Prawo.pl dotarło do projektu rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie deklaracji rezygnacji z wpłat do PPK. Zgodnie z treścią pierwotnego projektu rozporządzenia składana przez uczestnika PPK deklaracja rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK zwiera trzy rodzaje danych m.in.  chodzi o dane pracownika i pracodawcy. Najwięcej wątpliwości budziła jednak treść oświadczenia uczestnika PPK o samej rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK, a także, o posiadaniu przez niego wiedzy o konsekwencjach jej złożenia.

Sprawdź w LEX: Pracownicze Plany Kapitałowe - nowe obowiązki pracodawców >

 

Pierwotny wzór utrudniał pracownikom rezygnację

Pierwotny wzór deklaracji krytykowali pracodawcy. Business Centre Club zwracał uwagę, że nie ma żadnego celu – poza utrudnieniem pracownikom i pracodawcom pobierania tego oświadczania – wprowadzanie 7 pól podpisu pod każdym zdaniem oświadczenia. - Jeżeli, w istocie, zamiarem projektodawcy jest aby oświadczenie o rezygnacji z PPK składane było świadomie, powinien je skonstruować w sposób, który buduje u odbiorcy taką świadomość, zwłaszcza że pracowniczy plan kapitałowy jest instytucją nową. Zaproponowane w projekcie rozporządzenia rozwiązanie kreuje świadomość zgodną z tą, którą chce wywołać projektodawca, a nie pozwalającą podjąć świadomą decyzję opartą o obiektywną wiedzę co do wad i zalet przystąpienia do PPK - wskazywało wówczas BCC.  

Sprawdź w LEX: W jaki sposób obliczyć okres zatrudnienia wymagany do zawarcia umowy o prowadzenie PPK? >

Pierwotna deklaracja o rezygnacji z oszczędzania w PPK niepokoiła również Konfederację Lewiatan. - Łatwo sobie wyobrazić sytuację braku jednego podpisu bądź błędnego podania numeru identyfikacyjnego podatnika. Co w sytuacji złożenia niepełnego oświadczenia w dniu dokonywania wpłaty na PPK  albo braku jednego podpisu? Czy w takim przypadku wniosek nie spełni wymogów formalnych i w konsekwencji ma nie zostać przyjęty? – podkreślono.

Sprawdź w LEX: Tworzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych krok po kroku >

 


 

Zmiana wzoru deklaracji

Zgodnie z najnowszym projektem MF, aby zrezygnować z PPK będzie potrzebny jeden podpis. W dokumencie pracownik będzie musiał podać swoje dane m.in. pesel oraz numer dowodu osobistego. Ponadto pracownik w oświadczeniu zadeklaruje, że posiada wiedzę o konsekwencjach rezygnacji z PPK.

Dr Marcin Wojewódka, radca prawny w Wojewódka i Wspólnicy, zwraca uwagę, że w najnowszym projekcie MF zrezygnowano nie tylko z barokowych ozdobników chwalących system PPK i mających na celu odwiedzenie składających od złożenia rezygnacji. - Przede wszystkim zrezygnowano z dotychczasowego żądania siedmiu podpisów na rzecz jednego, czyniąc tym samym deklarację dużo bardziej przejrzystą. Projektodawcy zrezygnowali także z nakładania obowiązku wskazywania przez osobę zatrudnioną licznych niepotrzebnych danych identyfikujących tak samego składającego, jak też jego pracodawcę - podkreśla.

Sprawdź w LEX: W jaki sposób ustalać liczbę pracowników na potrzeby ustalenia obowiązku tworzenia PPK >

Przypomina, że mimo uproszczenia formularza rezygnacji z wpłat do PPK, to w samej ustawie znajdują się przepisy karne, które zakazują działania pracodawcy lub osoby działającej w jego imieniu polegającego na nakłanianiu do rezygnacji z wpłat do PPK. - Penalizowane jest nakłanianie do rezygnacji z wpłat tak osób zatrudnionych jak też już samych uczestników PPK. Oczywiście nie sposób uznać, aby sama dystrybucja wzoru przedmiotowej deklaracji rezygnacji wypełniała już znamiona czynu zabronionego, ale, z uwagi na możliwe dotkliwe sankcje, rekomendowanym jest ostrożne podejście pracodawców w tym zakresie.  Należy oczekiwać, że przedmiotowe rozporządzenie Ministra Finansów powinno zostać ogłoszone w ciągu najbliższych tygodniach - wyjaśnia ekspert.

Zrezygnowanie z kilku podpisów w deklaracji chwali także Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego. - Deklaracja jest dużo prostsza i nie wymaga dodatkowych informacji. To o wiele lepszy i czytelniejszy projekt w porównaniu z tym, co widzieliśmy pierwotnie - ocenił. Zaznaczył jednak, że wątpliwości może wywoływać przepis dotyczący dopłat rocznych w PPK. - Chodzi o osoby, które oszczędzają w kilku PPK i rezygnują z planów kapitałowych u jednego z pracodawców - wyjaśniał.

Z kolei Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan przypomina, że dla firm kluczowym jest, aby ograniczyć liczbę podpisów przy deklaracji dot. rezygnacji z PPK. - Już wcześniej proponowaliśmy zejść do jednego podpisu. Wydaje nam się, że każda osoba świadomie podpisuje dokumenty. Warto jednak zauważyć, że to na pracodawcy będzie spoczywał obowiązek obsługi tych dokumentów. To pracodawca będzie musiał wszystko zweryfikować np. czy dane są odpowiednie - mówi.

Czytaj też: PFR szkoli pracodawców z PPK >>>

 


 

Pracownicze Programy Kapitałowe mają dotyczyć ok. 11,5 mln pracowników i mają zapewnić dodatkowe oszczędności dla przyszłych emerytów, po ukończeniu przez nich 60. roku życia. Ustawa zakłada utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program ma być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy. Dotyczy osób, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK może wynosić od 2 do 4 proc. wynagrodzenia. Z kolei pracodawca dopłacałby składkę od 1,5 proc. do 4 proc. wynagrodzenia. W efekcie maksymalna wpłata na PPK w przypadku jednego pracownika mogłaby wynosić 8 proc. Obowiązywałaby coroczna dopłata z budżetu w wysokości 240 zł, a ponadto państwo dawałoby dodatkową "opłatę powitalną" w wysokości 250 zł.

Więcej przydatnych materiałów znajdziesz w LEX Kadry:

Pracownicze Plany Kapitałowe - porównanie PPK a PPE >

Czy zleceniodawca ma obowiązek dokonywać wpłat do PPK? >

Nie masz dostępu do tych materiałów? Sprawdź, jak go uzyskać >

Czy składka na pracowniczy plan kapitałowy będzie podlegać podatkowi dochodowemu od osób fizycznych? >

Pracownicze programy emerytalne a koszty uzyskania przychodów >