Są kontrowersje w sprawie szczepień na gruźlicę
Działający od kilku miesięcy pilotażowy program, zakładający badania przesiewowe umożliwiające wczesne wykrycie ciężkiego złożonego niedoboru odporności (SCID), nie uwzględnia, że – zgodnie z obecnymi przepisami - w pierwszej dobie po urodzeniu wszystkie dzieci powinny być szczepione przeciwko gruźlicy. Przesunięcie szczepienia BCG na późniejszy termin – choć celowe, skoro noworodki mają być dokładnie badane, czy przynajmniej pośrednio nie ma przeciwwskazań - wymaga nowelizacji Programu Szczepień Ochronnych (PSO). Stąd zamieszanie i spór pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a krajowym konsultantem ds. neonatologii.

Pilotaż badania przesiewowego umożliwiającego wczesne wykrycie ciężkiego złożonego niedoboru odporności (SCID) obowiązuje od września. Badania przesiewowe pozwalają szybkie wykrycie choroby, a wczesne wdrożenie terapii daje ponad 80 proc. dzieci ze SCID szansę na pełne wyleczenie. Problem w tym, że wyniki badań przesiewowych wykonanych po urodzeniu są znane dopiero po kilku tygodniach, a nawet miesiącu, czyli wtedy, gdy dziecka i matki już dawno nie ma w szpitalu. Pilotaż w kierunku badań przesiewowych SCID wystartował jednak bez uwzględnienia powiązanego z nim szczepienia BCG wykonywanego – co do zasady – w pierwszej dobie życia, a na pewno przed wypisaniem ze szpitala.
Brak koordynacji pilotażu i szczepienia
Dlatego w grudniu ub.r. prof. Ewa Helwich, ówczesna konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii, kilka tygodni temu napisała list zawierający sugestie i wskazówki, co mają robić oddziały ginekologiczno-położnicze. Rekomendowała w nim informowanie rodziców o całej sytuacji i możliwości zaszczepienia dopiero po otrzymaniu wyniku, który wskazywałby, że nie ma przeciwwskazań do szczepienia.
List konsultant krajowej w dziedzinie neonatologii rozesłany na oddziały neonatologii w Polsce ujawnił dodatkowo brak wcześniejszych ustaleń pomiędzy odpowiednimi konsultantami krajowymi – w dziedzinie immunologii klinicznej i neonatologii (a jeśli brano pod uwagę przesunięcie szczepienia BCG na drugi-trzeci miesiąc życia dzieci – również medycyny rodzinnej). Zabrakło jakichkolwiek oficjalnych wytycznych MZ, wspomnianych Konsultantów Krajowych i Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS), dotyczących szczepienia BCG w kontekście badania przesiewowego SCID, a lekarzy – neonatologów i pediatrów – pozostawiono z dylematem: co zrobić ze szczepieniem BCG na oddziałach neonatologicznych, gdy w zdecydowanej większości przypadków wynik jest znany dopiero po wypisaniu dziecka ze szpitala? Szybko okazało się, że dla wielu lekarzy już sama świadomość, że dziecku pobrano krew w ramach powszechnego badania przesiewowego w kierunku SCID stanowi istotną barierę dla realizacji obowiązkowego szczepienia BCG, mimo iż przed rozpoczęciem przesiewu rutynowo kwalifikowali noworodki do tego szczepienia, a w dotychczasowych zaleceniach i przepisach (m.in. Programie Szczepień Ochronnych nic się nie zmieniło. Niestety takich merytorycznych wskazówek opartych na rzetelnym bilansie korzyści i ryzyka nie zawierał również wspomniany list Konsultant Krajowej w dziedzinie neonatologii – opisują przyczynę zamieszania Małgorzata Ściubisz (mgr zdrowia publicznego), dr n. med. Jacek Mrukowicz oraz lekarz Iwona Rywczak na łamach branżowego portalu Medycyna Praktyczna.
