Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Jeden wniosek może na długo zablokować inwestycję

Ekolodzy będą mogli wstrzymać budowę na wiele miesięcy, nawet jeśli ich zarzuty są bezprzedmiotowe. Od czwartku obowiązują przepisy przyznające nowe uprawnienia obrońcom środowiska. Będą mogli składać wnioski do sądów administracyjnych o wstrzymanie wykonania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

rozowy biurowiec
Źródło: DLA Piper

Inwestorzy obawiają się wydłużenia czasu załatwiania formalności budowlanych. Od 13 maja br. obowiązuje nowelizacja ustawy  o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Nowe przepisy miały zwiększyć wpływ społeczeństwa oraz organizacji ekologicznych na inwestycje realizowane na podstawie specustaw, takich jak: drogowa, czy kolejowa. Tymczasem okazało się, że dotyczą wszystkich inwestycji, także tych mieszkaniowych. 

Zobacz w LEX: Inwestycje budowlane w czasie epidemii - szkolenie online >

Z wnioskiem do sądu

Od 13 maja organizacje ekologiczne (nawet gdy nie są stroną postępowania) mogą składać wnioski do sądów administracyjnych o wstrzymanie wykonania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (dalej jako: decyzji środowiskowej). Do tej pory sądy administracyjne uznawały je zazwyczaj za niedopuszczalne.

- Nowe przepisy mogą zablokować wiele inwestycji i to na długie miesiące – ostrzega Przemysław Dziąg radca prawny z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

 

 - Wystarczy, że inwestor uzyskał decyzję środowiskową i jej postanowień nie uwzględnił w pozwoleniu na budowę. Wówczas do postępowania może przystąpić organizacja ekologiczna i zażądać wstrzymania inwestycji, nawet jeżeli jej zarzuty są bezprzedmiotowe. Nowe przepisy nakazują organizacji ekologicznej uzasadnić wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji środowiskowej, ale nawet  jeżeli będzie on bezpodstawny  i tak musi zająć się nim sąd, a  to wymaga czasu – wyjaśnia mec. Dziąg.

Zobacz w LEX: Terminy w postępowaniach z zakresu ochrony środowiska i procesu inwestycyjnego w czasie epidemii- szkolenie online >

 

Papierowy termin

Od 13 maja uregulowania dają wojewódzkim sądom administracyjnym 30 dni na zajęcie się wnioskiem o wstrzymanie inwestycji, 3 miesiące na rozpatrzenie skargi na postanowienie wydane w tej sprawie oraz 2 miesiące Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu  na rozpatrzenie zażalenia. Nikt jednak nie wierzy, by w praktyce terminy zostały dochowane.

-  Mają one charakter czysto instrukcyjny, z ich  przekroczeniem nie będą wiązały się żadne  konsekwencje. Wątpię więc, by w tak krótkim czasie sąd zajął się wnioskiem, a możliwość złożenia zażalenia przedłuży prowadzenie sprawy - uważa  Piotr Jarzyński,  partner w Kancelarii Prawnej Jarzyński & Wspólnicy.

Czytaj także: Ustawa o blokowaniu uciążliwych inwestycji podpisana przez prezydenta

Wątpliwości budzą także przepisy dotyczące przesłanek wstrzymania inwestycji.

- Są bardzo ogólne, odwołują się do bliżej nieokreślonych uzasadnionych przypadków, co będzie w praktyce rodziło wiele pytań – twierdzi - Piotr Jarzyński.

Natomiast dr Dominik Wałkowski, odpowiedzialny za praktykę prawa ochrony środowiska w kancelarii Wardyński i Wspólnicy uważa, że  nowelizacja może również w inny sposób zaktywizować nieuczciwe organizacje

-  Przewiduje ona obowiązek udostępnienia przez organy administracji treści decyzji środowiskowych i innych zezwoleń inwestycyjnych w Biuletynie Informacji Publicznej. Wcześniej obowiązek obejmował tylko podanie krótkiej informacji o wydaniu takich decyzji. Poznanie treści rozstrzygnięcia wymagało większej aktywności i zwrócenia się do urzędu z wnioskiem o kopię decyzję. Często odbywało się to w otwartym terminie na wniesienie odwołania, odpowiednio go skracając. Obecnie bez wysiłku będzie można pozyskiwać informacje o treści wydawanych decyzji, co znacząco ułatwi przygotowywanie odwołań – wyjaśnia dr Dominik Wałkowski.

Zobacz procedurę w LEX: Przeniesienie uprawnień z decyzji środowiskowej na rzecz innego podmiotu >

 

 Iluzoryczne uprawnienie

Jednak i ekolodzy nie są zadowoleni z nowych uregulowań.

 - Rozumiem obawy inwestorów, ale moim zdaniem są nieuzasadnione.  Przepisy dają nam wprawdzie  nowe narzędzie do walki o środowisko, ale także i my mamy zastrzeżenia co do jego jakości  – uważa Sylwia Szczutowska ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

- I co z tego,  że możemy wnieść wniosek do sądu  o wstrzymanie wykonania decyzji środowiskowej,  skoro  będzie można nadal nadawać jej rygor natychmiastowej wykonalności. Nowe przepisy utrwalają również stare patologie. Nie robią nic, by je wyeliminować. Jedną z nich jest akceptacja przez urzędy niskiej jakości dokumentacji środowiskowej, w tym  inwentaryzacji przyrodniczej, na podstawie której projektuje się i wydaje decyzje. Nikogo to nie obchodzi, środowisko niszczeje, a my wszyscy na tym tracimy – mówi Sylwia Szczutowska.

 

Polecamy książki biznesowe