Bezpłatny e-book Ochrona ludności i obrona cywilna w JST - wyzwania i obowiązki urzędników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Cena to nie wszystko

Stosowanie w przetargach tylko jednego kryterium oceny ofert, jakim jest cena, staje się coraz bardziej powszechne na polskim rynku zamwień publicznych. Zastosowanie tego kryterium jest dla zamawiających najprostszym rozwiązaniem, choć nie zawsze zapewnia pożądaną oszczędność.


Podmioty zamawiające coraz chętniej stosują kryterium ceny w przeprowadzanych postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Jest to związane z łatwością oceny takiego kryterium, a ponadto z podejściem kontrolerów np. z regionalnych izb obrachunkowych, którzy podejrzliwie patrzą na stosowanie innego kryterium niż cena.

Przyjęcie, że nabycie danego towaru za najniższą z proponowanych cen jest najlepszą metodą oszczędzania nie do końca się sprawdza. Może się bowiem okazać, że coś co zostało nabyte za cenę najniższą okaże się najdroższe w eksploatacji. Wobec tego, w przetargach, których celem jest nabycie sprzętu powinno być stosowane kryterium tzw. kosztu ciągnionego, czyli rzeczywistych wydatków związanych z eksploatacją sprzętu. Ważny jest również okres i warunki gwarancji.

Ciekawą, a jednocześnie niebezpieczną, tendencją cechują się przetargi na usługi ochrony. Stosowanie kryterium ceny doprowadziło tutaj do sytuacji, w której rynek został zdominowany przez wykonawców zatrudniających przede wszystkim osoby niepełnosprawne. Tymczasem, jak zauważa Włodzimierz Dzierżanowski z Grupy Doradczej Sienna, jest to usługa o charakterze niepriorytetowym, przy której zamawianiu można stosować kryteria podmiotowe. Można zatem premiować firmy, które deklarują wykonanie zlecenia z wykorzystaniem wyłącznie wykwalifikowanych ochroniarzy, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę i z określonym doświadczeniem. Dzierżanowski uważa również, że w przypadku przetargów na roboty budowlane powinno się stawiać kryterium terminu wykonania inwestycji. Warto przecież zapłacić więcej po to, by użytkownicy np. dróg, mogli z nich jak najszybciej korzystać.

Źródło: Rzeczpospolita z dnia 21 kwietnia 2010 r.

Polecamy prawnicze książki samorządowe