Chodzi o przepis przejściowy z ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. nowelizującej starą ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 169, poz. 1201). TK orzekł, że art. 2 ust. 1 i 2 w związku z art. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych w zakresie, w jakim nakłada na pracodawcę samorządowego obowiązek rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem samorządowym zatrudnionym na stanowisku urzędniczym, skazanym prawomocnie za przestępstwo umyślne, co do którego wyrok uprawomocnił się przed wejściem w życie ustawy, jest zgodny z art. 2 Konstytucji (P 40/2007).

TK stwierdził, iż przepis uchwalono po to, by uregulować sytuację samorządowych urzędników w sposób przystający do nowych ram prawnych. A w nich to wyraźnie wskazano wymóg niekaralności. To, że pracodawca musiał rozwiązać stosunek pracy z takimi osobami miało się przyczynić do ujednolicenia standardów na stanowiskach urzędniczych. Wymóg niekaralności podtrzymano w nowej ustawie o pracownikach samorządowych z 21 listopada 2008 r., która weszła w życie 1 stycznia br.


Do wszystkich pracowników samorządowych mają zastosowanie przepisy Kodeksu pracy o ochronie stosunku pracy, w tym o wypowiedzeniu - zauważył TK. Wymóg niekaralności to ograniczenie w nawiązaniu stosunku pracy. Jest to jednak dopuszczalne ze względu na właściwe funkcjonowanie samorządu terytorialnego oraz z powodu charakteru zadań samorządowych urzędników. Wprowadzenie takiej regulacji mieści się w swobodzie działań ustawodawcy.


Ten ostatni w spornym przepisie nie doprowadził do wygaśnięcia stosunku pracy z mocy prawa. Wskazał tylko warunki rozwiązania tego stosunku - tak, by urzędnikami nie były osoby prawomocnie skazane za przestępstwo umyślne. Nie jest to arbitralne zakończenie stosunku pracy przez ustawodawcę - to pracodawca bowiem składa oświadczenie woli o wypowiedzeniu i podaje jego przyczyny.

Obowiązek rozwiązania stosunku pracy z karanym urzędnikiem samorządowym nie zwalniał pracodawcy z przestrzegania przepisów Kp; pracownik samorządowy nie został zatem potraktowany arbitralnie - uznał też Trybunał. Rozwiązanie stosunku pracy nie nastąpiło z mocą wsteczną. Urzędnik nie stracił uprawnień, które przysługiwały mu w pracy. Nie odebrano mu z mocą wsteczną wynagrodzenia. Ustanie stosunku pracy powoduje konsekwencje na przyszłość i dlatego nie ma charakteru retroaktywnego.



Uznanie niekonstytucyjności regulacji doprowadziłoby do zróżnicowania sytuacji prawnej pracowników samorządowych w zależności od tego, kiedy rozpoczęli pracę - zauważył ponadto TK. Skazani urzędnicy zatrudnieni przed wejściem w życie nowel mogliby nadal piastować funkcje wymagające nieposzlakowanej opinii. A ci, którzy przyszli do pracy już w trakcie obowiązywania nowelizacji muszą spełniać wyższe standardy. Wynika to też z art. 6 ust. 3 pkt 2 nowej ustawy o pracownikach samorządowych. Taka sytuacja uprzywilejowałaby pewną grupę osób, co jest niedopuszczalne ze względu na zasadę równości.

Obecnie obowiązująca ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 223, poz. 1458) w art. 55 ust. 12 pkt 2 stanowi, iż stosunek pracy pracownika samorządowego mianowanego wygasa w przypadku prawomocnego skazania za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe.

Przydatne materiały:
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.(Dz. U. z. Nr 78, poz. 483 ze zm.)
Ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 223, poz. 1458)