Za przyjęciem budżetu głosowało 22 radnych koalicji PO-PSL. Przeciwni byli radni PiS, SLD i radna niezależna, którzy mają w sumie 14 głosów.

Zdaniem przewodniczącego sejmiku województwa łódzkiego Marka Mazura (PSL) przyszłoroczny budżet to "budżet kompromisu, biorąc pod uwagę życzenia i możliwości". To także budżet kontynuacji, ponieważ dalej będą prowadzone inwestycje, które zostały już rozpoczęte, a były realizowane przy wsparciu UE. To również budżet realny, bo będą mniejsze dochody, ale i mniejsze wydatki.

Zwrócił uwagę, że przyszłoroczne dochody mają wynieść ponad 825,2 mln zł, a wydatki - ponad 845,9 mln zł. "Oznacza to, że w stosunku do ubiegłego roku dochody są mniejsze o 9,5 proc., natomiast wydatki będą mniejsze o 13 proc." - mówił.

Mazur przypomniał, że deficyt w 2013 roku wyniesie ok. 20 mln zł. W ub. roku było to 61 mln zł, a w 2011 - 156 mln zł. Różnica między dochodami a wydatkami będzie pokryta z kredytów i pożyczek.

W 2013 r. ponad 342 mln zł ma być przeznaczone na inwestycje. Priorytetem pozostaje transport. Na ten cel woj. łódzkie zamierza wydać ok. 140 mln zł, z czego ponad 86,7 mln zł na budowę i modernizację dróg oraz 53,6 mln zł na kolej (modernizacja taboru i rozbudowa Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej).

Dodatkowo ponad 19 mln zł ma trafić na inwestycje związane m.in. z drogami dojazdowymi do gruntów rolnych.

97,5 mln zł mają pochłonąć inwestycje związane z administracją publiczną (m.in. realizacja Łódzkiej Regionalnej Sieci Teleinformatycznej i Systemu Informacji Medycznej). Ponad 23 mln zł zapisano na realizację planów związanych z ochroną zdrowia, takich jak np. dofinansowanie budowy pracowni badań pozytonowej tomografii emisyjnej PET w szpitalu Kopernika w Łodzi i rewitalizację szpitala Korczaka.

Blisko 36 mln zł zapisano na inwestycje związane z rozwojem przedsiębiorczości, a ponad 15 mln zł na kulturalne, m.in. remont Teatru Wielkiego w Łodzi.

Przeciwni budżetowi byli radni opozycji. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji m.in. klub radnych SLD zapowiedział, że nie będzie głosował za jego przyjęciem. Według nich przyszłoroczny budżet to "bardzo skromny budżet, raczej stagnacji niż rozwoju".

Radni opozycji przyznali, iż zdają sobie sprawę, że wydatki muszą być ograniczone, ale według nich powinno być więcej pieniędzy na kulturę i oświatę. 

jaw/ duk/ amac/