Po alarmie w Lubelskiem wojewoda zapowiada zmiany. W 10 powiatach nie uruchomiono syren
W 10 z 17 powiatów objętych alarmem nie uruchomiono syren ostrzegawczych po informacji o zagrożeniu związanym z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Krzysztof Komorski, wojewoda lubelski, zapowiedział zmiany w systemie alarmowania, skrócenie ścieżki decyzyjnej oraz zwiększenie liczby nowoczesnych syren umożliwiających zdalne uruchamianie.

Jak poinformował w poniedziałek wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, alarm związany z zagrożeniem po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej objął w czwartek, 30 czerwca br., 17 powiatów województwa lubelskiego. Syreny alarmowe uruchomiono jednak tylko w siedmiu z nich.
Systemy wykrywania, powiadamiania, ostrzegania i alarmowania o zagrożeniach w JST - czytaj w LEX >
Według przekazanych informacji Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego o godz. 3.09 otrzymało sygnał o konieczności prowadzenia nasłuchu, który przekazano do powiatowych centrów zarządzania kryzysowego. O godz. 3.39 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o realnym zagrożeniu, a pięć minut później wydano polecenie uruchomienia syren alarmowych.
O godz. 03.44 został przekazany komunikat, który wygenerował proces uruchomienia syren alarmowych. W tej samej chwili trafił on z WCZK do powiatów. Alarmem zostało objętych 17 powiatów. W siedmiu z nich syreny zostały włączone zgodnie z poleceniem. Do dziesięciu, które ten proces opóźniły lub go nie zrealizowały, zwróciłem się o wyjaśnienia – powiedział w poniedziałek wojewoda Krzysztof Komorski.
Syreny alarmowe zostały uruchomione w Lublinie oraz powiatach: lubelskim, hrubieszowskim, zamojskim, janowskim, świdnickim i krasnostawskim. Nie zostały natomiast włączone w Chełmie i Zamościu oraz w powiatach: biłgorajskim, włodawskim, puławskim, tomaszowskim, chełmskim, opolskim, łęczyńskim i kraśnickim.
Przeczytaj także: Syreny zawyły, informacji brak - alarm na Lubelszczyźnie obnażył luki w systemie ostrzegania
Zmiany w systemie alarmowania
Zdaniem wojewody analiza zdarzenia pokazuje, że problemem jest czas potrzebny na fizyczne uruchomienie alarmu, a także udział czynnika ludzkiego w procesie decyzyjnym.
Zawahanie się, dodatkowa konsultacja mogą mieć na to wpływ. Aby ten proces usprawnić, część tej decyzyjności przeniosę do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego do dyżurnego pracownika, który jest w bezpośrednim kontakcie z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa – zapowiedział Komorski.
Realizacja zadań ochrony ludności i obrony cywilnej w samorządzie wojewódzkim - czytaj w LEX >
Docelowo syreny mają być uruchamiane zdalnie bezpośrednio z poziomu Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Wojewoda poinformował również, że po każdym odwołaniu alarmu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa będzie wysyłało dodatkową wiadomość SMS do mieszkańców.
Czytaj w LEX: Zadania JST w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny >
Ma przybyć ponad 200 nowych syren
Obecnie w województwie lubelskim działa 364 syren alarmowych. Spośród nich 164 mogą być włączane zdalnie, a około 200 to urządzenia analogowe. We wtorek, 4 sierpnia, ma zostać rozstrzygnięty przetarg na 220 nowych syren alarmowych. Zgodnie z zapowiedziami mają one zostać zamontowane do końca roku. Wcześniej urząd planował zakup 395 syren, jednak postępowanie zostało unieważnione, ponieważ najniższa oferta opiewała na około 20 mln zł.
Według wojewody nie było wykonawcy zdolnego zrealizować tak duże zamówienie.
System alarmowania i ostrzegania o zagrożeniu z powietrza w Polsce - zobacz szkolenie online w LEX >
Wojewoda oczekuje wyjaśnień
Na wtorek wojewoda zaplanował spotkanie ze starostami poświęcone przebiegowi alarmu i sposobom usprawnienia reakcji na zagrożenia.
Jutro na spotkaniu ze starostami zapytam, co się stało i jak mogę pomóc, żeby ten proces usprawnić. Na bazie dialogu będę chciał te problemy rozwiązywać. Oczywiście, jeżeli dowiemy się, że doszło do złamania prawa, to będziemy zgłaszać do prokuratury – zaznaczył wojewoda lubelski.
Wojewoda przyznał również, że potrzebne są zmiany w polityce informacyjnej. Jak ocenił, szczegółowe informacje o zagrożeniach powinny trafiać do mieszkańców szybciej, a wiadomości SMS pozostają obecnie najskuteczniejszym kanałem komunikacji. Dodał także, że Lubelski Urząd Wojewódzki nie wystąpił o wysłanie alertu RCB, co – jak stwierdził – zostanie naprawione w przyszłości.
Zamówienia publiczne w ochronie ludności i obronie cywilnej – praktyczne wskazówki - czytaj w LEX >






