Bezpłatny e-book Ochrona ludności i obrona cywilna w JST - wyzwania i obowiązki urzędników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Jesienią pojawi się projekt nowego prawa zamówień publicznych

Chcielibyśmy do listopada zakończyć przygotowanie projektu nowej ustawy o zamówieniach publicznych i wysłać go do konsultacji i uzgodnień - powiedziała Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.

minister jadwiga emilewicz 2aa

Zapropnowane przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zmiany mają być „rewolucyjne”. - Chcemy m.in. podnieść konkurencyjność przetargów, tak by startowało w nich zdecydowanie więcej podmiotów niż obecnie oraz promować w postępowaniach małych i średnich przedsiębiorstw - podkreśla Jadwiga Emilewicz. Jej zdaniem w amówieniach publicznych jest dziś największy rezerwuar środków publicznych, jakie wypuszczane są co roku na rynek. W ubiegłym roku sektor ten stanowił 8 proc. naszego PKB. - Chcemy, aby więcej podmiotów mogło w tym wzroście uczestniczyć - podkreśliła minister. Dlatego jej resort pracuje nad nowym prawem.

W zeszłym roku średnia konkurencyjność jednego postępowania wynosiła 2,48, co oznacza, że średnio do postępowania przystępowało nie więcej niż dwa i pół podmiotu gospodarczego. - To bardzo mało. Zamówienia publiczne stały się klubem dla wybranych podmiotów na rynku – podkreśliła. - Przy podnoszeniu konkurencyjności chcielibyśmy jednocześnie widzieć w postępowaniach więcej małych i średnich przedsiębiorstw" – zaznaczyła minister Emilewicz.

By ich zachęcić do udziału w przetargach, resort planuje, by w dłużej obowiązujących umowach wprowadzić zaliczki i częściowe płatności. - Chodzi o to, by MŚP – które mają trudniejszy dostęp do finansowania – nie musiały kredytować realizowanego zamówienia” - wyjaśniła.

Wśród zmian, które ma przynieść nowe Prawo zamówień publicznych minister Emilewicz wymieniła też automatyzację, cyfryzację, uproszczenie i większą transparentność. - Aby nie zdarzały się przypadki, że w jednych województwach czy w obszarze jednej grupy towarów w dziwny sposób zawsze wygrywa jedna firma - zaznaczyła. W jej ocenie cyfryzacja i umiejscowienie informacji o zamówieniach na jednej platformie zredukuje nadużycia, gdyż będą one od razu widoczne.

Jak zapowiedziała Emilewicz, projekt ma też wprowadzić nową rolę Urzędu Zamówień Publicznych. - Urząd ma być nie tylko surowym, oddalonym arbitrem, ale ma realnie wspierać: zarówno zamawiających (z czym wiąże się planowana automatyzacja procesu i wzorcowe formularze zamówieniowe), jak i te podmioty, które do postępowań stają i np. przegrywają - opisywała. Chodzi o to, tłumaczyła, aby podmioty przystępujące do postępowań dostały pełną wiedzę na temat tego, dlaczego przegrały, jakie popełniły błędy, po to, aby w kolejnym postępowaniu mogły je wyeliminować. (PAP)

Polecamy prawnicze książki samorządowe