Głosowanie w tegorocznych wyborach prezydenckich będzie odbywać się w lokalach wyborczych, a dla chętnych, lub osób na kwarantannie, korespondencyjnie. Zgodnie z kalendarzem wyborczym we wtorek (16 czerwca) mija termin zgłaszania zamiaru głosowania korespondencyjnego. - Wówczas będziemy mogli się zorientować, ile osób przyśle pakiety korespondencyjnie, a ilu możemy się spodziewać w lokalach wyborczych - mówi przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

Czytaj też: Jak zgłosić chęć głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020? >

- Mam nadzieję, że najpóźniej 1 lipca rano uda się podać wyniki wyborów prezydenckich. Wówczas jest szansa, że druk kart i doręczenie pakietów korespondencyjnych przed drugą turą powinno się powieść - powiedział szef PKW. Dodał, że termin podania wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich zależeć będzie od kilku czynników, m.in. frekwencji wyborczej, a także liczby osób, które zdecydują się na głosowanie korespondencyjne. Tempo liczenia głosów będzie również zależało od tego, ilu członków będą liczyły obwodowe komisje wyborcze: czy będą to maksymalne, czy minimalne - trzyosobowe składy.

Czytaj w LEX: Zadania jednostek samorządu terytorialnego w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej >

 


To, kiedy poznamy wyniki pierwszej tury, będzie zależało nie tylko od sytuacji w Polsce, ale również od zagranicznych komisji obwodowych. Na mocy specustawy o organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r., na wyniki głosowania w obwodach za granicą będziemy czekać maksymalnie 48 godzin od zamknięcia lokali (dotychczas w Kodeksie wyborczym obowiązywał termin 24 godzin). - Jeżeli w ciągu 48 godzin protokoły z zagranicy nie dotrą, to głosowanie w tych obwodach uznaje się za niebyłe - podkreślił szef PKW.

Podkreślił, że powyborcza środa to data, w której najpóźniej powinniśmy poznać wyniki głosowania w pierwszej turze, żeby zdążyć z drukiem kart na drugą turę. - Wówczas jest szansa, że druk kart i doręczenie pakietów korespondencyjnych przed drugą turą powinno się powieść. Ale to wszystko jest na styk. Później to będzie nie tylko utrudnione, ale może okazać się niemożliwe - ocenił szef PKW.

Sylwester Marciniak zapewnił o maksymalnej mobilizacji wszystkich pracowników Krajowego Biura Wyborczego, komisarzy wyborczych i członków Państwowej Komisji Wyborczej. - Ale czas niestety biegnie. Czynności, które w normalnych warunkach wykonywalibyśmy w trzy miesiące, teraz wykonujemy w terminie 25 dni - zaznaczył.

PKW zarejestrowała dotąd dziewięciu kandydatów: Andrzeja Dudę, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Roberta Biedronia, Szymona Hołownię, Krzysztofa Bosaka, Stanisława Żółtka, Marka Jakubiaka, Mirosława Piotrowskiego i Pawła Tanajno. Głosy poparcia dla Rafała Trzaskowskiego są jeszcze liczone. Z kalendarza wyborczego wynika, że do 15 czerwca, czyli do najbliższego poniedziałku, PKW musi przedstawić pełną listę kandydatów na urząd prezydenta RP.