Rzecznik Prawa Pacjenta chce powołać zespół ekspertów, którzy mają zająć się określeniem obszarów, w których konieczne są zmiany w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego zwaną ustawą psychiatryczną. Mają w nim zasiąść zarówno prawnicy, lekarze, jak i pacjenci.

Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Prawa Pacjenta podkreśla, że przepisów, które wymagają zmian jest wiele. Rzecznik podaje przykład zasad przedłużania przymusu bezpośredniego. Od 1 stycznia 2018 r. obowiązują znowelizowane przepisy ustawy z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego. Jedna z kluczowych zmian jakie zostały wprowadzone dotyczy zasad przedłużenia stosowania przymusu bezpośredniego w formie unieruchomienia lub izolacji na kolejne okresy jego trwania.

Czy opinia sądowo – psychiatryczna podlega udostępnieniu przez szpital? czytaj tutaj >>
Zgodnie z najnowszymi przepisami przymus bezpośredni może być stosowany przez cztery godziny, a następnie przedłużany na okresy nie dłuższe niż sześć godzin. Ponadto przedłużenie stosowania przymusu bezpośredniego w formie unieruchomienia lub izolacji na każdy z kolejnych okresów, wymaga uzyskania opinii innego lekarza będącego lekarzem psychiatrą.

- Mamy informacje od dyrektorów ponad stu szpitali  psychiatrycznych, że znacząca ich liczba doświadcza problemów z realizacją nowego przepisu – podkreśla RPP. - Kierujący szpitalami wskazywali przede wszystkim na brak możliwości lub poważne trudności w realizacji obowiązku zasięgania opinii drugiego lekarza psychiatry przy każdorazowym przedłużeniu stosowania unieruchomienia lub izolacji. Trudności te wynikają z niedoboru odpowiedniej liczby lekarzy specjalistów np. podczas pełnionych dyżurów, gdzie lekarze pracują zmianowo. Dyrektorzy uważają, że wprowadzenie tych zmian przyczyniło się do wzrostu obciążenia fizycznego i psychicznego lekarzy.

 

Rewolucja w psychiatrii, czyli pilotaż w centrach zdrowia psychicznego czytaj tutaj>>

Jak podaje Rzecznik w opinii jednego z konsultantów wojewódzkich w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży najbardziej niebezpieczną konsekwencją nowelizacji przepisów jest ryzyko, że lekarze nie będą zlecali przymusu bezpośredniego, będą go stosować nie dokumentując jego przebiegu lub kończyć zbyt wcześnie ze względu na brak dostępu do lekarza psychiatry. -  Takich przepisów, które wymagają doprecyzowania lub zmodyfikowania w ustawie psychiatrycznej jest więcej, dlatego chcę, by członkowie zespołu  ustalili sfery konieczne do zmian legislacyjnych - mówi Bartłomiej Chmielowiec.

 


Sędzia: Kolejne nowelizacje zgubiły jasny podział

Zdaniem dr. Jerzego Słyka, kierownika Sekcji Prawa Rodzinnego, adiunkta w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości oraz na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie orzekanie przez sądy opiekuńcze na podstawie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego powoduje wiele problemów.

- Czytelny podział na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego bez zgody i ze zgodą pacjenta w kolejnych nowelizacjach zaczął być gubiony – podkreśla dr Jerzy Słyk. – To sprawia, że wykładnia staje się niezwykle skomplikowana.

Dr Słyk podkreśla, że w wielu regulacjach dotyczących zdrowia psychicznego dominuje podejście kazuistyczne.

- Jednak dokładne opisanie sytuacji, w których możemy wejść z instrumentem prawnym powoduje takie zagrożenie, że gdy norma jest bardzo kazuistyczna, a są przypadki, które nie podpadają pod tę normę, wtedy można zagubić dobro pacjenta – mówi sędzia dr Jerzy Słyk.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym bez zgody pacjenta czytaj tutaj>>

Terminologia przestarzała

Prof. Małgorzata Janas-Kozik, kierownik oddziału klinicznego Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Katedry Psychiatrii i Psychoterapii na Wydziale Lekarskim Śląskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że konieczna jest zmiana współczesnych systemów klasyfikacji zaburzeń psychicznych, bo te stosowanie w ustawie psychiatrycznej są anachroniczne.

- Najnowsze systemy klasyfikacji odchodzą od pojęcia choroba psychiczna stosowanego w ustawie na rzecz „zaburzenie psychiczne”. Podstawowym  rozpoznaniem jest zespól psychopatologiczny, najistotniejszy jest wpływ obrazu klinicznego na funkcjonowanie – podkreśla psychiatra.

Dr Jerzy Słyk podkreśla, że zasadniczy podział zaburzeń psychicznych stosowany w ustawie jest przestarzały i niezrozumiały ani dla pacjenta, ani dla psychiatry.

- Dla sędziego jest to fundamentalne czy sklasyfikuje osobę jako chorą psychicznie, upośledzoną umysłowo czy jako osobę z innymi zaburzeniami psychicznymi. W tym nazewnictwie stawka jest wysoka. To decyduje o możliwości hospitalizacji bez zgody pacjenta – mówi Słyk i dodaje, że w ustawie psychiatrycznej pojawiają się regulacje niedopracowane, stwarzające problemy.

 


Pacjent nie dojdzie nie rozprawę

Dr Andrzej Nawrocki, Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego podkreśla, że jeśli rozprawa dotycząca przedłużenia przymusowej hospitalizacji odbywa się poza szpitalem (a część szpitali nie ma sal sądowych) to wtedy pacjent nie ma szansy, by dotrzeć do sądu.

- Zgodnie z przepisami obecność pacjenta na takiej rozprawie nie jest obowiązkowa. Ale nawet jak pacjent chce uczestniczyć w rozprawie, to nie może, bo dyrekcja szpitala nie ma jak go tam dowieźć – mówi dr Nawrocki. - Pacjent ma poczucie, że decyzje są podejmowane za jego plecami.

Sporo problemów rodzą sytuacje, w których w nagłych przypadkach, w szczególności w przypadku braku możliwości uzyskania pomocy lekarskiej przed zgłoszeniem się do szpitala, osoba z zaburzeniami psychicznymi może być przyjęta do szpitala bez jej zgody.

Zgodnie z przepisami takie przyjęcie do szpitala psychiatrycznego w trybie nagłym jest natychmiast wykonalne. Ale w takim przypadku przyjęcie pacjenta do szpitala psychiatrycznego wymaga zatwierdzenia przez ordynatora (lekarza kierującego oddziałem) w ciągu 48 godzin od chwili przyjęcia. Natomiast w ciągu 72 godzin także od chwili przyjęcia kierownik szpitala zawiadamia o powyższym sąd opiekuńczy miejsca siedziby szpitala. Sąd ma 12 dni na rozpatrzenie sprawy.

- Pacjenci szpitali psychiatrycznych otrzymują radcę prawnego lub pełnomocnika z urzędu, który ma ich reprezentować. Zwykle mają kogoś kogo nie znają. W praktyce jest tak, że sędzia powiadamia radę adwokacką, że ma wyznaczyć adwokata z urzędu, a ten często zgłasza się do pacjenta dopiero po pierwszej rozprawie – podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta ze szpitala psychiatrycznego.

Inny problem to opinie biegłych. Zdarza się, że pacjenci otrzymują je  na pierwszej rozprawie. Nie mają jak się do nich odnieść.