SZKOLENIE ONLINE  Zdarzenia niepożądane z perspektywy Rzecznika Praw Pacjenta. Jak budować bezpieczeństwo pacjenta w praktyce. 25.06.2026 r., godz. 13:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

W Ministerstwie Zdrowia kolejne spotkanie z lekarzami rezydentami

Tematem wiodącym rozmów były nakłady na ochronę zdrowia. Poruszono też kwestie zbyt długich kolejek do specjalistów i nieodwoływanych wizyt, tzw. "no show" oraz wzrostu płac. Kolejne spotkanie planowane jest na przełom lutego i marca.

To kolejne w tym roku spotkanie lekarzy z resortem zdrowia.  - Rozmowy koncentrowały się wokół nakładów na ochronę zdrowia i możliwości wcześniejszego osiągnięcia tego poziomu zapisanego w ustawie. Ten poziom 6 proc. najprawdopodobniej uda się osiągnąć wcześniej - powiedział po spotkaniu rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

 

[KSIĄŻKA HTML]

Rezydenci chcą by nakłady w 2024 roku osiągnęły pułap 6,8 proc. produktu krajowego brutto, ale liczony do roku poprzedniego, czyli według metodologii obowiązującej w UE. Resort zakłada, że wydatki w 2024 roku osiągną 6 proc. PKB (około 160 mld zł). - Wydaje się, że jest pole do tego, by ten poziom wzrósł faktycznie dynamiczniej niż planuje resort zdrowia, by było to więcej niż te 6 proc. PKB - zaznaczył przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Piotr Pisula.

Czekaj: W szpitalach brakuje nawet dyrektorów i ordynatorów>>

MZ przygotuje analizę finansową

Z kolei Mikołaj Sinica, przedstawiciel rezydentów uczestniczący w spotkaniu w resorcie zdrowia przypomniał, że średnie wydatki na ochronę zdrowia w UE to 7,2 proc. Dodał, że rezydenci poruszyli też kwestię zwiększenia finansowania pensji, ale tutaj również za wcześnie, by mówić o konkretnych ustaleniach. Obie strony zgodziły się jednak, że ochrona zdrowia potrzebuje zastrzyku finansowego. Resort zadeklarował, że na następne spotkanie przygotuje kalkulację dotyczącą wzrostu nakładów.

- Ten wzrost nakładów musi zostać przyspieszony. Ministerstwo zgodziło się przygotować analizę finansową z różnymi wariantami. Obiecało przedstawić ją na kolejnym spotkaniu. Wtedy już będziemy mogli rozmawiać o konkretnych kwotach - wskazuje Sinica.

Kolejnym tematem były zbyt długie kolejki do specjalistów, również w kontekście zapowiedzi resortu dotyczącego zniesienia od 1 marca limitów na pierwszorazowe wizyty do kardiologa, ortopedy, endokrynologa i neurologa. - Czas pokaże, czy ten pomysł jest realną formą walki z kolejkami - powiedział Pisula. 

Czytaj: Spotkanie z rezydentami przesunięte, powód - koronawirus>>

Rozmawiano także o wizytach "no show", czyli tych, które nie odbywają się, bo nie są odwoływane przez pacjentów. Według szacunków mogą one stanowić nawet 30 proc. wszystkich umawianych wizyt.

 

[BANNER]

Rezydenci podkreślali, że problemem jest tu brak efektywnie funkcjonującego systemu kolejkowego. - Niejednokrotnie spotkałem się z tym, że pracując w specjalistycznej przychodni przychodziło 5 pacjentów na umówionych 12. Trudno się temu dziwić. Ludzie po prostu zapominają, bo umawiani są na przykład za trzy lata - mówi Sinica.

 

[LINKI SIP LEX]

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej