Nadchodzi druga fala śmieciowych sporów?
Od początku roku, odwołania w sprawach przetargów śmieciowych stanowią 14 proc. wszystkich, jakie wpłynęły do Krajowej Izby Odwoławczej. W maju stanowiły one już 25 proc.,a trudno powiedzieć, czy falę kulminacyjną mamy już za sobą.
W dotychczas rozstrzygniętych odwołaniach częściej rację przyznawano gminom. Bywa i tak, że one same godzą się z zarzutami. – Odwołania w sprawach śmieciowych izba rozpoznaje już od stycznia. Z naszej analizy tych rozpatrzonych do końca maja wynika, że nieznacznie przeważa liczba odwołań oddalanych przez izbę w stosunku do odwołań uwzględnionych. Jednak trzeba pamiętać, że spora jest też grupa takich, w których zamawiający samodzielnie uwzględniają zarzuty – mówi Małgorzata Stręciwilk, rzecznik prasowy KIO.
– Zarzuty zwykle dotyczą dyskryminującego sposobu opisu warunków udziału w postępowaniu, często nieproporcjonalnego. Czasami mechanizmy naruszające uczciwą konkurencję przybierają formę kryteriów oceny ofert poprzez przyznawanie punktów np. za specyficzny sposób utylizacji odpadów, który preferuje określonych wykonawców – analizuje Artur Wawryło, ekspert Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna




