Sąd okręgowy rozpoznawał sprawę o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli i zapłatę. Kilkoro powodów (zapisobierców) pozwało spadkobierców ustawowych o wykonanie zapisów, które wynikały z testamentu notarialnego sporządzonego na kilka dni przed śmiercią spadkodawczyni.

Testament notarialny

Na mocy tego testamentu spadkobierczyni m.in. odwołała wcześniej sporządzony testament, powołała do spadku swojego znajomego oraz przewidziała szereg zapisów. Gdy spadkodawczyni zmarła, spadkobierca odrzucił jednak spadek. W związku z tym sąd ustalił, że spadek na podstawie ustawy nabyli jej matka i bracia.

Stanowisko pozwanego

Jeden z pozwanych (spadkobierca ustawowy) domagał się oddalenia powództw. Jego zdaniem, sporządzony w hospicjum testament notarialny nie był ważny, a więc jako nieważne należało uznać też i zapisy. Pozwany w toku postępowania podnosił m.in., że spadkobierczyni, z uwagi na swój stan zdrowia i zażywane leki, nie miała zachowanej świadomości i nie mogła sporządzić ważnego testamentu.

Ustalenia sądu

Z ustaleń sądu okręgowego wynikało, że spadkobierczyni była osobą ciężko chorobą z powodu nowotworu. Kilka dni przed śmiercią, będąc w hospicjum, sporządziła testament notarialny. Miało to miejsce w dniu 30 grudnia 2009 r. Wówczas dwukrotnie odwiedził ją notariusz. Sąd przyjął, że pierwsza wizyta miała miejsce w godzinach popołudniowych, zaś druga - w godzinach wieczornych, kiedy notariusz przyniósł dla chorej projekty aktów notarialnych. Notariusz następnie je odczytał, a spadkobierczyni je podpisała. Z ustaleń wynikało również i to, że z 30 na 31 grudnia 2009 r. doszło do pogorszenia stanu klinicznego spadkodawczyni. Pojawiły się u niej zaburzenia świadomości.

Czytaj: Ponad 10 tys. testamentów w notarialnym rejestrze>>

Godziny odwiedzin

Sąd, oceniając zeznania wskazał, że notariusz nie pamiętał w jakich godzinach w dniu 30 grudnia 2009 r. przybył do hospicjum. Zeznał on, że zazwyczaj pracuje od 8.00 do 16.00. Zakładał więc, że w tych godzinach odwiedził spadkobierczynię. Nie wykluczył jednak tego, że druga wizyta mogła odbyć się po godzinie 16.00. Z kolei świadek, który był obecny podczas dwóch wizyt notariusza zeznał, że pierwsza wizyta notariusza miała miejsce w godzinach przedpołudniowych, a następna - wieczorem. Sąd wskazał, że zeznania świadka i notariusza nie są sprzeczne.

Niezasadny wniosek

Pozwany, który podważał ważność testamentu, domagał się m.in., aby sąd zobowiązał notariusza, aby ten przedłożył repertorium z dnia sporządzenia przez spadkodawczynię testamentu. Sąd okręgowy uznał, że pozwany zbyt późno złożył ten wniosek, choć mógł on go złożyć wcześniej - a nie dopiero przed zamknięciem rozprawy. Poza tym, z przepisów nie wynika, by do repertorium notarialnego wpisywano godzinę dokonania czynności notarialnej.

 


Repertorium notariusza

Sąd pierwszej instancji zauważył, że kwestia ta została uregulowana w § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 kwietnia 1991 r. w sprawie prowadzenia ksiąg notarialnych oraz przekazywania na przechowanie dokumentów sądom rejonowym. Z przepisu tego wynika, że do repertorium A wpisuje się w porządku chronologicznym wszystkie czynności notarialne z wyjątkiem protestów. Na podstawie § 2 ust. 2 rozporządzenia wpisanie powinno nastąpić niezwłocznie po zakończeniu czynności.

