Ministerstwo Zdrowia wespół z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, wypracowało zasady kwarantanny. Do jej wprowadzenia uprawniła rząd specustawa o koronawirusie.

Zatem oba resorty wprowadzają teraz bardzo ścisłe zasady kontroli osób poddanych kwarantannie. Łukasz Szumowski zapowiedział podczas konferencji prasowej, że raz na dobę policja będzie kontrolowała czy osoby poddane kwarantannie z powodu koronawirusa są tam gdzie powinny być, czyli w domu. Minister podkreślił, że jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż inne kraje i takie działanie może bardzo pomóc

Czytaj w LEX: Koronawirus - obowiązki podmiotów leczniczych i personelu medycznego >

Policyjne zasady kwarantanny

- Wiemy, że w niektórych krajach łamanie zasad kwarantanny było niestety powszechne i doprowadziło, tak jak we Włoszech do trudnej sytuacji – przypomniał minister Szumowski.

W związku z powyższym  do każdej osoby objętej kwarantanną codziennie zapuka policja z pytaniem czy wszystko w porządku, ale też poprosi o potwierdzenie, że osoba objęta kwarantanną jest tam, gdzie powinna być. Niezwykle istotne, by do wymagań kwarantanny podchodzić bardzo poważnie. - To nie są dni wolne, to nie jest czas na wyjście do sklepu, musimy być w domu, to miejsce gdzie musimy przebywać - mówił minister zdrowia.

Sprawdź w LEX: Jakie świadczenia przysługują pracownikowi, jeśli pracownik (lub jego dziecko) zostanie objęty kwarantanną w zw. z epidemią koronawirusa? >

Szef policji gen. Jarosław Szymczyk wyjaśnił podczas konferencji prasowej, że do centrów operacyjnych wszystkich komend wojewódzkich policji codziennie będą trafiały wykazy osób objętych kwarantanną. Te osoby policja będzie zobowiązana raz na dobę skontrolować. -Jest bardzo ważne założenie, nie będzie bezpośredniego kontaktu, nie będziemy wymagać pokazania dowodu czy skanować linii papilarnych - mówił szef polskiej policji. Tłumaczył, że policjant najpierw podejmie sprawdzenie poprzez kontakt telefoniczny, a następnie będzie dążyć do bezpiecznej kontroli obecności

Szymczyk zaznaczył, że codzienne kontakty mają też służyć temu, by osoby mogły zwrócić się do policjantów, jeżeli będą potrzebowały różnorodnej pomocy. Informacja o ich ewentualnej trudnej sytuacji zostanie przekazana innym służbom.

 


- Działania rządu w zakresie kontroli kwarantanny to bardzo dobre posunięcie, bo tylko ścisła izolacja może doprowadzić do zmniejszenia zjawiska rozprzestrzeniania się koronawirusa. Do zmniejszenia ilości zachorowań może doprowadzić tylko izolacja od siebie ludzi podejrzanych o zarażenie lub chorych - mówi dr Paweł Grzesiowski, epidemiolog.

W kwarantannie ważne jak najszybsze izolowanie chorych

Jego zdaniem kluczowe jest też jak najszybsze lokalizowanie ludzi chorych. - Musi być szybko zrobione badanie lekarskie, później badanie wirusologiczne i na końcu izolacja, jeśli osoba okaże się chora - zaznacza Paweł Grzesiowski.

Czytaj w LEX: Obowiązki i uprawnienia pracodawców oraz pracowników związane z ustawą o przeciwdziałaniu COVID-19 > 

W Chinach służby wyłapywały na ulicy osoby z gorączką, lekarze diagnozowali koronawirusa i następnie poddawali pacjenta kwarantannie. Dlatego tam spada liczba zachorowań. Osoby, które nie poddadzą się kwarantannie muszą się liczyć z tym, że policja ukarze ich mandatem. - Zależy nam, żeby być skutecznym i nie korzystać z kar administracyjnych, ale żeby budować świadomość, jak ważna jest kwarantanna. To nasza zbiorowa odpowiedzialność. Wirusa zwalczymy za pomocą rozsądku - powiedział podczas konferencji prasowej Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny.

Zgodnie ze specustwą o koronawirusie sanepid może zarządzić kwarantannę nawet na 21 dni wobec określonej osoby czy grupy osób.  Poza tym przepisy, nad którymi pracuje właśnie Parlament, uprawniają służby do tego aby zarządziły one ponowną kwarantannę wobec osób, które są podejrzane o zakażenie koronawirusem. Taka izolacja może być prowadzona aż do skutku

We Wrocławiu np. młoda kobieta zakażona koronawirusem nie przebywa w szpitalu. Nie ma objawów i jest objęta kwarantanną domową. Oprócz niej w domu przebywa też jej mąż oraz siedmiomiesięczne dziecko. - Mąż kobiety przebył infekcję koronawirusem. Jest już osobą zdrową, dziecko nie ma objawów. Kobieta opiekuje się dzieckiem i cała trójka ma być w domu – oni klinicznie są zdrowi. Byłoby nielogicznym i nieludzkim hospitalizować na naszych oddziałach ludzi bezobjawowych z małym dzieckiem w kontekście grypy i innych zakażeń - powiedział profesoor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistyczne im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu. Zaznaczył, że jest to zgodne ze standardami światowymi. - Żaden system zdrowia na świecie nie wytrzyma hospitalizacji pacjentów bez objawów klinicznych, choć mających kontakt z osobami zakażonymi- powiedział profesor. Dlatego - jak powiedział - większość takich przypadków, kiedy zakażeni koronawirusem,  będą pozostawać w kwarantannie w domach.

Czytaj w LEX: Schemat postępowania dla POZ i NiŚOZ w związku z zagrożeniem koronawirusem >