Skargi na orzeczenia KIO będą trafiać do jednego bądź kilku sądów
Pojawiła się szansa na to, by skargi składane na orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej trafiały do jednego bądź kilku wyspecjalizowanych w p.z.p. sądów. Obecnie zdarza się, że sprawy trafiają do sędziów sądów okręgowych, którzy pierwszy raz stykają się z przepisami o zamówieniach - pisze Gazeta Prawna.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że wielość sądów rozstrzygających sprawy z zakresu zamówień publicznych nie służy systemowi i jednolitości orzecznictwa. Są sądy, które otrzymują jedną taką sprawę rocznie, a więc siłą rzeczy nie mogą specjalizować się w tych zagadnieniach. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby oddanie tych spraw w ręce jednego, ewentualnie kilku sądów. Jest szansa na to, że takie zmiany zostaną wprowadzone. Jestem po pierwszych rozmowach z Ministerstwem Sprawiedliwości, które również dostrzega ich celowość i widzi możliwość ich uwzględnienia w ramach przeprowadzanej reformy sądownictwa – powiedziała Małgorzata Stręciwilk, prezes Urzędu Zamówień Publicznych, podczas zorganizowanej w DGP debaty na temat przyszłości systemu zamówień publicznych.
Jak pisze Gazeta Prawna, rozważane są różne warianty. Najwięcej zwolenników ma ten, zgodnie z którym jeden sąd byłby właściwy do rozpoznawania skarg. Inny brany pod uwagę wariant zakłada, że kilka sądów w Polsce będzie właściwych do badania skarg na orzeczenia Izby.
Źródło: Gazeta Prawna




