Pod koniec marca amerykański koncern Pfizer Inc. i jego niemiecki partner BioNTech poinformowały, że testy dowiodły, że ich szczepionka na COVID-19 jest skuteczna i bezpieczna dla dzieci w wieku 12-15 lat. W badaniu klinicznym wśród 2260 dzieci, którym podano zastrzyk placebo, wystąpiło 18 infekcji koronawirusem. W grupie, która została zaszczepiona prawdziwym preparatem, nie stwierdzono żadnych zakażeń. - Szczepionka Pfizer jest w 100 proc. skuteczna w ochronie przed infekcją dzieci w wieku 12-15 lat - napisał we wtorek na Twitterze Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. I dodał, że zaszczepieni wykazali silną odpowiedź przeciwciał bez poważnych skutków ubocznych. Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu do spraw szczepień, nie odpowiedział na pytanie, kiedy dzieci zaczną być szczepione w Polsce. - Najpierw musimy dokończyć szczepienia osób dorosłych - powiedział. 

 

Pfizer podał też, że w najbliższych tygodniach wystąpi o dopuszczenie szczepionki dla dzieci w tym wieku na rynek USA. Dyrektor wykonawczy Pfizera Albert Bourla informował, że koncern ma nadzieję, że uda się rozpocząć szczepienia nastolatków przed początkiem nowego roku szkolnego. Jednocześnie Pfizer zapowiedział, że rozpoczął już badania kliniczne na dzieciach w wieku 5-11 lat, a następnie rozpocznie na dzieciach w wieku 6 miesięcy do 2 lat.