Sąd Okręgowy w Białymstoku 16 marca 2021 r. oddalił roszczenie powodów o ustalenie nieważności umowy i zapłatę, ewentualnie ustalenie bezskuteczności zapisów umowy.

Umowa kredytu hipotecznego została podpisana 16 kwietnia 2009 r. Bank  S.A.  udzielił kredytu M. i W. małżonkom B. z przeznaczeniem na zakup nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkiem jednorodzinnym wolnostojącym.

W jej ramach Bank zobowiązał się wydać kredytobiorcom 669.00 zł, dokonując jednocześnie „przeliczenia”, jako wartość w walucie obcej. Kwota w złotych była zatem w chwili wypłaty określona (indeksowana) według kursu kupna określonego przez ten bank. W dniu płatności konkretnej raty miała być ona przeliczana na złote według kursu sprzedaży waluty obowiązującego w Banku w dniu spłaty raty zgodnie z Tabelą kursów walut.

Jak wskazał Sąd Okręgowy, tak skonstruowana umowa kredytu denominowanego – przynajmniej, co do zasady - mieściła się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, stanowiąc jeden z jej możliwych wariantów (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego).

Czytaj też: Nieważność z mocy ustawy w sprawie frankowej >

Kredyt w walucie polskiej

Uwadze sądu umknęło jednak, że w orzecznictwie sądów krajowych oraz europejskich utrwalony jest pogląd, iż zarówno umowy kredytów denominowanych, jak i indeksowanych do kursu walut obcych, są w istocie kredytami w walucie polskiej.

O takim charakterze udzielonego kredytu świadczy już samo literalne brzmienie umowy zawartej przez strony, z której wprost wynika, że to właśnie w walucie krajowej dokonana będzie zarówno wypłata kredytu, jak i jego spłata. Potwierdzają to także pozostałe dowody zebrane w sprawie, z których wynika, że faktycznie w myśl umowy nie dochodziło do transferu wartości dewizowych. Oznacza to zaś, że przedmiotem umowy zawartej przez strony był kredyt w złotych polskich, a nie kredyt walutowy.

Czytaj też: Czy stronie wadliwej umowy kredytu frankowego przysługuje prawo zatrzymania? - LINIA ORZECZNICZA >

O ile jednak sama konstrukcja prawna kredytu złotówkowego indeksowanego do waluty obcej nie naruszała powszechnie obowiązujących przepisów prawa, o tyle konkretne klauzule stosowane w treści umów tego rodzaju mogły potencjalnie godzić w interes konsumentów i dobre obyczaje w praktyce bankowej.

Wokół tej kwestii koncentrował się również spór w  tej sprawie, a Sąd Okręgowy, uznał, że miały one charakter klauzul niedozwolonych (art. 385 1 k.c.), albowiem nie pozwalały na ustalenie w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty obcej, tak aby powód mógł samodzielnie oszacować wypływające dla niego konsekwencje ekonomiczne.

Sprawdź PROCEDURĘ: Wybór podstawy prawnej złożenia reklamacji >

 

Kredyt był korzystny do czasu

Zdaniem sądu I instancji nie każda jednak sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami powoduje jego abuzywność, a jedynie określona jej postać, tj. ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta naruszające jego interesy w wystarczająco „rażący” sposób (art. 385 2 k.c.). Skoro kredyt był znacznie korzystniejszy finansowo od kredytu złotowego, to nie doszło do szkody.

A - według sądu I instancji - korzystność dla powodów trwała do czasu wzrostu kursu franka. Umowa stała się zatem niekorzystna nie dlatego, że bank podwyższał swoje wynagrodzenie, ale dlatego, że znacznie wzrósł kurs franka.

Reasumując stwierdził, że choć sporne klauzule umowne były niedozwolone, to jednak nie naruszały interesów powodów w stopniu rażącym, ani nie spowodowały szkody. Wobec tego wszystkie zapisy umowy nadal wiążą strony, a powództwo główne, jak i ewentualne, podlega oddaleniu - orzeł Sąd Okręgowy.

 

 

Apelacja uwzględniona

Apelację od tego wyroku wnieśli powodowie, którzy zarzucili sądowi I instancji naruszenia zawarte w kilkunastu punktach, m.in:

  • brak uznania związania wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 czerwca 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1930/13, w którym tożsame postanowienia umowne zostały uznane za niedozwolone i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych;
  • błędne było ustalenie, że nie doszło do rażącego naruszenia ich interesów jako konsumentów, a także, że łączący strony stosunek prawny mógł zostać zmodyfikowany.

