Szkolenia online Upoważnienia dla dyrektora/kierownika OPS do prowadzenia postępowań 19.05.2026 r., godz. 8:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Urzędy korzystają z AI, ale bez zasad i przejrzystości

Choć sztuczna inteligencja coraz szerzej wkracza do administracji publicznej, wciąż brakuje jasnych zasad jej stosowania, bezpieczeństwa i informowania obywateli. Badanie Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska pokazuje, że problemem nie jest samo wykorzystanie AI, lecz brak transparentności i kontroli nad jej użyciem.

ai sztuczna inteligencja chatbot
Źródło: iStock

Sztuczna inteligencja coraz śmielej pojawia się w instytucjach publicznych. Narzędzia oparte o AI mają wspierać codzienną pracę urzędów – od analizy dokumentów, przez komunikację, po przygotowywanie treści. Jednocześnie ich wykorzystanie rodzi istotne pytania o bezpieczeństwo danych oraz odpowiedzialność za decyzje wspierane przez algorytmy.

Skalę i sposób wykorzystania AI przez administrację publiczną sprawdziła Sieć Obywatelska Watchdog Polska, kierując latem 2025 r. wnioski o informację publiczną do 5480 instytucji realizujących zadania publiczne. Odpowiedzi udzieliło 74 proc. podmiotów. Monitoring objął pytania m.in. o zakres wykorzystywania AI, obowiązujące procedury, szkolenia pracowników, zasady bezpieczeństwa oraz sposób dokumentowania użycia takich narzędzi.

 

Tylko część instytucji przyznaje się do AI

Z badania wynika, że instytucje publiczne znajdują się na bardzo różnych etapach wdrażania sztucznej inteligencji. Część korzysta z niej jedynie incydentalnie lub eksperymentalnie, inne deklarują brak jej użycia. Jednocześnie pojawiają się przypadki bardziej systemowego wykorzystania AI.

Kluczowym problemem pozostaje jednak brak spójnych standardów oraz przejrzystych zasad informowania obywateli o stosowaniu takich narzędzi.

Spośród podmiotów, które odpowiedziały na wnioski, 9 proc. zadeklarowało wykorzystywanie sztucznej inteligencji. Różnice między typami instytucji są jednak znaczące:

  • w miastach na prawach powiatu – 34 proc.,
  • w organach centralnych – 20 proc.,
  • w starostwach – 14 proc.

Jednocześnie wiele instytucji deklarowało brak wykorzystania AI, choć wskazywało na stosowanie narzędzi takich jak transkrypcja mowy, chatboty, analiza obrazu czy modele predykcyjne.

Gdzie AI jest wykorzystywana

Administracja publiczna sięga po AI głównie w zadaniach wspierających pracę urzędów i obsługę obywateli. Zidentyfikowane zastosowania obejmują m.in.:

  • transkrypcję nagrań i streszczanie spotkań,
  • analizę dokumentów i przetwarzanie tekstu,
  • chatboty i voiceboty dla mieszkańców,
  • diagnostykę medyczną,
  • analizę obrazu i monitoring,
  • analitykę danych i wspieranie decyzji,
  • programowanie i cyberbezpieczeństwo.

Badanie pokazuje, że dostęp do informacji o zastosowaniach AI jest ograniczony zwłaszcza tam, gdzie technologia może mieć największy wpływ na prawa obywateli.

Dotyczy to szczególnie obszarów:

  • bezpieczeństwa państwa,
  • finansów publicznych,
  • decyzji administracyjnych wpływających na obywateli.

Przykładowo Ministerstwo Obrony Narodowej przyznało, że wykorzystuje AI, ale część danych objęto klauzulą niejawności. Inne instytucje powoływały się na tajemnicę przedsiębiorstwa, bezpieczeństwo teleinformatyczne lub kwestionowały charakter informacji jako publicznej.

W praktyce oznacza to, że im większe ryzyko dla obywateli, tym mniejsza możliwość społecznej kontroli.

 

Brak zasad korzystania z AI

Dodatkową barierą dla przejrzystości jest sposób rozumienia AI przez same instytucje. Część z nich przyjmuje bardzo wąską definicję, ograniczając ją do chatbotów lub generatywnej AI.

Tymczasem zgodnie z unijnym AI Act systemami AI mogą być również modele predykcyjne czy narzędzia wspierające decyzje administracyjne. Przykładem jest model wykorzystywany przez ZUS do analizy zwolnień lekarskich – choć wspiera decyzje o kontroli, nie jest traktowany jako AI. Utrudnia to ocenę ryzyk i kontrolę społeczną - komentuje Michał Zemełka, autor badania.

Jednym z najpoważniejszych wniosków badania jest brak regulacji dotyczących używania AI przez pracowników administracji. Wśród ponad dwóch tysięcy gmin:

  • tylko 20 wskazało, że posiada takie zasady,
  • w zwykłych gminach odsetek ten wyniósł poniżej 1 proc.

Problem jest tym poważniejszy, że – jak wskazują inne badania – niemal połowa urzędników korzysta już z generatywnej AI w pracy.

Przeczytaj także: Użycie AI do tworzenia haseł to zaproszenie dla hakerów

Najważniejsze zmiany systemowe

Autorzy analizy zwracają uwagę na kilka kluczowych obszarów wymagających pilnej interwencji:

  • brak jawności wykorzystania AI przez administrację,
  • zagrożenia dla bezpieczeństwa i ochrony danych,
  • niejasna odpowiedzialność za decyzje algorytmiczne,
  • niewystarczające kompetencje pracowników,
  • ryzyko automatyzacji bez nadzoru człowieka.

W ocenie Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska konieczne jest wprowadzenie rozwiązań systemowych, takich jak:

  • jawny rejestr zastosowań AI w administracji,
  • obowiązek informowania obywateli o jej użyciu,
  • jednoznaczne zasady kwalifikowania systemów jako AI,
  • wewnętrzne polityki bezpieczeństwa i odpowiedzialnego korzystania z technologii,
  • mechanizmy kontroli odmów udostępniania informacji.

Zdaniem Watchdog Polska największym problemem nie jest samo wykorzystywanie AI przez administrację. Problemem jest brak przejrzystości, niespójne zasady i ograniczona możliwość społecznej kontroli nad tym, jak technologie wpływają na prawa obywateli.

 

Polecamy prawnicze książki samorządowe