Dochody województwa mają wynieść 622,4 mln zł, a wydatki będą na poziomie 683,4 mln zł. Natomiast deficyt ma wynieść 61 mln zł.

Dyrektor finansowy w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego Łucja Jabłońska powiedziała w czwartek PAP, że na koniec maja dochody województwa wyniosły 187,4 mln zł, a wydatki - 147,4 mln zł. Dodała, że dzięki nadwyżce blisko 40 mln zł w budżecie nie było potrzeby, aby korzystać z kredytów bankowych, żeby realizować zaplanowane zadania.

Jabłońska powiedziała, że większe przychody i wydatki zaplanowano na drugie półrocze z tego powodu, że dopiero wtedy spływa większość dotacji. Jest to też czas rozliczania projektów.

Jej zdaniem, dochody województwa z podatków PIT i CIT są "bardzo dobre". Dyrektorka powiedziała, że przychody z CIT zaplanowano na cały rok na 43 mln zł, a do tej pory wpłynęło z tego tytułu 38 mln zł.

Dlatego - w jej ocenie - nie ma zagrożenia utraty płynności finansowej przez samorząd województwa. "Budżet wykonywany jest zgodnie z planem, nie odstępujemy od planu. Ten budżet różni się nieco od tego, który był na początku roku ze względu na nowe zadania i nowe dotacje, które otrzymaliśmy. Ale nie widzę w tej chwili zagrożenia, żeby on nie został wykonany" - podsumowała Jabłońska.