Wyjątkowy przypadek

Do repertorium A wpisuje się m.in. numer bieżący od początku roku kalendarzowego; datę czynności; imiona, nazwiska i miejsce zamieszkania stron, nazwę i siedzibę osób lub innych podmiotów biorących udział w akcie, krótką treść czynności; pobrane wynagrodzenie notariusza, opłaty skarbowe i podatki - każdą pozycję oddzielnie. Natomiast w razie potrzeby lub na żądanie strony w akcie notarialnym zamieszcza się godzinę i minutę rozpoczęcia i podpisania aktu, co wynika z art. 92 § 1 pkt 1 Prawa o notariacie. Podpisany przez spadkobierczynię akt notarialny nie zawierał jednak tej informacji - podkreślił sąd okręgowy.

Ważny testament

Sąd, posiłkując się opiniami biegłych, ustalił, że notarialny testament sporządzony w hospicjum był ważny. Nie zmieniło powyższego ustalenia to, że spadkodawczyni w dacie jego sporządzania znajdowała się w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej. Na jej stan świadomości nie wpłynęły zażywane leki. Choć więc spadkodawczyni mało mówiła, była osłabiona, to zachowywała logiczny kontakt. Co ważne, spadkodawczyni długo rozmawiała z notariuszem i miała świadomość tego, w jaki sposób chce rozdysponować swoim majątkiem na wypadek śmierci. Zawarte w dokumentacji medycznej informacje o zaburzonym kontakcie pojawiły się natomiast już po tym jak spadkodawczyni sporządziła testament - podkreślił sąd.

 


Wyrok sądu

Skoro testament notarialny był ważny, to sąd zobowiązał pozwanych do uregulowania zapisów. W świetle art. 971 k.c. jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, zapis obciąża ich w stosunku do wielkości ich udziałów spadkowych, chyba że spadkodawca postanowił inaczej. Sąd okręgowy zaznaczył, że jeśli spadkodawca nie postanowił inaczej, obowiązek wykonania zapisów testamentowych, do których pierwotnie został zobowiązany spadkobierca testamentowy, przechodzi na spadkobierców ustawowych. Takie zapatrywanie wyraził SN w wyroku z dnia 17.10.2008 r. w sprawie I CSK 158/08 (LEX nr 490941). Jest ono aktualne, skoro spadkobierca testamentowy odrzucił spadek. Zapisy powinni więc wykonać pozwani.

Niezasadna apelacja

Pozwany nie zgodził się z wyrokiem i wniósł apelację. Apelujący domagał się m.in. złożenia repertorium aktów notarialnych sporządzonych w dniu 30 grudnia 2009 r. na okoliczność ustalenia ilości czynności notarialnych wykonanych w tym dniu. Pozwany wskazywał, że dzięki repertorium możliwe będzie wyjaśnienie, czy zeznania świadka o zakresie czasu kiedy testament miał być sporządzony były wiarygodne. Sąd apelacyjny oddalił jednak apelację pozwanego i nie uwzględnił zgłoszonych przez niego wniosków dowodowych.

Niezgłoszony wniosek

Sąd apelacyjny wskazał, że w oparciu o dane zawarte w repertoriach nie da się ustalić godziny dokonania czynności notarialnej, skoro tej informacji się tam nie zamieszcza. Aby natomiast ustalić o jakich godzinach w dniu 30 grudnia 2009 r. notariusz sporządzał czynności notarialne konieczne byłoby zapoznanie się ze wszystkimi aktami wówczas sporządzonymi. Jeśli w tych aktach wpisana byłaby godzina dokonania czynności (co jest możliwe, choć niepewne), to możliwe byłoby czynienie ustaleń w sprawie. Taki wniosek dowodowy nie został jednak zgłoszony - zauważył sąd odwoławczy.

Nieobecność pozwanego

Sąd podkreślił natomiast, że pozwany w dniu 30 grudnia 2009 r. nie odwiedził spadkodawczyni. Nie mógł on wiedzieć więc, o której godzinie w hospicjum pojawił się notariusz. Jego twierdzenia nie mogły więc wpłynąć na ustalenie, że sporządzony testament notarialny był ważny, skoro dopiero po tym jak spadkodawczyni sporządziła testament pogorszył się jej stan zdrowia.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 25 września 2018 r., I ACa 1237/17, LEX nr 2585154.