FOR zaprezentowało wyniki najnowszego międzynarodowego raportu: Employment Flexibility Index 2019. Brano w nim pod uwagę m.in. Łatwość zatrudniania – regulacje pracy na czas określony, płacy minimalnej i okresów próbnych i łatwość zwalniania – regulacje zasad wypowiadania umów.

Indeks elastyczności bez zmian

- Brak poprawy w Indeksie od zeszłego roku wskazuje, że polskie regulacje pracy w dalszym ciągu wymagają gruntownych reform. Ani polski kodeks pracy, ani sposób ustalania płacy minimalnej nie współgrają obecnie z potrzebami współcześnie dynamicznie zmieniającego się rynku pracy i innowacyjnej gospodarki - wskazano w raporcie, przygotowanym przez ekonomistę Rafała Trzeciakowskiego.

Litwa dobrym przykładem

Jako dobry przykład podano reformy na Litwie, które miały na celu ułatwić rozwiązywanie stosunku pracy przez skrócić minimalne okresy wypowiedzenia i odpraw. Skrócono tam okres wypowiedzenia z 8,7 tygodni do 4,3 tygodni oraz zmniejszono odprawy z równowartości wynagrodzenia za 15,9-21,7 tygodni pracy do 8,7 tygodni pracy.

Elastyczność w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy

Kwestia elastyczności zatrudnienia była podejmowana podczas obrad Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, która zakończyła swoje prace w połowie marca. Opracowała propozycje zmian Kodeksu pracy i Kodeksu zbiorowego prawa pracy. Zaproponowała m.in wydłużenie czasu umów o pracę na okres próbny. Ponadto każdy pracownik, niezależnie do stażu pracy, mógłby wykorzystać 26 dni urlopu. Resort rodziny, pracy i polityki społecznej poinformował jednak, że nie ma szans, aby w tej kadencji Sejmu nowy kodeks został wprowadzony.

 


Bezpieczeństwo pracowników to nie utrudnienia w zwolnieniach

FOR uważa, że bezpieczeństwa pracowników nie należy wiązać z utrudnieniami zwolnień, tylko z umożliwieniem pracownikom i firmom elastycznych dostosowań do zmian na rynku, tak aby łatwe było tworzenie nowych miejsc pracy i tym samym zmiana miejsca zatrudnienia.  - Paradoksalnie często utrudnienia zwalniania pracowników prowadzą do wysokich stóp bezrobocia, ponieważ przedsiębiorcy boją się tworzyć nowe miejsca pracy, jeżeli nie będą mogli ich zlikwidować, w przypadku gdyby popyt na ich produkty się załamał - wskazano.

 


W raporcie zauważono, że Polska ma czwarty najniższy udział zatrudnionych na czas nieokreślony w populacji na 28 krajów UE. - Przyczynia się do tego sztywność regulacji pracy, wypychająca osoby mniej wykwalifikowane lub w regionach o niskim poziomie płac na umowy zlecenia (nie obowiązuje kodeks pracy), umowy o dzieło i samozatrudnienie (nie obowiązuje kodeks pracy ani płaca minimalna) czy do szarej strefy.

Problemem płaca minimalna

Jak czytamy w publikacji, wysokość płacy minimalnej nie jest kluczowym problemem polskiego rynku pracy, ale negatywnie odbija się na zatrudnieniu najsłabszych pracowników.  - Wysoka płaca minimalna utrudnia podejmowanie pracy osobom, których brak doświadczenia, niskie umiejętności czy niski poziom wynagrodzeń w regionie (realnie płaca minimalna jest wyższa w biedniejszych regionach Polski) nie pozwalają wypracować wystarczająco dużej wartości dodanej, aby opłacalne było ich zatrudnieni - napisano.

Autor zwrócił uwagę, że Polska ma siódmą najwyższą płacę minimalną w stosunku do produktywności pracy na 41 krajów UE i OECD. Według ekspertów FOR to utrudnia najsłabszym pracownikom znalezienie pracy, jak również może wypychać ich na nietypowe formy zatrudnienia i do szarej strefy.

Czytaj  też: Komuda: przed ewentualnymi zmianami w Kodeksie pracy należy przeanalizować obecne prawo >>>
 

Jak zaznaczono w raporcie w krajach o sztywnych regulacjach pracy występują duże problemy z integracją imigrantów, gdyż często są oni najsłabszymi uczestnikami rynku pracy.  - Obecnie ten problem Polski nie dotyczy, ponieważ obcokrajowcy przyjeżdżają do nas głównie do pracy tymczasowej, ale trzeba się spodziewać, że w przyszłości to się zmieni - napisano.

Czytaj: Umowa o pracę czy umowa cywilnoprawna? >>>