Nowa definicja konfliktu interesów wywoła paraliż w zamówieniach
Projekt nowego Prawa zamówień publicznych w ślad za dyrektywami unijnymi wprowadza definicję konfliktu interesów połączoną z sankcją karną. Jednak ów przepis jest na tyle niejasny i mało precyzyjny, że zdaniem ekspertów może stwarzać ryzyko nadużyć - pisze Rzeczpospolita.
Projekt nowego PZP zakłada, że osoby biorące udział w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego lub mogące mieć wpływ na jego wynik będą z niego wyłączane, jeśli pozostają w konflikcie interesów. Ten, zgodnie z dyrektywami unijnymi należy rozumieć jako posiadanie bezpośredniego lub pośredniego interesu finansowego, ekonomicznego lub osobistego, który może być postrzegany jako zagrażający ich bezstronności lub niezależności.
Nowa ustawa ma poprawić sytuację na rynku zamówień publicznych >>>
Jak czytamy w "Rz", osoba biorąca udział w przetargu musi złożyć oświadczenie o istnieniu bądź nie konfliktu interesów, pod groźbą sankcji karnej.
– Tak skonstruowana norma jest sprzeczna z konstytucyjna zasadą określoności prawa – mówi Stanisław Bułajewski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie i dodaje, że niedookreślone pojęcia jak np. „pośredni interes osobisty" umożliwiają dowolną interpretację. A przepisy prawa powinny być konstruowane jasno.
Źródło: www.rp.pl