 

Sąd Apelacyjny uchylił wyrok sądu I instancji. Dlatego że ustalanie rat kredytu odbywało się w oparciu o arbitralnie wyznaczane przez Bank  kursów walut, na które powód nie miał nadto żadnego wpływu.

Na mocy spornych postanowień wyłącznie bank uprawniony był do jednostronnego, w stosunku do powodów i w sposób dla nich wiążący, modyfikowania kursu, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców. A więc -  mógł wpływać również na wysokość ich świadczeń, nie dając jednocześnie żadnego instrumentu pozwalającego powodom bronić się przed tymi decyzjami, w zakresie wyznaczanego kursu franka szwajcarskiego.

Co równie istotne, wszystko wskazuje, że sporne zapisy umowy nie podlegały żadnym negocjacjom.  Oczywistym zatem być powinno, że tak skonstruowane, niewątpliwe niejednoznaczne, nieczytelne i niejasne postanowienia umowne, przyznające Bankowi (a więc stronie silniejszej w umowie z konsumentem) uprawnienie do jednostronnego i samodzielnego kształtowania kursu wymiany waluty franka szwajcarskiego w stosunku do waluty polskiej, bez jednoczesnego wskazania reguł określania owego kursu, naruszają dobre obyczaje.

 

Co więcej takie zapisy umowy -  godzą w równowagę kontraktową stron, naruszając interesy konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 149/14).

Dobre obyczaje

Zdaniem SA o tym, że za „sprzeczne z dobrymi obyczajami” uważa się, m.in. działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, zmierzające do dezinformacji i wywołania błędnego przekonania, ale także niezapewniające rzetelnej, prawdziwej pełnej informacji. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego „dobre obyczaje” są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów.

Natomiast pojęcie „interesów konsumenta" należy rozumieć szeroko, zarówno w kategoriach interesu prawnego, jak i ekonomicznego, w tym na gruncie umowy kredytowej, powinna uwzględniać aspekt bezpieczeństwa finansowego. W związku z tym, jako „rażące naruszenie interesów konsumenta” należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję praw na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a nie w porównaniu z jego hipotetyczną sytuacją, która zaistniałaby w razie zawarcia innej umowy.

Konsekwencje nieważności

Według SA nieuczciwą praktyką rynkową było zastrzeżenie sobie przez bank uprawnienia do jednostronnego określania poziomów kursów walutowych z jednoczesnym stosowaniem różnych kursów przy wypłacie kredytu i jego spłacie, których rozpiętość (tzw. spread walutowy) mogła być ustalona w sposób niemal całkowicie dowolny, nie podlegający kontroli ze strony kredytobiorcy. Pozwalało to na uzyskiwanie kosztem kredytobiorcy dodatkowego dochodu nieuzasadnionego rzeczywistymi operacjami walutowymi, do których nawet nie dochodziło.

Czytaj też: Sposób rozliczeń po unieważnieniu przez sąd umowy kredytu CHF - konsekwencje uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 >

W toku ponownego rozpoznania sprawy, Sąd Okręgowy rozważy, jakie konsekwencje, w pryzmacie roszczeń dochodzonych przez powodów, spowodowało to, że umowne klauzule przeliczeniowe nie obowiązują.

W pierwszej kolejności powinien zbadać, czy nie doszło do nieważności całego stosunku prawnego?  Co więcej - upadek klauzuli walutowej czyni „niepewnym” obiektywną możliwość utrzymania całej umowy o kredyt (patrz: wyrok z 14 marca 2019 r. C 118/17, pkt 48, 52). O nieważności mogła też świadczyć klauzula dająca, wyłącznie bankowi upoważnienie do ustalania kursu waluty.

Sprawdź PROCEDURĘ: Postępowanie z powództwa o zapłatę określonej kwoty pieniężnej z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia >

Jeżeli Sąd Okręgowy uzna, że kontrakt jest nieważny, to winien ocenić roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych, wywodzone z art. 410 par. 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., w świetle tego, że przysługiwałoby powodowi niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem pozwanego banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (tak Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r. III CZP 11/21.

Sygn. akt I ACa 545/21