Zobacz procedurę w LEX: Dokumentowanie przeprowadzania obowiązkowych szczepień ochronnych >
Program szczepień nie jest dowolny
Pojawiają się więc dwa ryzyka – albo zaszczepienia BCG mimo przeciwwskazań, albo ryzyko opóźnienia tego szczepienia, a nawet jego pominięcia. Szczepionki BCG są też konfekcjonowane w fiolkach po 10-20 dawek, co ułatwia szczepienia wielu dzieci w szpitalu, ale już naraża na marnotrawstwo poza nim, albo drastycznie zwiększa jego koszt. Technika szczepienia śródskórnego – będąca rutyną na noworodkowych oddziałach szpitalnych - wymaga też większych umiejętności od pielęgniarek w podstawowej opiece zdrowotnej.
Sprawdź w LEX: Czy opiekun może skutecznie zadysponować obrotem kartą uodpornienia dziecka? >
Ponadto zmiana praktyki szczepienia przeciwko gruźlicy (BCG) wymagałaby również nowelizacji przepisów. Chodzi o rozporządzenie z 27 września 2023 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych (Dz. U. 2025 r. poz. 782). Przepisy te określają bowiem schemat obowiązkowych szczepień dzieci i młodzieży, obejmujący liczbę dawek i terminy ich podania wymagane dla danego szczepienia podstawowego lub przypominającego, z uwzględnieniem wieku osoby objętej obowiązkiem szczepienia. Przeciw gruźlicy nakazują one szczepić przed wypisaniem ze szpitala, najlepiej w pierwszej dobie po urodzeniu się dziecka (poz. 1 w załączniku nr 1 do rozporządzenia). Z drugiej strony, jakieś pole manewru jest, gdyż szczepionkę przeciw gruźlicy obowiązane są przyjąć dzieci do ukończenia 15. roku życia. Tak wynika z par. 3 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia.
Czytaj też w LEX: Dylematy związane z zapewnieniem skuteczności realizacji obowiązku wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych >
Co wiemy na dzisiaj
Sytuacja obecnie wygląda następująco – stanowisko konsultanta krajowego w dziedzinie neonatologii straciła prof. Ewa Helwich. Po drugie, MZ wydało komunikat do wszystkich kierowników oddziałów położniczych i neonatologicznych. To instrukcja, jak powinna przebiegać kwalifikacja do szczepień po wprowadzeniu nowego badania przesiewowego. Jako mniejsze zło - przynajmniej dla pracowników ochrony zdrowia - zaleca się szczepienie BCG niezależnie od tego, czy są już wyniki badania przesiewowego SCID. Gdyby rodzice zdecydowali się, aby odroczyć podanie szczepionki BCG i wyszli ze szpitala, a potem dostali wyniki badań laboratoryjnych z brakiem przeciwwskazań, to MZ zapowiada uruchomienie punktów szczepień uzupełniających przeciw gruźlicy.
Kwalifikacja do szczepienia przeciw gruźlicy nie zmieniła się po wprowadzeniu pilotażu, przed podjęciem decyzji o szczepieniu lekarz ma obowiązek przeprowadzić wywiad w kierunku ewentualnych zespołów zaburzeń odporności w rodzinie, a w przypadku wątpliwości, może odroczyć szczepienie do uzyskania wyniku badania przesiewowego (wynik jest dostępny na platformie internetowej Instytutu Matki i Dziecka) - wyjaśnia w komunikacie Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia.
MZ stara się też rozwiać obawy personelu medycznego w zakresie ewentualnej odpowiedzialności prawnej w przypadku zakwalifikowania do szczepienia dziecka, u którego już po szczepieniu test przesiewowy wskaże wynik dodatni. MZ podkreśla, że przy braku możliwości stwierdzenia tego przeciwwskazania przed powstaniem obowiązku zaszczepienia dziecka, nie można kierować zarzutu przeciwko lekarzowi. Natomiast poważne zagrożenie zdrowia lub życia w przypadku zachorowania nieszczepionego niemowlęcia na gruźlicę, może stanowić – jak podkreśla MZ - podstawę do kierowania roszczeń, o ile w momencie powstania obowiązku szczepienia nie było udokumentowanych przesłanek do odstąpienia od tego obowiązku.
Czytaj też w LEX: Odpowiedzialność przedstawicieli ustawowych małoletnich sprzeciwiających się obowiązkowym szczepieniom ochronnym >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






