Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Personel medyczny chce ubezpieczenia od zarażania się koronawirusem

Lekarze, pielęgniarki, aptekarze, fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni - lawinowo zarażają się koronawirusem. Apelują by rząd zapewnił im ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Teraz państwo gwarantuje je tylko pracownikom szpitali zakaźnych.

Personel medyczny chce ubezpieczenia od zarażania się koronawirusem
Źródło: iStock

Wśród wszystkich zakażonych obecnie w Polsce koronawirusem 461 osób to personel medyczny - wynika z danych ujawnionych w piątek przez Głównego Inspektora Sanitarnego. - Stanowi to ponad 17 proc. wszystkich wykrytych zakażeń i jest to jeden z najwyższych odsetków w Europie. Potrzebne są zmiany systemowe - alarmuje Paweł Grzesiowski, pediatra i ekspert od zdrowia publicznego. Wskazuje, że jeśli każdy z 461 pracowników medycznych zarazi trzy osoby z otoczenia, to w ciągu 5-7 dni będziemy mieli 1380 nowych przypadków w środowisku medycznym. - Lekarze, pielęgniarki, ratownicy to grupa najwyższego ryzyka - zaznacza dr Grzesiowski.

Ubezpieczenie dla wszystkich walczących z epidemią

Dlatego samorządy zawodów medycznych zaapelowały do premiera o to, aby zapewnić na koszt państwa ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków personelu medycznego udzielającego wszelkich świadczeń zdrowotnych w okresie epidemii. Ubezpieczenie miałoby obejmować przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, doznania uszczerbku na zdrowiu lub poniesienia śmierci w następstwie zakażenia.

 

- Ryzyko uszczerbku na zdrowiu, a nawet utraty życia, jakie przyjmują na siebie w pierwszej kolejności lekarze, lekarze dentyści, pielęgniarki i położne, diagności laboratoryjni, fizjoterapeuci, farmaceuci, ratownicy medyczni, a także inny personel medyczny zaangażowany w niesienie pomocy pacjentom w okresie epidemii koronawirusa SARS-CoV-2, wymaga natychmiastowych działań osłonowych, które powinny zapewnić niezbędne wsparcie finansowe na wypadek zachorowania lub śmierci – uważa prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Ubezpieczenia mają tylko pracownicy szpitali zakaźnych

W ostatnich dniach  minister zdrowia podpisał z prezesem PZU S.A.  porozumienie o objęciu ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków tylko osób z wytypowanych szpitali jednoimiennych. Czyli 19 placówek wyznaczonych do opieki nad zakażonymi koronawirusem SARS-CoV-2. – Ale ryzykiem objęte są wszystkie osoby z personelu medycznego udzielające świadczeń zdrowotnych w innych podmiotach wykonujących działalność leczniczą - uważa Andrzej Matyja.

Dlatego samorządy - lekarski, pielęgniarski, aptekarski, fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych - uważają, że ubezpieczeniem powinien być objęty personel wszystkich szpitali w kraju. – Epidemia się rozszerza, a zakażenia przebiegają bezobjawowo u zdecydowanej większości osób. Dlatego  jest konieczność zapewnienia ciągłej opieki medycznej w ramach systemu ochrony zdrowia, adekwatne zabezpieczenie finansowe personelu medycznego i ich rodzin na wypadek zakażenia lub śmierci będącej jego następstwem jest warunkiem koniecznym dla bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa - dodaje prof. Matyja.

Lekarze będą zgłaszać nieprawidłowości

Lekarze skarżą się do związków zawodowych o to, że są uciszani przez dyrekcję szpitala. - Nie mogą mówić jaka jest prawdziwa sytuacja. Nie mają sprzętu ochrony osobistej i czują się szykanowani- mówi Bartosz Fiałek, szef kujawsko- pomorskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Stąd związek od 3 kwietnia uruchomił całodobową  infolinię dotyczącą prawa pracy. Lekarze mogą tam dzwonić po porady.

Jej główne założenia to m.in. zapewnienie odpowiednich środków ochrony indywidualnej dla każdego pracownika ochrony zdrowia. - Bez tego nie tylko konieczne będzie odsunięcie od pracy licznej grupy pracowników zakażonych lub przebywających na kwarantannie, ale dodatkowo szpitale i inne placówki ochrony zdrowia staną się ogniskami "propagacji" epidemii - wyjaśnił przewodniczący Zarządu OZZL Krzysztof Bukiel.

Dodatkowo wskazał też na potrzebę wykonywania przez medyków testów na obecność koronawirusa na żądanie raz w tygodniu nie tylko w celu ochrony ich zdrowia

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej