Mechanizm jest prosty: wystarczy zatrudnienie łącznie przez dwa miesiące i zwolnienie z pracy po 15 marca 2020 r., by otrzymywać dodatek solidarnościowy w wysokości 1400 zł miesięcznie przez trzy miesiące – od czerwca do sierpnia. Przy czym wcale nie trzeba owych dwóch miesięcy przepracować bezpośrednio przed zwolnieniem. A ponieważ ustawa nie przewiduje żadnego limitu w jego pobieraniu, to wystarczy raz spełnić kryteria uprawniające do jego otrzymania, aby móc pobierać ten dodatek tak długo, jak będzie przyznawany. Choćby do końca roku, jeśli rząd zdecyduje się na wydłużenie okresu jego przyznawania. A taką możliwość Rada Ministrów będzie miała, bo do ustawy wpisano delegację ustawową podobną do tej, jaką przewidziano w przypadku dodatkowego zasiłku opiekuńczego, która zezwala na przedłużanie okresu wypłacania dodatku solidarnościowego w drodze rozporządzenia.

Zobacz: Jak złożyć wniosek o dodatek solidarnościowy?

 


Nielimitowany dodatek

Uchwalona przez Sejm 4 czerwca ustawa o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (druk sejmowy nr 406, dalej: ustawa o dodatku solidarnościowym) ma być – jak mówi art. 1 ust. 2 ustawy - wsparciem finansowym dla osób, które straciły źródło przychodu ze względu na sytuację gospodarczą spowodowaną kryzysem wywołanym COVID-19. Tyle tylko, że przepis art. 3 ust. 1 tej ustawy, który określa warunki, jakie trzeba spełnić, by otrzymać dodatek solidarnościowy - nie wiąże utraty pracy z epidemią koronawirusa. Przepis ten daje bowiem prawo do dodatku osobie, która w 2020 r. podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy przez łączny okres co najmniej 60 dni oraz z którą po dniu 15 marca 2020 r. pracodawca rozwiązał umowę o pracę za wypowiedzeniem lub której umowa po tym dniu uległa rozwiązaniu z upływem czasu, na który była zawarta.

Czytaj w LEX: Czego może domagać się pracownik w przypadku odwołania z urlopu albo przesunięcia terminu urlopu? >

- Nie ma warunku, który określałby datę, kiedy ta umowa o pracę miałaby być zawarta, a to stwarza możliwość nawiązania stosunku pracy tylko po to, by otrzymać dodatek solidarnościowy, szczególnie jeśli okres obowiązywania dodatku byłby przedłużony – mówi radca prawny Magdalena Januszewska,  specjalizująca się w prawie pracy, ubezpieczeń i zabezpieczenia społecznego.

 


A ponieważ nie ma limitu korzystania z dodatku – tak jak to rząd zapisał w tarczach, w przypadku postojowego dla samozatrudnionych, które pierwotnie było jednorazowym świadczeniem, czy trzymiesięcznego okresu dofinansowania do wynagrodzeń pracowników objętych przestojem ekonomicznym czy obniżonym wymiarem czasu pracy, to też nie ma przeszkód, by z dodatku solidarnościowego – przez cały okres jego obowiązywaniu - korzystała osoba, która choćby raz spełniła warunki uprawniające do skorzystania z niego.

Czytaj w LEX: Jak wypowiedzieć umowę o pracę i wręczyć świadectwo pracy w dobie koronawirusa? >

Mec. Januszewska zwraca przy tym uwagę na konstrukcję przepisów, dzięki której więcej osób uzyska prawo do dodatku solidarnościowego niż miałoby prawo do zasiłku dla bezrobotnych.

- Zasadniczo prawo do zasiłku dla bezrobotnych przysługuje pracownikom, którym pracodawcy wypłacali co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę, czyli obecnie 2600 zł, od którego mieli obowiązek odprowadzania składki do Funduszu Pracy. Dodatkowo staż pracy musi być odpowiednio długi, tzn. 365 dni w ciągu ostatnich 18 miesięcy. Warunkiem otrzymania zasiłku jest też brak propozycji odpowiedniej pracy, stażu, itd. W przypadku dodatku solidarnościowego, prawo do niego zyskają osoby, które pracowały przykładowo na 0,1 etatu za np. na 300 zł. Wystarczy tylko 60 dni zatrudnienia. Nie ma też warunku braku odpowiedniej pracy – podkreśla mec. Magdalena Januszewska.

