Frekwencja według stanu na godzinę 17 wyniosła 45,94 procent; były incydenty naruszenia ciszy
Frekwencja w niedzielnych wyborach do Sejmu i Senatu według stanu na godzinę 17 wyniosła 45,94 procent - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza. Od początku w całym kraju doszło do stu kilkudziesięciu incydentów. Wśród nich posiadanie broni przez członka komisji wyborczej czy zrywanie plakatów wyborczych.

Jak powiedział podczas konferencji prasowej sędzia Wiesław Kozielewicz, przewodniczący PKW, wśród przykładów naruszeń ciszy wyborczej były zdarzenia dotyczące usuwania, uszkadzania ogłoszeń wyborczych. - Zanotowano przypadki kradzieży banerów wyborczych, to jest też wykroczenie w uwagi na wartość banera – mówił.
Zdarzało się też kilkanaście przypadków umieszczania materiałów wyborczych, prowadzenie agitacji wyborczej w innej formie, również przy użyciu internetu. Pojawiały się informacje o pożarach w budynkach, gdzie znajdowały się komisje wyborcze.
Sędzia Wiesław Kozielewicz Najwyższa podkreślił, że najwyższa frekwencja w wyborach parlamentarnych w Polsce po 1989 roku zanotowano w październiku 2007 roku – 53,88 proc.
Czytaj też: Trwa cisza wyborcza, za złamanie zakazu agitacji wyborczej grożą wysokie kary pieniężne
Naruszenia dokonane przez członków komisji wyborczych
W jednej z warszawskich komisji, na Ursynowie, jeden z członków komisji przyszedł do pracy z bronią. Bywały przypadki stawienia się do pracy w komisji po spożyciu alkoholu.
Każdy, kto zauważy nieprawidłowości podczas wyborów, powinien je natychmiast zgłosić. Nieprawidłowości dotyczą sytuacji, kiedy ktoś na przykład zakłóca ciszę wyborczą – rozdaje ulotki, nakleja plakaty wyborcze lub je zrywa, albo prowadzi agitację. Należy w tych przypadkach powiadomić policję.
PKW poinformowała, że do godz. 6 rano w wybory zaangażowanych zostało 17 408 policjantów. Liczba użytych pojazdów służbowych wyniosła 7 398, a psów policyjnych - 83.
Polacy w niedzielnym głosowaniu wybierają 460 posłów i 100 senatorów. Do zakończenia głosowania o godz. 21 trwa cisza wyborcza.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





