Szpital powiatowy w Makowie Mazowieckim ma nie tylko już problem z pozyskaniem lekarzy specjalistów do pracy i ledwo dopina dyżury. Od niedawna nie może znaleźć chętnych na stanowisko ordynatora. - Sytuacja na rynku pracy jest taka, że specjaliści dyktują warunki. Ciężko pozyskać do pracy internistów, chirurgów w związku z tym stawki oferowane dla nich nieustannie szybują w górę. Finansowo bardziej opłaca się dziś pracować jako specjalista niż kierownik oddziału, który tym specjalistą zarządza - mówi Jerzy Wielgolewski, dyrektor makowskiego szpitala. 

Rynek pracownika, a zwłaszcza lekarzy, daje tym ostatnim możliwość pracy w kilku miejscach i nie trzymaniu się jednego oddziału. Są już też specjaliści, którzy wolą sobie wziąć kilka dyżurów 24-godzinnych w miesiącu i zarobić tyle, by nie musieć pracować choćby pięć dni w tygodni. Inni wolą pójść do pracy do kilku miejsc i zachować elastyczność. Np. świadcząc usługi tylko w przychodniach i poradniach.

Czytaj w LEX: Odpowiedzialność lekarza w zespole operacyjnym >

Trudna rola ordynatora

- Funkcja ordynatora jest  niełatwa do wykonywania. Musi on dbać o organizację oddziału, zarządzać personelem. Zwłaszcza, że wobec braku lekarzy trzeba tolerować różne zachowania zatrudnionych. W takich warunkach ciężko jest efektywnie zarządzać ludźmi - mówi dyrektor Wielgolewski. 

Innym, mało zachęcającym aspektem pracy ordynatora, jest jego odpowiedzialność. - Pacjenci zgłaszają co raz więcej błędów medycznych. Jeśli do pomyłki podczas operacji dochodzi na oddziale, odpowiada za nią także i ordynator, choć sam operacji nie przeprowadzał - zaznacza dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Sprawdź w LEX: Czy można jednoczenie pełnić funkcje ordynatora i zastępcy dyrektora? >

-Ja nie mam palącego problemu z pozyskaniem ordynatorów, ale wiele szpitali się z tym boryka. Ordynatorów na pewno ciężko jest pozyskać do pracy na oddziałach ratunkowych (SOR) bo to ogromna odpowiedzialność - mówi Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

Sprawdź w LEX: Czy ordynator musi wykorzystać przysługujący mu zaległy urlop przed przejściem na emeryturę? >

Nie ma już prestiżu, nowe wyzwania 

Jeszcze kilkanaście lat temu funkcja ordynatora cieszyła się wielkim prestiżem i estymą. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, w szpitalach powiatowych słowo kierownika oddziału było wyrokiem w kwestii choćby prowadzenia terapii u pacjenta. Czasy się zmieniły i sami dyrektorzy szpitali zauważyli, że ich kierownicy muszą zmienić metody kierowania zespołami. Dostrzegła to m.in. dyrektor Szpitala Miejskiego w Toruniu. Tamtejsze kierownictwo szpitala doszło do wniosku, że jeśli ordynatorzy nie przystopują z wszechwładzą, szpital straci m.in. ortopedów. Dyrekcja uznała więc, że pionowa, hierarchiczna struktura zarządzania nie sprawdza się w szpitalu. Tzn. nie może być tak, że ordynator jest najważniejszy na oddziale i twardo zarządza pozostałymi lekarzami. Tym bardziej, że specjalistów nie jest wcale dużo. Lekarze dostali więc większą autonomię w działaniu. Co więcej, wynagrodzenia kadry lekarskiej pracującej na oddziale ortopedycznym zostały powiązane z ilością wykonanych zabiegów i udzielnych konsultacji. Odział zaczął więc pracować sprawniej i przeprowadzać więcej operacji.

 


To już nie jest system ordynatorski ale konsultancki. Lekarze mają większą autonomię, pracują na kontraktach, ale i większą odpowiedzialność - tłumaczy Jerzy Gryglewicz.

System konsultancki powoduje też, że lekarze pracują na kontrakcie zarabiając po 20-30 tys. zł. Ordynator jest zatrudniony na umowę o pracę w szpitalu. Jego podstawowe wynagrodzenie oscyluje wokół 15 tys. zł brutto w Warszawie. - Ale np. za pracę na SOR może dostać po 200 zł na godzinę i wówczas wyjdzie mu 30 tys. zł miesięcznie. To jednak wyjątki- zaznacza dyrektor Gałczyńska -Zych

Sprawdź w LEX: Jaka jest różnica między ordynatorem a lekarzem kierującym oddziałem? >

Skrócone kadencje

Ordynatorzy, to nie jedyny problem szpitali. Ich jednostki nadzorujące, czyli powiaty i województwa miesiącami nie mogą znaleźć także chętnych na stanowisko dyrektora. Zarząd Województwa Podlaskiego od roku nie może obsadzić stanowiska dyrektora Szpitala Wojewódzkiego im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Łomży. Na początku 2019 r. jeden dyrektor został odwołany. W kwietniu 2019 r. funkcję tę objął nowy menadżer i miał ją pełnić 6 lat… Niedawno jednak zrezygnował. Nie poradził sobie z rosnącymi żądaniami płacowymi pracowników szpitala.

Sprawdź w LEX: Czy wezwanie kierownika oddziału po godzinach stanowi całodobowy nadzór ordynatorski? >

Wymagania zaś na to stanowisko wcale nie są wygórowane. Trzeba mieć wykształcenie wyższe, co najmniej 5-letni staż pracy na stanowisku kierowniczym, albo ukończone studia podyplomowe na kierunki zarządzanie i co najmniej 3-letni staż pracy.

Poza tym, z kraju napływają co raz to nowe wiadomości o zawieszaniu poszczególnych oddziałów szpitalnych z powodu braków kadrowych. Gliwicki szpital Vito-Med Sp. z o. o. kolejny raz zawiesił od początku lutego oddział neurologii i oddział udarowy. Powtarza się sytuacja z czerwca 2018 r. Z oddziałów odchodzą lekarze. Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie na trzy miesiące zamknęło działanie oddziału wewnętrznego. Przyczyną jest brak lekarzy.

Czytaj w LEX: Obsadzanie stanowisk kierowniczych w podmiotach leczniczych - kwalifikacje zawodowe kandydatów >

Lekarze wolą leczyć prywatnie

Lekarze odchodzą do sektora prywatnego albo i do innych publicznych jednostek. Nie pomagają tu też wprowadzone lojalki lekarskie w 2018 r. Zgodnie z nimi lekarz specjalista, który zobowiązał się do pracy w szpitalu, miał dostawać pensję podstawową 6750 zł brutto. W zamian za to nie mógł pracować w innej jednostce, która świadczy takie same usługi jak jego macierzysty oddział mający kontrakt z NFZ.

Sprawdź w LEX: Czy zastępca ordynatora może pełnić dyżury na kontrakcie w SOR? >

Nie do końca pomysł rządowy uzdrowił sytuację. NFZ zbiera informacje od szpitali o oddziałach, które są zagrożone zamknięciem z powodu braku lekarzy, którzy zdecydowali się na pracę w jednym miejscu. Obecnie Fundusz ma na liście 9 placówek z kraju, które takie ograniczenia zgłosiły. 

Czytaj w LEX: Wybrane problemy funkcjonowania placówek medycznych w świetle orzeczeń sądowych >