Czarna lista wykonawców może drogo kosztować UZP
Po upływie roku od zlikwidowania wykazu nierzetelnych firm, UZP przeprasza za umieszczenie w nim przed laty jednego z przedsiębiorców. Zdaje się jednak, że same przeprosiny nie wystarczą bowiem pokrzywdzony wykonawca rozważa pozew o odszkodowanie - pisze Dziennik Gazeta Prawna.
Na stronie internetowej UZP widnieje oświadczenie prezesa, w którym przeprasza on Jana Wleklika, właściciela przedsiębiorstwa YAX-Wleklik za bezprawne umieszczenie na czarnej liście przedsiębiorców. Ta sytuacja, była efektem sporu wykonawcy z zamawiającym. Ostatecznie wykonawca zapłacił karę umowną. Kłopot w tym, że przepisy wprowadzające listę nierzetelnych firm, zmieniły zasady wykluczania z przetargów. Wcześniej naprawienie szkody przez wykonawcę pozwalało na dalsze uczestnictwo w przetargach a zgodnie z nowymi przepisami z 2008 r, już nie.
Jak czytamy w "DGP", zdaniem prezesa UZP zmiana prawa objęła też wykonawców którzy przed nowelizacją zapłacili kary umowne. Sądy uznały jednak, że prawo nie działa wstecz. Potwierdził to Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 27 sierpnia 2015 r. (I ACa 2026/14), którego następstwem są przeprosiny.
Przedsiębiorca rozważa obecnie pozew o zadośćuczynienie i odszkodowanie. Podjęta przez niego próba ugodowa opiewała na kwotę 10 mln zł. UZP sprawy nie komentuje.
– To przerażające, że polskie urzędy niszczą przedsiębiorców i nikt ostatecznie nie ponosi za to konsekwencji – stwierdza Arkadiusz Wleklik, pełnomocnik przedsiębiorcy.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna




