-Tak źle jeszcze nie było. Mamy absolutny kryzys. Jeśli liczba zakażeń będzie rosnąć w takim tempie, za dwa tygodnie zabraknie respiratorów i miejsc w szpitalach. Już teraz zaczyna brakować łóżek i kadry do ich obsługi, a koleżeństwo z innych szpitali dzwoni z pytaniem czy mógłbym wziąć dodatkowy dyżur - mówi Filip Płużański, lekarz w trakcie specjalizacji z ortopedii, członek Porozumienia Rezydentów pracujący w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi.

Skierowania do zwalczania epidemii w czasie drugiej fali koronawirusa

Pacjentów z COVID-19 przybywa,  a w szpitalach brakuje miejsc do pracy. Stąd wojewodowie podejmują już od kilku dni decyzje o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii lekarzy z innych placówek medycznych.  Wojewoda zachodniopomorski wydał w środę pierwsze decyzje o skierowaniu do pracy pięciu osób przy zwalczaniu COVID-19. Chodzi o dwóch lekarzy (w tym jednego anestezjologa), jednego lekarza rezydenta oraz dwóch fizjoterapeutów. - Osoby te wesprą swoimi umiejętnościami i doświadczeniem personel medyczny SPWSZ przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. Chciałbym serdecznie podziękować tym osobom – same zgłosiły swoją gotowość, chęć do pracy i pomocy kolegom pracującym w szpitalu najmocniej zaangażowanym w leczenie pacjentów z COVID-19 – mówi Tomasz Hinc, wojewoda zachodniopomorski

Znacznie więcej decyzji wydał wojewoda pomorski  - październiku dotychczas  23 decyzje, natomiast we wrześniu 20.

Skierowania do pracy przy zwalczaniu epidemii nie omijają  tym razem lekarzy rodzinnych. Wojewoda warmińsko-mazurski  skierował do szpitala w Ostródzie praktykujących medyków rodzinnych. Ale to nie do końca im się podoba. - Przy kierowaniu do zwalczania epidemii powinna być brana pod uwagę osobista sytuacja lekarza. Skierowanie dostała matka trójki dzieci poniżej 14 roku życia, która w przyszłym tygodniu zdaje Państwowy Egzamin Specjalizacyjny - zaznacza Agnieszka Mastelarz-Migas, konsultant krajowy w tej dziedzinie medycyny.

Kłopot w tym, że wojewoda przesuwając medyków na inne odcinki pracy nie zawsze zna ich sytuację osobistą. Dlatego wojewodowie zwracali się do okręgowych izb lekarskich, które mają informację o sytuacji lekarzy, aby te wskazywały kto mógłby być powoływany. Nie przyniosło to jednak efektu. Stąd wiele decyzji o skierowaniu do pracy było nieskutecznych. Izby wskazują, że kierowanie lekarzy do pracy nie należy do ich kompetencji.

Skierowania do zwalczania epidemii w czasie I fali koronawirusa

W województwie śląskim izba lekarska przekazała wojewodzie informację o zaledwie trzech zgłoszeniach lekarzy. Okazało się jednak, że jeden nie miał uprawnień lekarskich, drugi utracił uprawnienia wskutek decyzji izby dyscyplinarnej, a trzeci nie posiadał nostryfikacji dyplomu lekarza medycyny na terenie Polski.

 


Dopiero po wnikliwej analizie danych wojewoda śląski wydał 132 decyzje, z czego do pracy stawiło się 61 osób - głównie pielęgniarki. - Najczęstszym powodem odmowy przyjęcia decyzji było przedstawienie zwolnienia lekarskiego lub oświadczenie o wychowywaniu małoletniego - poinformował Urząd Wojewódzki.

Z kolei w województwie mazowieckim izba lekarska rozpropagowała apel wojewody za pośrednictwem strony internetowej. Wojewoda mazowiecki wydał w tej sprawie 235 decyzji, z czego do pracy skutecznie skierowano 58 osób, w tym pracę podjęło 18 lekarzy. - Lekarze w większości przypadków korzystali ze zwolnień lekarskich. Weryfikacja ich zasadności ze strony ZUS jest niezmiernie pracochłonna - stwierdza jeden z działaczy samorządu.

Natomiast w województwie opolskim oraz wielkopolskim izby lekarskie nie skierowały żadnego pracownika personelu medycznego do pracy w związku z COVID-19. W województwie opolskim wojewoda od marca 2020 r. wydał 179 decyzji, z czego do pracy skutecznie skierowano 13 osób, w tym 10 lekarzy. Decyzje te miały dotyczyć 160 lekarzy, 8 pielęgniarek i 1 diagnosty laboratoryjnego. Jednak lekarze odmawiali podjęcia pracy lub korzystali ze zwolnień lekarskich.

Izba lekarska w Warszawie nie była pytana

Z kolei w województwie wielkopolskim wojewoda wydał 47 decyzji, z czego do pracy skutecznie skierowano 5 osób - wyłącznie pielęgniarki.  Teraz pracownicy Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, odpowiedzieli Prawo.pl, że  w drugiej fali epidemii jeszcze nikt do pracy nie został skierowany.

Wojewodowie zaznaczają, że izby lekarskie nie współpracują z nimi, a lekarze odbijają piłeczkę. -  Izby lekarskie nie mają żadnej możliwości prawnej kierowania kogokolwiek do zwalczania epidemii. Ale wojewoda może się do nas zwrócić o listę lekarzy chętnych. Przez sześć ostatnich miesięcy tego nie zrobiono -zaznaczyła w wydanym w środę oświadczeniu Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie.

Każdego można skierować do walki z epidemią

Do pracy   przy zwalczaniu epidemii może zostać skierowany każdy. Podstawą prawną wydania decyzji w tej sprawie jest art. 47 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Na pierwszym miejscu wymienia on pracowników podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych. Przewiduje też, że skierowanie może zostać wydane w stosunku do innych osób, „jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii”.