Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SA: Pośmiertne wspomnienie osoby publicznej to nie atak na nią

Nie narusza dóbr osobistych osoby bliskiej zmarłej informacja prasowa, która odwołując się do tradycji epitafiów, zawiera jednocześnie krytykę postawy ideologicznej zmarłej osoby - orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie. Ale dodał, że jej prawidłowe odczytanie wymaga jednak znajomości nie tylko kodu kulturowego, ale też kontekstu w jakim została użyta.

SA: Pośmiertne wspomnienie osoby publicznej to nie atak na nią
Źródło: iStock

Powódka Maria B. wniosła o nakazanie spółce - wydawcy katolickiego portalu publikacji przeprosin, częściowego usunięcia artykułu oraz zapłaty zadośćuczynienia. Wyjaśniła, że pozwana opublikowała artykuł informujący o śmierci Krystyny B. – feministki i działaczki środowisk LGBT z wezwaniem do modlitwy o przebaczenie jej „wszelkiego zła, jakie wyrządziła w swoim życiu” oraz skomentowała jej śmierć stwierdzeniem iż „niezbadane są wyroki Boskie”. W ten sposób dobra osobiste powódki, długoletniej partnerki Krystyny B., w postaci kultu pamięci o zmarłej zostały naruszone.

Czytaj: SN: właściwie określenie naruszonego dobra osobistego jest niezbędne>>

Doszło do nadinterpretacji

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo. Uznał, że powódce, którą łączyła ze zmarłą więź uczuciowa, przysługuje prawo do pamięci i kultu zmarłej bliskiej osoby. Podkreślił jednak, że w każdym przypadku, gdy chodzi o ustalenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego, należy ocenić sytuację z punktu widzenia rozsądnie myślącego człowieka, stosującego przeciętne oceny (miary) przyjmowane aktualnie w społeczeństwie. Według tego wzorca publikacja pozwanej nie naruszyła kultu pamięci po Krystynie B. Kwestionowana wypowiedź (publikacja) stanowiła bowiem adekwatną do miejsca, w której ją opublikowano, informację o śmierci osoby publicznej. Została ona wprawdzie ograniczona do niezbędnego minimum, lecz nie zawierała niczego, co wyrażałoby negatywny stosunek wydawcy do zmarłej (bądź środowisk, które zmarła reprezentowała), wynikający z ich skrajnie różnych światopoglądów.

 

Również w spornych, wskazanych w pozwie zwrotach, nie należało doszukiwać się podtekstów czy złej woli. Zwrot „niezbadane są wyroki boskie” wcale nie sugerował, że wypadek samochodowy, w którym zginęła Krystyna B. był wynikiem boskiej interwencji, czy stanowił „karę” za niewłaściwe postępowanie. Użycie takiego określenia w portalu katolickim, gdy miała miejsce nagła śmierć, było jak najbardziej adekwatne. Według doktryny chrześcijańskiej, człowiek nie jest bowiem w stanie zrozumieć motywów działań Boga i jego interwencji w rzeczywiście istniejący świat. Według sądu także drugi ze zwrotów nie był oskarżeniem pod adresem zmarłej o wybór złej drogi życiowej. W nauce katolickiej za swoje grzechy na ziemi człowiek odpowie po śmierci. Modlitwa o przebaczenie grzechów obciążających duszę zmarłego i wezwanie do niej jest istotnym elementem obrzędu pogrzebowego. Skoro jednak zmarła nie identyfikowała się, jako osoba religijna, właściwym było użycie w miejsce religijnego pojęcia grzechu, wezwania do wybaczenia „wyrządzonego zła”.

Sprawdź: Pozew o ochronę dóbr osobistych>>

Liczy się kontekst wypowiedzi i forma

Rozstrzygnięcie to zaakceptował sąd odwoławczy i oddalił apelację. Zgodził się iż, dokonując oceny, czy nastąpiło naruszenie danego dobra osobistego należy odnosić się do wartości i poglądów panujących w społeczeństwie. Niezbędne w tym celu jest posłużenie się abstrakcyjnym wzorcem „przeciętnego obywatela”, a nie odwołanie do jednostkowych, subiektywnych odczuć i ocen, w tym zwłaszcza osoby pokrzywdzonej. Interpretując zaś wypowiedzi osób, które mogłyby godzić w chronione dobra osobiste trzeba uwzględnić nie tylko ogólnie obowiązujące reguły znaczeniowe języka, ale też odniesienia i konteksty znaczeniowe.

Sprawdź: Definicja i istota pojęcia dóbr osobistych>>

Sąd doszedł do wniosku, że kwestionowana publikacja, jako że w swojej formie i treści nawiązywała do tradycji epitafiów, w takim też kontekście powinna być oceniana. Nie bez znaczenia dla oceny sprawy był także powszechnie znany fakt niezgody ideowej pozwanej spółki z działalnością publiczną zarówno powódki, jak i jej zmarłej partnerki. Z tego punktu widzenia krytyka ze strony pozwanej stanowiła wyraz zamanifestowania jej poglądów ideowych pozostających w sprzeczności z poglądami i działaniami zmarłej. Sformułowania, które kwestionowała powódka zostały natomiast użyte przez pozwaną spółkę trafnie i we właściwym kontekście kulturowym i tak też powinny być interpretowane. Dodał iż o bezprawnym naruszeniu pamięci o zmarłej - osobie niewierzącej nie przesądza również fakt, nasycenia informacji o wypadku i śmierci Krystyny B. elementami religijnymi. Taka forma pośmiertnego wspomnienia jest bowiem silnie zakorzeniona w kulturze i tradycji i z tych względów nie może być odbierana, za formę niestosowną, obrażającą zmarłego, czy naruszającego jego dobre imię. Nie może więc również skutkować naruszeniem prawa powódki do dobrej pamięci o zmarłej.

Wyrok SA w Warszawie z dnia 19.09.2018 r. VI ACa 595/17.

Polecamy książki prawnicze dla każdego