji z 17 sierpnia 2026 r. GIP uznał za nieprawidłowe stanowisko wnioskodawcy, który twierdził, że warunki, na jakich studenci wykonują swoje obowiązki, wykluczają uznanie istnienia stosunku pracy. Przedsiębiorca argumentował, że studenci sami określają swoją dyspozycyjność i na tej podstawie tworzony jest grafik pracy.  Studenci nie pracują w stałych dniach ani godzinach, nie mają narzuconej minimalnej liczby godzin do przepracowania ani obowiązku pozostawania w gotowości do pracy. Zdarzają się okresy np. w czasie sesji, gdy studenci w ogóle nie są uwzględniani w grafikach. Jak zapewnił przedsiębiorca, sami studenci nie są zainteresowani podjęciem pracy w stałych godzinach właściwych dla stosunku pracy. Zakres czynności do wykonania określa studentom przedsiębiorca, zgodnie z bieżącymi potrzebami sklepu lub procesu produkcyjnego.

Interpretacje indywidualne GIP — przewodnik dla pracodawców i działów HR - zobacz w LEX >

Na podobnych zasadach współpracują z przedsiębiorcą kierowcy, których relację z przedsiębiorcą GIP oceniał w interpretacji z 10 sierpnia 2026 r. Kierowcy również nie mają stałych godzin i dni pracy, samodzielnie określają swoją dyspozycyjność. Kierowcy mają wyznaczone punkty, do których mają rozwieźć towar, a wynagrodzenie jest stałe za kurs. Umowa cywilnoprawna zawarta z kierowcami dopuszcza powierzenie wykonania zlecenia także osobie trzeciej, nie jest więc konieczne osobiste wykonanie czynności.

 

Różnice przeważyły

GIP inaczej ocenił sytuację tych dwóch grup zatrudnionych u przedsiębiorcy. W przypadku studentów stwierdził, że skoro student nie ma samodzielności w określeniu, co będzie robił w danym czasie, to można mówić w tym przypadku o podporządkowaniu pracowniczym. Szczególnie w przypadku wykonywania prostych prac fizycznych trudno bowiem mówić o samodzielnym określaniu sposobi wykonywania zadań. Zdaniem GIP to, że studenci mają możliwość określania dyspozycyjności, nie przesądza o tym, że nie jest to stosunek pracy.

Z kolei w przypadku kierowców GIP stwierdził, że relacja łącząca strony nie ma cech stosunku pracy, o czym przesądza chociażby brak obowiązku osobistego świadczenia pracy, jak również brak obowiązku przyjmowania zleceń i samodzielne określanie dyspozycyjności.

Polecenie inspektora pracy – pierwszy krok w kierunku stwierdzenia stosunku pracy - czytaj w LEX >

Po opublikowaniu interpretacji pojawiły się głosy, które podawały w wątpliwość zasadność odróżnienia sytuacji studentów pracujących przy produkcji i sprzedaży od sytuacji kierowców. W obu przypadkach zleceniobiorcy nie mieli bowiem obowiązku pracy w stałych dniach i sami wskazywali, w jakie dni są dostępni. A to właśnie elastyczność grafiku wskazywano wcześniej jako ten element, który nie pozwoli na stwierdzenie istnienia stosunku pracy. Praca w wyznaczonym przez pracodawcę czasie jest bowiem jedną z jego niezbędnych cech zgodnie z art. 22 par. 1 kodeksu pracy. Jak jednak widać w tych dwóch interpretacjach, GIP ma odmienne zdanie. Bada inne cechy i to one mogą przeważyć na tym, jak ostatecznie zostanie zakwalifikowana umowa.

W przypadku kierowców taką przeważającą cechą była m.in. możliwość zastępstwa.

GIP uznał, że możliwość zastępstwa przeczy właściwemu dla stosunku pracy obowiązkowi osobistego świadczenia pracy, a swoboda w określaniu dyspozycyjności osłabia element pracowniczego podporządkowania co do czasu wykonywania pracy – wyjaśnia radca prawny Agata Majewska, JGA Kancelaria Radców Prawnych.

