Szkolenia online Wartościowanie pracy wg Dyrektywy i projektu ustawy o równości wynagrodzeń 27.03.2026 r. godz. 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Bonu senioralnego nie będzie. Systemowej polityki senioralnej też nie ma

Po przeciągających się pracach rządu nad projektem ustawy o bonie senioralnym, ostatecznie nie zajął sią nim nawet Stały Komitet Rady Ministrów, projekt trafił do kosza. Bonu senioralnego nie będzie. W rewizji Krajowego Planu Odbudowy (KPO), której rząd dokonał kilka dni temu, w miejsce ustawy o bonie senioralnym wpisano projekt o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami. I choć założenia bonu senioralnego były kontrowersyjne, oznacza to, jak twierdzą eksperci, brak systemowej polityki senioralnej.

senior kotek
Źródło: iStock

Projekt ustawy o bonie senioralnym (nr UA3) ogłoszony w październiku 2024 roku miał realizować kamień milowy A70G Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności („Wdrożenie priorytetów w zakresie reformy określonych na podstawie strategicznego przeglądu opieki długoterminowej w Polsce, w oparciu o wnioski z realizacji kamienia milowego A69G”). Pierwotnie ustawa miała wejść w życie 1 stycznia 2026 r., w ostatniej wersji we wrześniu br. Bon senioralny miał być niematerialnym świadczeniem o wartości maksymalnie 2150 zł, a jego ideą było, żeby bliscy nie musieli rezygnować z pracy na rzecz opieki nad seniorami po 75 r. ż. Do projektu wpłynęło ok. tysiąca uwag, a prace nad nimi trwały ponad rok. Kontrowersyjne było m.in. to, że z bonu senioralnego nie mogłyby korzystać osoby samotne, tylko te posiadające rodzinę. Bon nie byłby też waloryzowany, a otrzymać mogliby go seniorzy o niskich dochodach. Za projekt odpowiadała Marzena Okła-Drewnowicz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a wcześniej minister ds. polityki senioralnej. Jeszcze w styczniu br. twierdziła, że projekt czeka, aby zajął się nim Stały Komitet Rady Ministrów. Ostatecznie tak się nie stało.

Czytaj również: Bon senioralny jednak od 75. roku życia>>

Bon senioralny zniknął z KPO

- Aktualizujemy Krajowy Plan Odbudowy, aby dostosować harmonogramy reform i inwestycji do realnego tempa ich realizacji. Celem zmian z KPO jest maksymalne wykorzystanie dostępnych środków z programu – podało kilka dni temu Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. W wyniku rewizji rząd zrezygnował z projektu ustawy o bonie senioralnym w KPO, a jego miejsce zajął projekt ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami.

- Bon Senioralny był od początku przestrzeloną obietnicą partii rządzącej, wprowadzoną do tzw. 100 konkretów na 100 pierwszych dni rządu tylko z tego tytułu, że trzeba było w programie umieścić cokolwiek, co wyda się ważne dla rosnącej grupy seniorów w potrzebie oraz ich bliskich zaangażowanych w opiekę, a więc elektoratu dziś kilkumilionowego. Hasła w programie zapisano, ale woli wprowadzenia rozwiązania na serio nigdy nie było widać – komentuje w polityce-senioralnej.pl naczelny magazynu „Polityka Senioralna” Przemysław Wiśniewski. Podkreśla, że bon miał być filarem spójnego systemu wsparcia osób starszych o ograniczonej samodzielności. - Jego „utopienie” powoduje, że w najbliższych latach takiego systemu wciąż nie będzie. Liczba osób starszych, w tym sędziwych systematycznie rośnie, a programy ich wsparcia są niewystarczające. Brak kompleksowego systemu przełoży się więc na spadek jakości znaczącej liczby życia seniorów niemogących samodzielnie zapewnić sobie wsparcia i wciąż będzie obciążał opieką ich bliskich – odbierając wielu osobom pomagającym rodzicom czy dziadkom możliwość realizowania się zawodowo czy angażowania czasu w opiekę nad własnymi dziećmi – uważa Przemysław Wiśniewski.

 

Brakuje polityki senioralnej

Dr Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Zarządu Głównego Polskiego Związku Emerytów i Rencistów, uważa, że dla części seniorów i ich rodzin, brak bonu senioralnego będzie zawodem. – Miał on bowiem ułatwić godzenie pracy zawodowej z opieką nad naszymi bliskimi członkami rodziny. Nie ulega wątpliwości, że jest potrzeba wsparcia osób starszych, szczególnie w późnej starości, które wymagają wsparcia całodobowego i ta potrzeba rośnie i będzie rosła. System państwowy nie jest w stanie temu sprostać, więc spada to na rodziny, a rodzin wielopokoleniowych, gdzie to wsparcie jest naturalne, jest coraz mniej. Bon senioralny nie rozwiązywał wszystkich problemów, ale był wyjściem naprzeciwko przynajmniej części potrzeb – komentuje dr Ostrowska. Podkreśla, że był cegiełką wznoszącą mur bezpieczeństwa we wsparciu seniorów, a budowanie trwałej polityki senioralnej jest absolutnie niezbędne wobec starzejącego się społeczeństwa.

Przemysław Wiśniewski zwraca uwagę na istotną kwestię zaangażowania wielu osób w pracę nad bonem senioralnym, a co za tym idzie i finanse. - Żal czasu setek urzędników i reprezentantów strony społecznej, których wciągnięto w iluzoryczne projektowanie Bonu. To są tysiące godzin przepalonej pracy wartej miliony złotych. Ale i tak nic w porównaniu do pieniędzy, które w ramach Bonu powinny zostać zaangażowane we wsparcie osób starszych – nie dlatego, że im się należy, tylko dlatego, że wsparcia dramatycznie potrzebują. Bon miał być narzędziem – wiem jak bombastycznie to brzmi – rewolucyjnej zmiany. Filarem nowego systemu wsparcia społecznego osób starszych, przygotowującego Polskę na wyzwania dynamicznie postępującego starzenia się społeczeństwa. To, że wyrzucono go do kosza znaczy, że żadnej systemowej polityki senioralnej w naszym kraju nie ma – konkluduje.

 

Polecamy książki z prawa pracy