- W przyszłym tygodniu opublikujemy objaśnienia prawne, które wskażą, kto powinien się zarejestrować w internetowej Bazie Danych o Odpadach – zapowiada Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu. Z naszych ustaleń wynika, że innych zmian, w tym w przepisach prawa, resort ani nie popiera, ani nie planuje. To oznacza, że większość firm 1 stycznia 2020 roku powinna być zarejestrowana w bazie, by móc w niej prowadzić ewidencję wytwarzanych odpadów. 

Posłowie walczą o zmiany w BDO

Nikną szanse na wprowadzenie wyłączenia dla małych i średnich firm, które zaproponował Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców czy przesunięcie elektronizacji o rok, co postulują posłowie Klubu Koalicja Polska PSL-Kukiz’15.  Ich projekt wpłynął do Sejmu w czwartek 12 listopada i tego samego dnia został skierowany do pierwszego czytania w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska. Czy posłowie przekonają resort klimatu do zmiany nastawienia? -  Z pewnością to nie jest problem branżowy, a powszechny - uważa Urszula Pasławska, poseł PSL-Kukiz'15, przewodnicząca komisji. - Trafiają do nas sygnały z całej Polski o problemach, jakie może spowodować obowiązek elektronicznej ewidencji. Dużo podmiotów o nim nie wie lub obawia się, czy system zadziała. Dlatego zwołałam posiedzenie komisji w sprawie BDO na którym ministerstwo ma przedstawić stan przygotowań do wdrożenia nowych modułów bazy - mówi Urszula Pasławska. 

Z danych  Instytutu Ochrony Środowiska wynika, że pod koniec listopada w bazie było 155 tys. zarejestrowanych podmiotów, z tego jednak 62 tys. nie dokonało pierwszego logowania. Resort klimatu szacował, że rejestracji powinno dokonać 350 tys. podmiotów, po dokładniejszej analizie przepisów, wyszło, że może to być nawet 3-4 razy więcej. 

Czytaj również: Odpady pogrążą tysiące firm. Potrzebne zmiany w prawie >>

 


Projekt przesuwający obowiązek elektronicznej ewidencji

W czwartek posłowie PSL-Kukiz’15 wnieśli do Sejmu projekt nowelizacji ustawy z 4 lipca 2019 r. zmieniającej ustawę o odpadach. Zgodnie z nim przepisy dotyczące elektronicznej ewidencji odpadów zaczęłyby obowiązywać nie 1 stycznia 2020 r., ale dopiero za rok. - Obowiązek ewidencji w internetowej bazie danych rodzi wiele problemów, gdyż osoby zobowiązane do rejestracji w systemie nic o nim nie wiedzą – mówi Prawo.pl Marek Sawicki, poseł PSL, przedstawiciel wnioskodawców. Jego zdaniem problem stanowi też brak jasnych zasad określających, kto musi zarejestrować się w bazie i ewidencjonować to, co wyrzuca. - Rygorystyczne kary stanowią duże zagrożenie dla przedsiębiorców, którzy bez odpowiednich szkoleń mogą popełniać błędy – podkreślają posłowie w uzasadnieniu. Za brak rejestracji, nieumieszczanie numeru BDO na dokumentach, brak ewidencji grozi kara od 5 tys. złotych do jednego miliona złotych. Dlatego posłowie proponują wydłużenie okresu vacatio legis przepisów wprowadzających elektronizację o 12 miesięcy. - To pozwoli na przeprowadzenie odpowiednich szkoleń dla przedsiębiorców a także nie będzie stanowił zagrożenia dla małych firm, na które zostały nałożone nowe, duże obowiązki administracyjne – podkreślają wnioskodawcy.

Poradnik zamiast wyłączenia małych i średnich firm

Z kolei Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, przesłał do resortu klimatu pismo z wnioskiem, aby wpisowi do BDO i obowiązkowi prowadzenia ewidencji odpadów nie podlegali mikro, mali i średni przedsiębiorcy, którzy nie posiadają pozwolenia na przetwarzanie odpadów (tacy, którzy je mają, profesjonalnie zajmują się gospodarką odpadami i są wpisywani z urzędu). Gdyby został on zrealizowany, zwolnieniu podlegałyby firmy, które zatrudniają do 250 pracowników oraz osiągają roczny obrót poniżej 50 milionów euro, nawet jeśli wytwarzają substancje niebezpieczne.

Według Adama Abramowicza najpierw trzeba stworzyć system, który pozwoli ocenić, kto musi się rejestrować, bo obecnie to nie jest jasne. Aleksander Brzóska wskazuje, że małe i średnie firmy mogą wytwarzać odpady niebezpieczne, które muszą być ewidencjonowane. - Jeżeli wytwarzają tylko odpady komunalne, to już teraz nie mają takiego obowiązku i nie muszą być w bazie - przekonuje Aleksander Brzózka. I zapowiada, że w przyszłym tygodniu pojawi się objaśnienie prawne, w którym zostanie wyjaśnione, kto podlega obowiązkowi rejestracji i ewidencji. - A już teraz zapraszam na stronę BDO, na której w zakładce Aktualności znajdują się informacje o tym kto powinien się zarejestrować a kto nie musi - mówi Aleksander Brzózka. Branża zauważa, że taki poradnik powinien być gotowy wiosną 2018 roku. Obowiązek rejestracji w BDO minął bowiem 24 lipca 2018 r. Zgodnie z prawem, ci którzy go nie dokonali, i zarejestrują się dopiero teraz, mogą zostać ukarani. 

Elektroniczna baza pozwala walczyć z szarą strefą

Obowiązek ewidencjonowania wytwarzanych odpadów obowiązuje od 2001 roku – tłumaczy Aleksander Brzózka. – Teraz tylko zmieni się jego forma z papierowej na elektroniczną, dzięki czemu będzie można walczyć z szarą strefą. Ci, którzy dotychczas wywiązywali się z tego obowiązku, nie mają się czego się obawiać. Elektronizacja ułatwi prowadzenie całej dokumentacji – podkreśla Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu. Aleksander Brzózka uspokaja także, że w początkowej fazie działania systemu kontrolerzy będą pouczać, wyjaśniać. I zaznacza, że nikt nie będzie od razu nakładał milionowych kar, i nie należy nimi straszyć.

Branża odpadowa ma tydzień na nauczenie się systemu

Rzecznik przedsiębiorców wnioskował też, aby do 30 czerwca 2020 roku istniał obowiązek prowadzenia zarówno papierowej jaki i elektronicznej ewidencji. Branża odpadowa boi się bowiem, że nie zdąży się nauczyć nowego systemu. Jego wersja testowa ruszyła dopiero pod koniec listopada. I już wiadomo, że będą wprowadzane zmiany. Wersja produkcyjna ma zostać uruchomiona 16 grudnia. W efekcie firmy z branży odpadowej na jej przetestowanie będą miały osiem dni roboczych w okresie świątecznych. Z naszych ustaleń wynika zaś, że Ministerstwo Klimatu jest przekonane, że wszystko zadziała i żadne wyłączenia czy przesunięcia nie są konieczne. Zapewne zostanie to powiedziane  w przyszłym tygodniu podczas posiedzenia sejmowej komisji.