Przetarg na przesyłki sądowe może zostać unieważniony
Atmosfera wokół wartego 700 mln zł przetargu na przesyłki sądowe coraz bardziej się zagęszcza. Nieoficjalnie mówi się, że postępowanie może zostać unieważnione, co oznacza, że PGP prawdopodobnie otrzyma to zlecenie z tzw. wolnej ręki - pisze Rzeczpospolita.
Kolejną burzę rozpętała odpowiedź zamawiającego na pytanie Poczty Polskiej o doprecyzowanie SIWZ w zakresie szczegółów technicznych systemu elektronicznego do obsługi korespondencji. Centrum Zamówień dla Sądownictwa odpisało, że trzeba to sprawdzić w PGP, czyli w konkurencji, która też jak wiadomo walczy o kontrakt.
Kolejne starcie PGP i Poczty Polskiej w przetargu na obsługę przesyłek sądowych >>>
Jak pisze "Rz", część ekspertów sugeruje, że można odnieść wrażenie, iż PGP może mieć wpływ na warunki przetargu. InPost jednak podejrzeniom zaprzecza.
CZdS, które usunęło sformułowanie o „zweryfikowanie odpowiedzi w PGP" ze stron parę dni temu, broni się, że fragment odpowiedzi na pytanie Poczty pochodzi z pliku, który omyłkowo opublikowano. Zdaniem zamawiającego nie miało to wpływu na przebieg postępowania.
Coraz częściej słychać jednak głosy, że postępowanie może zostać unieważnione. W tej sytuacji PGP jako spółka obecnie obsługująca sądy, prawdopodobnie otrzyma zlecenie od CZdS z tzw. wolnej ręki.
Źródło: www.rp.pl