Z kolei radca prawny Bartosz Zwoliński, HRLS Zwolińska & Zwoliński, zwraca uwagę, że zestawienie tych dwóch interpretacji pokazuje, że dla PIP coraz większe znaczenie ma faktyczny przebieg współpracy. 

Udostępnianie danych osobowych Państwowej Inspekcji Pracy na gruncie nowych przepisów – zakres, forma, obowiązki ADO - czytaj w LEX >

- W sprawie studentów organ uznał, że mimo istotnej elastyczności po stronie zleceniobiorców dominowały cechy charakterystyczne dla stosunku pracy. Mimo to, GIP zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że podmiot zatrudniający każdorazowo ustala zakres wykonywanych czynności, co w ocenie organu stanowiło o występowaniu podstawowej cechy odróżniającej stosunek pracy od innych stosunków prawnych, czyli podporządkowania pracownika pracodawcy. Inaczej było w przypadku kierowców, którzy zdanie organu zachowali rzeczywistą samodzielność. - Znaczenie miały takie okoliczności jak możliwość odmówienia realizacji kursu, wskazywanie własnej dostępności czy przekazanie wykonania zlecenia innej osobie – dodaje mec. Bartosz Zwoliński.

 

Zdecyduje sąd

Trzeba jednak pamiętać, że sądy pracy mogą mieć inny pogląd na sprawę niż GIP lub okręgowi inspektorzy pracy. Sąd Najwyższy wyrażał dość liberalne poglądy na tę kwestie. W wyroku z 24 listopada 2011 r. (sygn. akt I PK 62/11) SN  stwierdził, to wola stron decyduje o tym, czy strony chcą pozostawać w stosunku pracy czy też wolą umowę cywilnoprawną. Warto też przypomnieć stanowisko SN w sprawie projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która wprowadzała m.in. możliwość stwierdzania decyzją przez okręgowych inspektorów pracy istnienia stosunku pracy. SN stwierdził w opinii do projektu, że takie uprawnienia inspekcji, które nie będzie uwzględniało woli stron, będzie naruszeniem zasady wolności wykonywania pracy. To prowadzi do wniosku, że sądy mogą nie być tak skore to podzielania stanowiska inspekcji pracy.

Kontrola PIP – jak sprawdzić umowy i ograniczyć ryzyko ich przekształcenia w umowy o pracę - czytaj w LEX >

Podobnego zdania jest Bartosz Zwoliński.

Dotychczas sądy stosunkowo często podkreślały znaczenie zgodnej woli stron i dopuszczały funkcjonowanie umów cywilnoprawnych nawet wtedy, gdy współpraca była wykonywana w określonym miejscu i czasie. Jednocześnie utrwalone pozostaje stanowisko, że decydujące znaczenie ma rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków. Jeżeli sąd uzna, że przeważają cechy właściwe dla stosunku pracy, sama nazwa umowy i preferencje stron nie będą rozstrzygające. Dlatego nie można wykluczyć, że sąd przyjąłby bardziej liberalne podejście niż GIP, zwłaszcza wobec studentów wykonujących pracę dorywczą – mówi mec. Zwoliński.

A co pomoże przekonać sąd do argumentacji przedsiębiorcy? – Na jego korzyść przemawiają rzeczywista możliwość odmowy świadczenia usług, samodzielne zgłaszanie dostępności, brak obowiązku wykonywania określonej liczby godzin, możliwość wielodniowych lub wielotygodniowych przerw oraz świadomy wybór zlecenia przez studentów. Sąd musiałby ocenić, czy bieżące wskazywanie czynności rzeczywiście osiągało poziom podporządkowania pracowniczego, czy było jedynie dopuszczalnym w stosunku cywilnoprawnym określaniem zakresu powierzanej usługi – tłumaczy Agata Majewska.

Czytaj też w LEX: Środki odwoławcze od decyzji i postanowień związanych z przekształceniem umów cywilnoprawnych >

 

Polecamy książki z prawa pracy

Przejdź do: Meritum HR, Jarosław Marciniak - otwiera się w nowym oknie
Nowość
meritum HR rgb
25% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 246,75 zł | Cena regularna: 329,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 236,88 zł