Czytaj w LEX: Co powinien zrobić pracodawca jeśli u pracownika stwierdzono koronawirusa? >

Niestety w ustawie nie ma przepisu, który zapobiegałby ewentualnym nadużyciom. Nie wiadomo np., czy z chwilą wydłużenia przez rząd okresu wypłacania dodatku solidarnościowego, prawo do otrzymywania tego dodatku zostanie automatycznie przedłużone na kolejny okres tym, którzy taki dodatek otrzymywali w okresie czerwiec-sierpień 2020 r. Przepisy milczą na ten temat.

 

Sprawdź również książkę: Prawo pracy. Rozporządzenia. Komentarz ebook >>


- W zakresie konstrukcji przedłużenia istotnie przyjęto podobną formę, jak przy dodatkowym zasiłku opiekuńczym, a więc aby ominąć konieczność nowelizacji przepisów i przeprowadzania całego procesu legislacyjnego - przedłużenie może nastąpić rozporządzeniem Rady Ministrów, zwłaszcza iż przy obecnej konfiguracji politycznej Senat niekoniecznie pozwala rządzącym na ekspresowe wprowadzanie nowych przepisów. Dodatkowo regulacje nie limitują czasu korzystania z dodatku przez daną osobę spełniającą wymagania, wskazując jedynie okres, w jakim obowiązuje dodatek i możliwe jest korzystanie z niego. Zatem z dodatku będzie można skorzystać wielokrotnie, jeżeli tylko okres jego obowiązywania będzie nadal trwał, a dana osoba będzie spełniała przesłanki ustawowe – potwierdza Piotr Nietrzpiel, radca prawny z kancelarii Wojewódka i Wspólnicy. I dodaje: - Jedną z tych przesłanek jest podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy przez co najmniej 60 dni w roku 2020, a więc jednorazowe spełnienie tego wymagania - nawet na początku roku, pozwoli na korzystanie z dodatku w całym okresie jego obowiązywania, gdyż przepisy nie wskazują na konieczność spełnienia tego warunku po każdorazowym zatrudnieniu, po którym ma być pobierany dodatek.

Zobacz w LEX: Kalkulatory pomocy w ramach tarczy antykryzysowej >

 


Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert ds. prawa pracy Pracodawców RP przypomina, że dodatek będzie przysługiwał bezrobotnym, którzy nie podlegają ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu, czyli nie podjęli jeszcze pracy, która byłaby tytułem do ubezpieczeń. - Oznacza to, że dodatek zostanie przyznany osobom, które wykonują umowę o dzieło, bowiem nie jest ona oskładkowana. Zatem świadczenie będzie stanowiło dodatkowy dochód dla osób, które mają już źródło utrzymania – twierdzi Siemienkiewicz.

Czytaj w LEX: Tarcza antykryzysowa 4.0 - rozwiązania dla pracodawców i pracowników >

Zauważa przy tym, że kwota dodatku (1400 zł) będzie wyższa niż zasiłku dla bezrobotnych, nawet po planowej od września podwyżce (do 1200 zł miesięcznie w okresie pierwszych 90 dni posiadania prawa do zasiłku). - Wydłużenie okresu pobierania dodatku solidarnościowego może zniechęcać bezrobotnych do podejmowania pracy lub spowoduje poszerzenie szarej strefy – wskazuje Katarzyna Siemienkiewicz. Tymczasem, jak tłumaczy, im więcej jest osób pracujących na rynku pracy, tym bardziej zyskuje na tym budżet państwa. - Finansowanie tego świadczenia przez dłuższy czas może przynieść odwrotny skutek. Nie dość, że będzie kosztowało Fundusz Pracy jeszcze więcej środków, które pochodzą od pracodawców, to jeszcze w związku z poszerzeniem szarej strefy nie zostaną odnotowane wpływy do budżetu – podkreśla ekspert ds. prawa pracy Pracodawców RP. I dodaje: - Fundusz Pracy ani Fundusz Walki z COVID-19 to nie jest worek bez dna. Podstawowym pytaniem jest źródło finansowania dodatku solidarnościowego w wydłużonym okresie.

