Rada uważa w przyjętym stanowisku, że organizacja prowadzonej nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej powinna wrócić pod skrzydła Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ).  W ocenie tej grupy ekspertów obecny system powoduje dziurę w ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych od godziny 18 do 8 następnego dnia.  Podkreślają, że pacjent w tych porach jest zmuszany do szukania pomocy w obcym dla niego środowisku, a powinien być pod opieką swojego lekarza rodzinnego.

- Nie jest realne, żeby lekarz POZ świadczył oprócz dziennej praktyki także pomoc w nocy – odpowiada Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Czytaj też:

 

Niefunkcjonalny system

Obecnie nocną i świąteczną opiekę zdrowotną (NiŚOZ) świadczą szpitale znajdujące się w sieci szpitali. Jeśli szpital nie ma do tego warunków zleca to zadanie podwykonawcy.

Czytaj także na Prawo.plGdzie po pomoc, gdy Covid-19 lub inna choroba dopadnie w święta>>

Członkowie rady działającej przy premierze zauważają, że obecne rozwiązanie powoduje nadmierne obciążenie SOR i szpitalnych izb przyjęć.

Potwierdzają to lekarze.  Nie należą do rzadkich sytuacje, gdy na SOR przychodzą rodzice z dziećmi z gorączką. – Kolejki tworzą się tuż przed godziną 18 – mówi Władysław Perchaluk, prezes Zarządu Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, członek zespołu doradców senackiej Komisji Zdrowia.

Sprawdź też: Czy przepisy określają czas na dotarcie do pacjenta w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej? >>>

Jednak według Tomasza Zielińskiego problem wynika z nieumiejętnej organizacji, a przenoszenie nocnej opieki i świątecznej do POZ nie jest rozwiązaniem. - Szpitale utworzyły osobne punkty nocnej i świątecznej opieki i w efekcie to pacjent decyduje, czy udać się do punktu czy na SOR. Niestety nie działa tzw. triage medyczny. Zgodnie z nim na wstępie, na przykład pielęgniarka powinna ocenić, czy pacjent jest w stanie zagrożenia zdrowia lub życia i czy powinien udać się na SOR, czy z podejrzeniem anginy powinien zająć się nim lekarz w ramach nocnej i świątecznej pomocy. Jednak takie rozwiązanie byłoby efektywne, gdyby SOR i punkt znajdowały się w jednym budynku, ale na przykład w osobnym korytarzu. Obecnie to decyduje pacjent, gdzie pójdzie – mówi Tomasz Zieliński.

 


Pacjent często od razu wybiera SOR. Na oddziale co prawda przypadki pilne są wyróżniane, ale i tak wszyscy pacjenci ustawiają się w jednej kolejce. Na to nakłada się inne zjawisko, o którym mówią lekarze: pacjenci traktują SOR oraz punkt nocnej i świątecznej pomocy jak całodobową przychodnię.

Czytaj też: Segregacja medyczna pacjentów na SOR-ach >>>

Dr Bartosz Pędziński z Łomżyńskiego Centrum Medycznego proponuje odejście od myślenia, kogo „zmusić” do realizacji nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej: szpitale czy POZ. -  NFZ jako płatnik powinien ogłosić konkurs i wybrać oferenta, który chce i będzie to świadczenie realizować najlepiej, czyli który zapewni odpowiednią kadrę, sprzęt i lokal. Jeśli nie ma chętnych na zawieranie umów na świadczenie nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej, NFZ powinien podnieść jego wycenę i wtedy chętni się znajdą – zaznacza.

Czytaj też: Pozasądowe metody rozstrzygania sporów między lekarzem a świadczeniobiorcą – mediacja, odpowiedzialność gwarancyjna i ubezpieczeniowa >>>

Alternatywa dla pilotażu MZ

Rozwiązania proponowane przez radę ds. Covid-19 nie kończą się na nocnej i świątecznej opiece lekarskiej.  Proponuje ona bowiem, aby funkcję koordynatora diagnostyki i leczenia specjalistycznego pacjenta pełnił „regionalny oddział wewnętrzny”. Lekarz POZ miałby utrzymywać stały kontakt z regionalnym koordynatorem, który wspólnie z lekarzem POZ planowały diagnostykę i leczenie, hospitalizację lub konsultacje specjalistyczne.

 

 

Sęk w tym, że Ministerstwo Zdrowia powoli wdraża reformę POZ, o której ostatnio informował minister zdrowia Adam Niedzielski.  Zakłada ona między innymi utworzenie dodatkowo budżetu powierzonego, z którego lekarz POZ będzie mógł finansować badania diagnostyczne, konsultacje specjalistyczne oraz objęcie pacjenta opieką w ramach planu opieki.  Z kolei koordynator już od 1 października ma współpracować z przewlekle chorymi pacjentami i m.in. umawiać ich na badania kontrolne i wizyty u specjalistów.

Czytaj także na Prawo.pl: Nocna i świąteczna opieka zdrowotna skończy się o północy>>

Ministerstwo Zdrowia sprawdza także rozwiązania dotyczące funkcjonowania nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Resort opracował pilotaż dla powiatów, w których nie ma szpitala. Tam, w godzinach od 18 do 24 miałyby dyżurować centra medycznej pomocy doraźnej i oferować także opiekę specjalistyczną. Z kolei po północy możliwy byłby telefon na Platformę Pierwszego Kontaktu lub wizyta na SOR.