NSA: Trzeba wpisać zagraniczny akt małżeństwa jednopłciowej pary
Naczelny Sąd Administracyjny wydał przełomowy wyrok. Orzekł, że urząd stanu cywilnego w Warszawie jest zobowiązany wydać transkrypcję aktu małżeństwa, zawartego za granicą przez parę dwóch mężczyzn, w ciągu 30 dni od zwrotu akt administracyjnych przez sąd. Uchylił przy tym wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który skargę na decyzję wojewody warszawskiego - oddalił.

Sprawę transkrypcji małżeństw jednopłciowych podnosiły organizacje społeczne, w tym walczące o równość małżeńską w Polsce „Miłość Nie Wyklucza”. Sąd II instancji powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który zapadł w 2025 roku. Otóż w listopadzie 2025 r. — Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków.
NSA potwierdził dziś, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać taki związek – nawet jeśli jego prawo krajowe nie przewiduje małżeństw jednopłciowych.
J. P.C. złożył w Urzędzie Stanu Cywilnego wniosek o transkrypcję odpisu niemieckiego aktu małżeństwa zawartego w czerwca 2018 r. w Berlinie.
Wnioskodawca załączył oryginał zagranicznego odpisu aktu małżeństwa i jego tłumaczenie przysięgłe na język polski. Kierownik USC w sierpniu 2019 r. orzekł o odmowie wpisania do rejestru stanu cywilnego przedmiotowego aktu małżeństwa. Organ I instancji wskazał m.in., że transkrypcja przedłożonego przez stronę aktu małżeństwa, który potwierdza zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci naruszyłaby podstawowe zasady porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Wskutek odwołania wniesionego przez strony Wojewoda podtrzymał stanowisko organu I instancji.
Zasady porządku prawnego w RP
Wojewoda stwierdził, że zgodnie z art. 107 pkt 3 ustawy z 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia dokonania transkrypcji, jeżeli byłaby ona sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego Polsce.
Przy ustalaniu podstawowych zasad porządku prawnego - na użytek klauzuli porządku publicznego - należy brać pod uwagę m.in. art. 18 Konstytucji RP. Zgodnie z tym przepisem małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo pozostają pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Przepis ten wskazuje zatem na ochronę małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, nie stanowiąc, że inne związki małżeńskie takiej ochronie nie podlegają, gdyż polski system prawny innego związku niż związek heteroseksualny nie charakteryzuje jako małżeństwa. Zatem w polskim porządku prawnym wymaganie różnopłciowości stanowi przesłankę merytoryczną małżeństwa.
Wobec tego transkrypcja zagranicznego dokumentu stanu cywilnego, jakim jest akt małżeństwa jednopłciowego byłaby niezgodna z istniejącym w RP porządkiem prawnym. Zaistnienie sprzeczności co do skutków prawnych, jakie dokumentuje akt stanu cywilnego, między porządkiem krajowym i zagranicznym, wyklucza dokonanie transkrypcji, w celu uniknięcia sytuacji, kiedy polski akt stanu cywilnego dokumentowałby zdarzenie zaistniałe na gruncie innego prawa, nie mogące jednak kształtować sytuacji prawnej danej osoby czy osób w świetle polskiego porządku prawnego. Klauzula porządku publicznego wyznacza zatem barierę w swobodnym posługiwaniu się zagranicznym dokumentem stanu cywilnego z uwagi na poszanowanie wartości chronionych na gruncie prawa krajowego. W konsekwencji za niezasadny organ uznał zarzut odwołania odnoszący się do naruszenia przez Kierownika art. 18 Konstytucji RP.
Drugi mąż w rubryce ”kobieta”
Ponadto Wojewoda zwrócił uwagę na sprzeczność pomiędzy formą niemieckiego wzoru aktu małżeństwa, a wzorem jego polskiego odpowiednika. Z treści aktu małżeństwa wynika bowiem, że jako osoby zawierające małżeństwo wpisano dwóch mężczyzn. Biorąc zaś pod uwagę charakter transkrypcji, to przenosząc do rejestru stanu cywilnego sporządzony za granicą akt małżeństwa, kierownik urzędu stanu cywilnego musiałby wpisać imiona i nazwiska dwóch mężczyzn. Przy czym dane jednego z nich w rubryce: "kobieta". Poza wszystkim w Polsce małżeństwo mogą zawrzeć tylko kobieta i mężczyzna, dlatego niedopuszczalne jest wpisanie do aktu stanu cywilnego danych dwóch mężczyzn jako małżonków i to niezależnie od sposobu oznaczenia poszczególnych rubryk we wzorze aktu.