Czytaj w LEX: Nowa kwota wolna od potrąceń - zmiany w potrąceniach z wynagrodzeń pracowników >

 


Dodatek nie dla długoletnich pracowników

Mankamentem nowych przepisów jest też to, że nie będą mogli z nich skorzystać pracownicy, którzy dopiero stracą pracę, bo ich pracodawca walczył o utrzymanie miejsc pracy i wypowiedzenie wręczy im dopiero np. w lipcu. Jeśli będą to pracownicy, którzy długo pracowali w zakładzie pracy, to ich wypowiedzenie będzie trzymiesięczne. A to oznacza, że bez pracy zostaną w… listopadzie.

Czytaj w LEX: Okres wypowiedzenia umowy o pracę >

Na dodatku zyskają natomiast tylko ci, którzy pracowali krótko (czyli mieli krótki okres wypowiedzenia) i szybko stracili pracę, np. w kwietniu.

Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawialiśmy, to ewidentna niespójność tej ustawy z tarczami antykryzysowymi, w ramach których rząd oferuje dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników, aby ochronić miejsca pracy.

Czytaj również: Prezydent proponuje "brata bliźniaka" zasiłku dla bezrobotnych

Staż i tytuł do ubezpieczeń

Co ciekawe, zgodnie z art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o dodatku solidarnościowym, sam fakt pobierania dodatku będzie uprawniał do podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu. Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie zdrowotne będzie stanowiła wypłacona kwota dodatku solidarnościowego. Składki za nich będzie opłacał w całości budżet państwa za pośrednictwem ZUS.  

- Pobieranie dodatku daje więc staż ubezpieczeniowy i składki np. do emerytury oraz możliwość korzystania z publicznych świadczeń zdrowotnych – wyjaśnia mec. Magdalena Januszewska. I dodaje: - Warto o tym pamiętać, szczególnie że ustawodawca nie wpisał dodatku solidarnościowego jako tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego i rentowych w art. 6 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który to przepis zawiera katalog tytułów do tych ubezpieczeń, oraz w art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który określa kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Czytaj w LEX: Zbieg tytułów do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego >

Urzędnicy z powiatowych urzędów pracy, z którymi rozmawiał serwis Prawo.pl, zwracają też uwagę na fakt, iż wypłacaniem dodatku ma zajmować się ZUS w sytuacji, gdy to powiatowe urzędy pracy mają wiedzę na temat zarejestrowanych u siebie bezrobotnych. – To może stanowić duże utrudnienie w prowadzeniu egzekucji, gdyby się okazało, że bezrobotny pobrał zasiłek dla bezrobotnych nienależnie, bo w okresie pobierania dodatku solidarnościowego, o czym nie zawiadomił urzędu pracy – mówi dyrektor jednego z powiatowych urzędów pracy, prosząc o anonimowość.

 


Dodatek nie dla przewlekle chorych

Prawo do dodatku będą miały osoby, które stracą pracę i  te już bezrobotne – i to zarówno te, które pobierają zasiłek dla bezrobotnych, jak i te, które są zarejestrowane w urzędzie pracy, ale prawa do zasiłku nie mają.

Nie skorzystają z niego natomiast osoby zwolnione z pracy z winy pracownika (dyscyplinarnie) oraz te, które straciły pracę na skutek rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia bez winy pracownika, np. z powodu długotrwałej nieobecności spowodowanej chorobą.

Dodatku nie będzie też można łączyć z zasiłkiem chorobowym i świadczeniem rehabilitacyjnym.

Czytaj w LEX: Roszczenia pracownika w razie niezgodnego z prawem rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia >

Jest dodatek, może nie być alimentów

Co ważne, w myśl art. 13 ustawy o dodatku solidarnościowym, pobieranie tego dodatku będzie dochodem uzyskanym rozumieniu ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych i ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Będzie więc uwzględniane przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego na okresy świadczeniowe odpowiednio od 1 listopada 2019 r. do 31 października 2021 r. i od 1 października 2019 r. do 30 września 2021 r.

Czytaj w LEX: Zmiana decyzji w sprawie prawa do świadczeń rodzinnych – ujęcie praktyczne – narzędzia >

- To może mieć znaczenie dla wielu gospodarstw domowych, które ucierpiały z powodu utraty pracy przez żywiciela rodziny. Będą one musiały dokonać kalkulacji  i rozważyć, czy wnioskować o dodatek kosztem świadczeń rodzinnych – podkreśla Katarzyna Siemienkiewicz.  

Czytaj również: Dodatek solidarnościowy uchwalony - 1400 zł dla poszkodowanych koronawirusem