Skarżąca mieszka w osiedlu romskim pod Limanową wraz z mężem i dziećmi w budynku wzniesionym na gminnej działce bez wymaganych pozwoleń. Budynek ten nie ma numeru. Jest przyporządkowany legalnie postawionemu obok budynkowi wielorodzinnemu. Pod tym adresem kobieta jest zameldowana. I ten adres podała we wniosku o dodatek węglowy jako swe miejsce zamieszkania. Jako źródło ciepła wskazała kocioł na paliwo stałe.

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej ustalił, że skarżąca nie mieszka w miejscu podanym we wniosku, lecz w wolnostojącym domu wybudowanym bez pozwolenia, którego nie wprowadzono do ewidencji. Kierownik GOPS wydał decyzję o odmowie przyznania dodatku. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało zaskarżoną decyzję. Kobieta wniosła skargę do WSA.

 

Gmina nie wyjaśniła wszystkich okoliczności

Rzecznik Praw Obywatelskich, który przystąpił do sprawy wnosi o uchylenie obu decyzji, wskazując, że organy nie wyjaśniły wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności gmina nie zbadała czy kobieta korzysta z oddzielnego źródła ogrzewania w rozumieniu ustawy o dodatku węglowym. Nie przeprowadziła też wywiadu środowiskowego, aby ustalić stan faktyczny.

RPO przypomniał, że zgodnie z art. 2 ust. 3a ustawy o dodatku węglowym, gdy pod jednym adresem zamieszkuje więcej niż jedno gospodarstwo domowe, jeden dodatek węglowy przysługuje dla wszystkich gospodarstw domowych pod tym adresem. Zgodnie z art. 2 ust. 3b ustawy o dodatku, gdy wniosek o wypłatę dodatku węglowego złożono dla więcej niż jednego gospodarstwa domowego mających ten sam adres, to dodatek ten jest wypłacany wnioskodawcy, który złożył wniosek jako pierwszy, a pozostałe wnioski pozostawia się bez rozpoznania.

Organy pominęły, że nowelizacją ustawy z 27 października 2022 r. o zakupie preferencyjnym paliwa stałego dla gospodarstw domowych wprowadzono wyjątek od tej zasady. W dodanym art. 2 ust. 3c ustawy o dodatku wskazano, że art. 2 ust. 3a nie stosuje się, gdy pod jednym adresem zamieszkuje więcej niż jedno gospodarstwo domowe, a do 30 listopada 2022 r. nie jest możliwe ustalenie odrębnego adresu dla poszczególnych gospodarstw domowych, które znajdują się w odrębnych lokalach, dla których źródłem ogrzewania jest oddzielne lub współdzielone źródło ciepła.

RPO wskazuje, że w tej sytuacji, zważając na cel ustawy, jakim jest głównie zwiększenie poczucie bezpieczeństwa energetycznego i socjalnego najuboższych gospodarstw domowych, w sprawie należało zastosować odstępstwo od zasady na podstawie znowelizowanego przepisu.

Rzecznik zwraca przy tym uwagę na złożoną sytuację społeczną i prawną mniejszości romskiej mieszkającej na osiedlu, gdzie mieszka skarżąca.

- Większość rodzin żyje tam w bardzo trudnych warunkach socjalno-bytowych, w budynkach bez pozwoleń oraz niedopuszczonych do użytkowania. Jednym z legalnie postawionych budynków jest blok wielorodzinny, któremu nadano numer. Z tego adresu korzysta większość mieszkańców osiedla – choć nie mieszka w tym budynku, tylko w sąsiednich domach wzniesionych bez pozwoleń oraz niedopuszczone do użytkowania – wskazuje rzecznik.  

 

Zamieszkiwanie, a miejsce zamieszkania

Rzecznik wskazuje, że z ustawy o dodatku nie wynika, aby uznanie istnienia gospodarstwa domowego było uwarunkowane legalnością zamieszkiwania w danym domu czy lokalu. Ustawodawca celowo odróżnił w niej pojęcie „zamieszkiwania" od pojęcia „miejsca zamieszkania", które kodeks cywilny definiuje jako „miejscowość, w której osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu".

- Ponieważ ustawa o dodatku nie precyzuje, jak rozumieć termin „zamieszkiwanie", w orzecznictwie wskazuje się, że pojęcie to „można rozumieć w znaczeniu potocznym, jak i w znaczeniu prawnym. Ani jednak w języku potocznym, ani też w definicji prawnej zamieszkiwania nie występuje warunek, że czynność ta musi być dozwolona prawnie"- zauważa rzecznik.

RPO nie zgadza się z przyjętą przez GOPS i SKO interpretacją, która prowadzi do wniosku, że gdy ustawodawca posługuje się pojęciem „zamieszkiwanie", oznacza to stały pobyt dopuszczony prawnie. Wskazuje, że zamieszkiwanie dotyczy też samowoli budowlanych posadowionych na osiedlu romskim. Faktyczne stałe przebywanie w budynku, niezależnie od statusu prawnego, jest „zamieszkiwaniem".

- Inne rozumienie byłoby sprzeczny z celem ustawy, którym jest „wsparcie dla dużej grupy gospodarstw domowych w Polsce, w tym również gospodarstw najuboższych energetycznie”- podkreśla rzecznik.

W ocenie RPO, oba rozstrzygnięcia doprowadziły do sytuacji, w której osoba szczególnie narażona na ubóstwo energetyczne, żyjąca w bardzo trudnych warunkach socjalno-bytowych, mimo spełniania przesłanek przyznania dodatku, nie otrzymała go z powodu nielegitymowania się dopuszczeniem do użytkowania budynku, w którym zamieszkuje.