We wtorek Komisja Europejska opublikowała sprawozdanie za 2018 rok na temat korzystania z Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności (z ang. RASFF - Rapid Alert System for Food and Feed, z ), funkcjonującego w Unii już blisko 40 lat. Pozwala on kontrolować żywność wprowadzaną na rynek w UE i w razie potrzeby, szybko wycofać produkty, których spożycie zagraża zdrowiu. W ubiegłym roku kraje UE przekazały Komisji Europejskiej w sumie 3699 powiadomień o zagrożeniach dotyczących żywności lub pasz. Spośród nich 1118 sklasyfikowano jako „alarmujące”, co wskazuje na poważne zagrożenie dla zdrowia, w przypadku którego podmioty działające na rynku spożywczym lub władze wymagały szybkiego działania.  Ich liczba w porównaniu z 2017 roku wzrosła o 19 proc. - Zwiększona aktywność sieci RASFF, jak pokazuje tegoroczny raport, jest potwierdzeniem wzmocnionej współpracy przez podmioty działające na rynku spożywczym i władze państw członkowskich, co stanowi pozytywny przekaz dla konsumentów - ocenia Vytenis Andriukaitis, komisarz odpowiedzialny za zdrowie i bezpieczeństwo żywności. Tyle, że Polska zgłosiła jedynie 13 zagrożeń. Za działanie systemu w Polsce odpowiada Główny Inspektor Sanitarny. Dla porównania Czechy - 28, Słowacja - 31. Najbardziej aktywne są zaś Niemcy - 363 zgłoszeń i Austria -  334.

Czytaj również: Prawo żywnościowe coraz lepiej chroni konsumentów >>

 


Najczęściej zgłoszenia dotyczyły suplementów diety (139) i mięsa (134), najrzadziej karmy dla zwierząt. Często też zgłaszano aflatoksyny w orzechach i rtęć w mieczniku.  Znaczna liczba powiadomień dotyczyła też występowania bakterii listeria monocytogenes w mrożonej kukurydzy. Podobnie jak w latach poprzednich tylko niewielki odsetek powiadomień dotyczył pasz  (jedynie 9 proc.) oraz materiałów mających kontakt z żywnością (4 proc.).