W piątek sąd w Radomiu rozpatrzy pierwszy w tej kampanii wyborczej w tym mieście protest wyborczy. KW PiS uważa, że kandydat Stowarzyszenia "Radomianie Razem" na prezydenta miasta Mariusz Fogiel podał w mediach nieprawdziwe informacje o zadłużeniu miasta.

Jak poinformowała PAP w czwartek rzeczniczka Sądu Okręgowego w Radomiu Justyna Mazur, wniosek Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość o wydanie orzeczenia w trybie wyborczym wpłynął w środę po południu.

Zgodnie z obowiązującym prawem sąd na rozpatrzenie sprawy ma 24 godziny. Rozprawę wyznaczono na godz. 12 w piątek.

Jak wynika ze złożonego w sądzie wniosku, w trakcie konferencji prasowej 21 października Fogiel powiedział dziennikarzom, że w obecnej chwili dług Radomia wynosi "około 350 mln zł" i żeby go spłacić, "każdy dorosły mieszkaniec powinien oddać rocznie około 4 tys. zł".

Według KW PiS Fogiel podał mediom nieprawdziwe informacje i tym samym naruszył dobra osobiste ubiegającego się o reelekcję z ramienia PiS prezydenta Radomia Andrzeja Kosztowniaka.

Według sprawozdania, które Urząd Miejski w Radomiu złożył w Regionalnej Izbie Obrachunkowej, na koniec września br. dług Radomia wynosił 340 mln 800 tys. 58 zł i 38 gr, w połowie października br. zmniejszył się o 2,5 mln zł.

Według wyliczeń KW PiS, aby spłacić dług miasta, każdy dorosły mieszkaniec Radomia powinien oddać jednorazowo kwotę 1893,14 zł, a nie - jak twierdził Fogiel - rocznie 4 tys. zł.

Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość domaga się przed sądem zobowiązania Fogla do "usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych" przez zamieszczenie w lokalnych mediach oświadczenia z przeprosinami dla Kosztowniaka. (PAP)