"Cieszy mnie, że Trybunał zakończył wstępne rozpatrywanie wniosku. Cieszy też to, że nie uznał go za oczywiście bezzasadny i będzie go w całości rozpatrywał" – powiedział prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza.

Rzeczniczka Urzędu Miasta Inowrocławia Monika Dąbrowska poinformowała PAP, że prezes TK Andrzej Rzepliński powiadomił także prezydenta, że nie ma jeszcze wyznaczonego terminu rozprawy.

27 września 2012 r., na wniosek prezydenta Inowrocławia, radni miejscy jednogłośnie przyjęli uchwałę o skierowaniu do TK wniosku o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Zgodnie z art. 6d ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach został nałożony na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta obowiązek zorganizowania przetargu na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości albo przetargu na odbieranie i zagospodarowanie tych odpadów. Natomiast art. 6e stanowi, iż spółki z udziałem gminy mogą odbierać odpady komunalne od właścicieli nieruchomości, na zlecenie gminy, w przypadku gdy zostały wybrane w drodze przetargu.

Władze Inowrocławia wskazywały, że przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wprowadziły ograniczenie możliwych sposobów realizacji przez gminę jej zadań własnych, wynikających z ustaw o gospodarce komunalnej i o finansach publicznych. Wskazywano też, że rozwiązania przyjęte w kwestionowanych przepisach stoją w sprzeczności z zasadą wynikającą z prawa zamówień publicznych wskazującą, że gmina wykonując zadania własne z zakresu gospodarki komunalnej za pomocą spółki prawa handlowego utworzonej przez tę gminę, nie stosuje przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.

"Kuriozalnym ubezwłasnowolnieniem gminy jest przyjęte w Polsce rozwiązanie, iż dla realizacji zadania własnego - odbioru odpadów bez względu na to, czy posiada się własne przygotowane jednostki – musi być wyłoniona firma w drodze przetargu. Mieszkańcom naszych gmin grozi monopol, ale nie ze strony polskiej gminy, lecz dużych zagranicznych koncernów" - argumentował podczas wrześniowej sesji rady miasta prezydent Brejza.

We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, liczącym 22 strony, przedstawiono obszerną argumentację prawną.

Prezydent Inowrocławia Ryszard Brezja również 27 września wystąpił do prezydentów, burmistrzów i przewodniczących rad miast o niewystępowanie z odrębnymi wnioskami do TK w sprawie zakwestionowanej ustawy, aby sprawa szybciej została rozpatrzona. Jednocześnie zaapelował o zgłaszanie jak najliczniejszego poparcia wniosku do TK. Według informacji inowrocławskiego magistratu takiego poparcia dotychczas udzieliło około tysiąca miast i gmin.

Ustawa o utrzymaniu czystości w gminach, która weszła w życie 1 stycznia 2013 roku, nakłada na gminę obowiązek uchwalenia sposobu naliczania opłat za wywóz śmieci. Według jej przepisów gminy mogą wybrać tylko jeden spośród czterech wariantów metody naliczania opłat: od gospodarstwa domowego, od liczby osób zamieszkujących gospodarstwo, od powierzchni mieszkalnej i od zużycia wody w danej nieruchomości.

Wiele samorządów nie ustaliło jeszcze sposobu liczenia opłat za wywóz śmieci i nowych cen za odpady komunalne, które zaczną obowiązywać od lipca 2013 roku.

Wielu radnych czeka bowiem na nowelę tzw. ustawy śmieciowej, która miałaby wprowadzać korzystniejsze - zdaniem władz lokalnych - rozwiązania ws. ustalania opłat za śmieci.

W Sejmie rozpoczęły się prace nad senackim projektem nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminie, który ma dać władzom lokalnym więcej swobody w kwestii gospodarowania odpadami. Właśnie dlatego część gmin wstrzymała się z podjęciem decyzji co do sposobu naliczania stawek.

 

Projekt noweli przewiduje też m.in. inną politykę ustalania opłat za gospodarowanie odpadami. Chodzi o umożliwienie gminom wyboru różnych metod ustalania opłat w poszczególnych ich gmin, np. na obszarze, który ma wodociągi - według zużycia wody, natomiast na pozostałym - według innej metody.

Część samorządów - za przykładem Inowrocławia - kwestionuje konieczność organizowania przetargów w sytuacji, gdy gmina ma własną spółkę komunalną.