Jako bezzasadny uznano zarzut dotyczący naruszenia przez kierownika art. 8 oraz art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Art. 8 Konwencji stanowi, że każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji, a ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa jest niedopuszczalna z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę. Ponadto korzystanie z praw i wolności wymienionych w Konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów, jak płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn (art. 14 Konwencji).
Zdaniem wojewody, w Konwencji nie przyznano a priori mężczyznom i kobietom prawa do zawierania związków małżeńskich z osobami tej samej płci, pozostawiając zagadnienie regulacji instytucji małżeństwa i jego zawarcia ustawodawstwom krajowym. Przepis art. 8 Konwencji nie określa zatem obowiązku pozytywnego uznania prawnego i ochrony związków tej samej płci przez dane państwo.
Skargę do WSA w Warszawie na tę decyzję wnieśli wnioskodawcy. W pierwszej kolejności podniesiono zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez niezastosowanie art. 104 i odmowę dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa skarżących. I to w sytuacji, gdy jej dokonanie jest obligatoryjne w związku z rejestracją w polskim rejestrze stanu cywilnego zdarzeń wcześniejszych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga jest bezzasadna. Problem podlegający rozważaniom sądu w kontekście oceny legalności zaskarżonej decyzji sprowadza się do tezy, czy w świetle przepisów prawa krajowego Wojewoda był uprawniony do odmowy transkrypcji aktu małżeństwa sporządzonego według prawa niemieckiego, zawartego między osobami tej samej płci, do krajowych ksiąg aktu stanu cywilnego ze względu na sprzeczność z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP.
WSA wskazał, że wierne odtworzenie aktu stwierdzającego zdarzenie prawne dokonane za granicą nie pozostaje jednak obojętne dla krajowego porządku prawnego. Otóż w wyniku dokonania transkrypcji zagraniczny akt stanu cywilnego ma byt samodzielny, tak jak każdy akt stanu cywilnego sporządzony w trybie zwykłym tj. poprzez pierwotną rejestrację zdarzenia w krajowych aktach stanu cywilnego. Z tego względu krajowy prawodawca zastrzegł sobie kontrolę treści zagranicznych aktów, które mają zostać wpisane do krajowych ksiąg.
WSA: Konstytucja nie przewiduje takich związków
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 1 lipca 2020 r. oddalił skargę. Orzekł, że skutki transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego naruszyłyby podstawowe zasady porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Transkrybowany akt uzyskuje bowiem byt niezależny od aktu, na którym został oparty. Jego dalsze losy są w polskim porządku prawnym niezależne od losów zagranicznego aktu stanu cywilnego. Pod względem dowodowym nie różni się on od aktu stanu cywilnego powstałego na podstawie rejestracji zdarzenia prawnego. Można się nim posługiwać jako aktem stanu cywilnego na równi z aktem krajowym. W konsekwencji przyjęcie stanowiska skarżących powodowałoby istnienie w krajowym porządku publicznym małżeństw zarówno jednopłciowych, jak i różnopłciowych, czego nie przewiduje Konstytucja RP, jak również przepisy aktów niższego rzędu.
WSA zdecydował też, że nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 21 ust. 1 TFUE poprzez nieproporcjonalne ograniczenie swobody w przemieszczaniu się i przebywaniu na terytorium państw członkowskich z powodu konieczności funkcjonowania pod różnymi nazwiskami rodowymi oraz różnej ocenie stanu cywilnego. Ponadto odwoływanie się do zasady proporcjonalności, podobnie jak do zasady równości, nie może doprowadzić do niestosowania przez organ art. 18 Konstytucji RP (definiującego małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny). Nie jest możliwe też wydanie rozstrzygnięć godzących w podstawową zasadę polskiego prawa rodzinnego, jaką jest odmienność płci małżonków.
Reakcja ministerstwa po wyroku TSUE
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji po wyroku TSUE wyjaśniało, że dotyczy on kwestii technicznej, czyli transkrypcji dokumentu potwierdzającego zawarcie takiego małżeństwa, a nie uznania takiego związku za małżeństwo w rozumieniu polskiego prawa. Przedstawiciele samorządów podkreślali, że obecny stan prawny i ograniczenia techniczne uniemożliwiają wprowadzenie do systemu zagranicznych dokumentów małżonków tej samej płci i czekają na decyzje rządu w tej sprawie.
Aktywiści Stowarzyszenie „Miłość nie wyklucza” wskazują, że równość małżeńską par tej samej płci wprowadziło 36 państw na świecie, więc nie jest to zjawisko egzotyczne. Także w RPA i tradycyjnej Wielskiej Brytanii. Sprawa dotyczy godności ludzkiej i bezpieczeństwa prawnego – podkreśla Hubert Sobecki z tego stowarzyszenia.
Wyrok NSA z 20 marca 2026 r., sygnatura akt II OSK 216/21





