Zgodnie z obowiązującym od 31 marca art. 15 zzs specustawy w sprawie koronawirusa, popularnie zwanej tarczą antykryzysową 1 (z uwagi na projekt kolejnej specustawy, zwany tarczą antykryzysową 2) w okresie stanu epidemii bieg terminów w administracyjnych postępowaniach sądowych i procesowych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty uwiesza zawieszeniu. Dotyczy to również biegu terminu na milczące załatwienie sprawy.

Polski Związek Firm Deweloperskich w piśmie do Norberta Książka, głównego inspektora nadzoru budowlanego alarmuje, że stanowi to olbrzymie zagrożenie dla wszystkich procesów inwestycyjnych, zarówno tych w realizacji, jak i tych, które mają się rozpocząć. Co więcej planowana zmiany w tzw. Tarczy Antykryzysowej 2, którą dziś ma się zająć Sejm, nie rozwiązują problemu. W czym rzecz?

Sprawdź w LEX: Czy terminy przewidziane w ustawie Prawo budowlane są zachowane czy zawieszone? >

Czytaj również: Błąd w Tarczy 1 może spowodować problem z zawieszeniem terminów procesowych >>

 


Nadzór budowlany nie wyda ani pozwolenia na budowę, ani na użytkowanie

- Nowe przepisy oznaczają, że organy administracji nie będą zobligowane do przestrzegania terminów na załatwianie spraw, np. co do wydania decyzji o zatwierdzeniu projektu architektoniczno-budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę czy wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie – wyjaśnia Przemysław Dziąg, radca prawny PZFD. W piśmie do GINB zwraca uwagę, że organy nadzoru budowlanego wstrzymały lub istotnie ograniczyły swoją pracę jeszcze przed uchwaleniem nowelizacji specustawy, a teraz należy się spodziewać całkowitego zatrzymania jakichkolwiek procedur. Konsekwencje tego poniosą zaś deweloperzy. Co gorsze nie będą mogli się poskarżyć na opieszałość. Za sprawą specustawy brak jakiejkolwiek reakcji na złożony przez inwestora wniosek nie jest traktowane jako bezczynność.

Czytaj w LEX: Prowadzenie postępowania administracyjnego w okresie koronawirusa (COVID-19) z uwzględnieniem przepisów specustawy koronawirusowej >

Deweloperom grożą kary umowne

Inwestorzy nie będą w stanie określić, kiedy inwestycja dostanie pozwolenie na użytkowanie, a tym samym kiedy deweloper będzie mógł rozpocząć przekazywanie lokale swoim klientom, zawrzeć umowy przeniesienia własności. – W sposób niezawiniony dojdzie do przekroczenia terminów umownych, co może się wiązać z naliczaniem kar umownych, bądź co gorsza rozwiązaniem umowy – tłumaczy mec. Dziąg. Może to też spowodować niekontrolowany i gwałtowny spadek transakcji na rynku nieruchomości. Co więcej, gdy sytuacja wróci do normy, organy będą miały tyle wniosków do rozpatrzenia, że nie ma pewności, czy wyrobią się w terminach.

Czytaj w LEX: Prowadzenie postępowania administracyjnego w okresie koronawirusa (COVID-19) z uwzględnieniem przepisów specustawy koronawirusowej >>

 


Tarcza 2 nie rozwiązuje problemu

Problem ten ma rozwiązać kolejna nowelizacja specustawy, zwana Tarczą Antykryzysową 2.  Zgodnie z projektowanym art. 31zy4 w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii przepisów dotyczących uzyskania pozwolenia na użytkowanie (chodzi o art. 55 ust 1 pkt 1 i 3 prawa budowlanego nie stosuje się, a wnioski złożone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, jeżeli nie wydano decyzji o pozwoleniu na użytkowanie, traktuje się jak zawiadomienie o zakończeniu budowy o którym mowa w art. 54. A zgodnie z tym artykułem prawa budowlanego, jeżeli organ  w terminie 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, nie zgłosi sprzeciwu w drodze decyzji, można przystąpić do użytkowania obiekty. Tyle, że jak zauważa Przemysław Dziąg zawieszenie terminów z art. 14 zzs dotyczy też milczącej zgody, co stawia pod znakiem zapytania skuteczność procedowanego rozwiązania