NSA: Stare koła gospodyń nie mogą być dyskryminowane
Prowadzony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rejestr producentów rolnych mający specyficzne numery identyfikacyjne umożliwiające staranie się o różne formy wsparcia, może też obejmować stare, istniejące jeszcze przed 2018 r. koła gospodyń wiejskich, których w całej Polsce jest nawet 2,5 tysiąca – uznał Naczelny Sad Administracyjny.

Sprawa dotyczyła jednego z samodzielnych kół gospodyń wiejskich (KGW) działających na obszarze powiatu nyskiego już od prawie dwudziestu lat, będącego członkiem Opolskiego Związku Rolników i Organizacji Społecznych. To konkretne koło ani w 2018 r., ani w 2024 r., nie przepisało się do nowego Krajowego Rejestru KGW prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Gospodynie powołały się na możliwość działania na dotychczasowych zasadach, określonych w pochodzącej jeszcze z okresu PRL ustawie z 8 października 1982 r. o społeczno-zawodowych organizacjach rolników (Dz. U. z 2025 r. poz. 781). KGW z Opolszczyzny nie jest zresztą jakimś ewenementem, gdyż z danych prezentowanych przy okazji nowelizacji przepisów o KGW w 2024 r. wynika, że takich „starych” kół było jeszcze ok. 2500 (czyli średnio po jednym w każdej gminie), w porównaniu z nowymi bądź przerejestrowanymi po 2018 r. szesnastoma tysiącami kół wpisanymi do nowego Krajowego Rejestru KGW. Obecnie nieprzerejestrowanych kół może być mniej, ale w rejestrze ARiMR nie ma funkcjonalności pozwalającej obliczyć, ile starych KGW przepisało się po ostatniej takiej dużej akcji w 2024 r. (pisaliśmy o tym w tekście W jednej wsi może być kilka Kół Gospodyń Wiejskich - nowela).
Spór o status kół sprzed 2018 roku
Koło w 2024 r. postanowiło wystąpić o wpis do ewidencji producentów rolnych jako tzw. potencjalny beneficjent. Bezpośrednim celem złożenia wniosku było nadanie numeru identyfikacyjnego, a pośrednio chodziło o możliwość uczestnictwa w różnych programach wsparcia, jakie oferuje ARiMR zarejestrowanym w ewidencji producentów rolnych podmiotom.
Potencjalny beneficjent to osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, która może:
- ubiegać się o przyznanie pomocy w ramach działań objętych programem rozwoju obszarów wiejskich,
- uczestniczyć w innych niefinansowych, współfinansowanych lub finansowanych ze środków unijnych mechanizmach administrowanych przez ARiMR lub Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
Jednak zarówno kierownik biura powiatowego w Nysie, jak i dyrektor oddziału regionalnego ARiMR w Opolu, w praktyce odmówili wpisu do ewidencji, gdyż umorzyli postępowanie. Przedmiotem sporu była interpretacja ustawy z 18 grudnia 2003 r. o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności (Dz. U. z 2026 r. poz. 610). ARiMR umorzyła postępowanie o wpis, wskazując w uzasadnieniu na brak legitymacji czynnej po stronie KGW do wystąpienia z takim wnioskiem. Zdaniem ARiMR „stare” koło nie posiada bowiem zdolności prawnej do bycia stroną postępowania administracyjnego (art. 29 kodeksu postępowania administracyjnego). KGW replikowało, że jest jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej. Koło powstało na podstawie art. 22 ustawy z 1982 r., a przepisy o producentach rolnych przewidują, że wpisowi podlegają podmioty, którym przysługuje status producentów. Za producenta rolnego oraz potencjalnego beneficjenta, ustawodawca uznaje osoby fizyczne, prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. To do tej ostatniej kategorii „potencjalnego beneficjenta” nieposiadającego osobowości prawnej należałoby zakwalifikować KGW.
Inny argument ARiMR to brzmienie art. 29 k.p.a., który definiuje strony postępowania administracyjnego. Są to osoby fizyczne i osoby prawne, a gdy chodzi o państwowe i samorządowe jednostki organizacyjne i organizacje społeczne - również jednostki nieposiadające osobowości prawnej. Jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej może być podmiotem praw i obowiązków procesowych, ale koniecznym jest posiadanie przez nią tzw. zdolności prawnej, jako przymiotu umożliwiającego występowanie w obrocie prawnym. Zdaniem ARiMR ustawa z 1982 r. nie zawiera żadnego przepisu, który uposażałby „stare” KGW w zdolność prawną. Uchylony art. 22 ust. 2 tej ustawy stanowił, że KGW działa jako wyodrębniona jednostka organizacyjna kółka rolniczego. Owa regulacja potwierdza brak zdolności prawnej, a w konsekwencji niemożność przypisania jej statusu strony postępowania administracyjnego. Stąd konieczność umorzenia postępowania w sprawie wpisu do ewidencji producentów, gdyż wniosek nie pochodził od uprawnionego podmiotu.
KGW przypomina wspólnotę mieszkaniową
Uparte kobiety nie złożyły jednak broni, ale wniosły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. Panie argumentowały, że status „starych” KGW wynika z ustawy z 9 listopada 2018 r. o kołach gospodyń wiejskich (Dz. U. z 2025 r. poz. 310). Koła, które nie wystąpiły z wnioskiem o dokonanie wpisu do rejestru KGW zgodnie z przepisami tej ustawy, mogą nadal działać na podstawie przepisów dotychczasowych (tak wynika z art. 34 ust. 6). Uznanie, że „stare” KGW jako jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej nie ma jednocześnie zdolności prawnej, stanowiło przejaw niezgodnego z prawem różnicowania i dyskryminacji kół gospodyń wiejskich jedynie z powodu różnej podstawy prawnej ich legalnej działalności. Tu akurat KGW miało też nadany numer Regon i NIP, jest też członkiem lokalnej rolniczej organizacji społecznej. Zgodnie z art. 32 Konstytucji RP nie powinno się też różnicować zakresu przywilejów KGW, w tym uznania istnienia po ich stronie zdolności prawnej wyłącznie z uwagi na dokonanie wpisu w takim, a nie innym rejestrze publicznym, który to wpis nie wiąże się z różnicowaniem ich sytuacji prawnej w zakresie statutowej działalności.
W 2025 r. gospodynie wygrały sprawę i sędziowie uchylili obie decyzje ARiMR. Teraz po stronie KGW z Opolszczyzny stanął też NSA, który oddalił skargę kasacyjną Dyrektora Opolskiego Oddziału Regionalnego ARiMR.
W sytuacji, kiedy ustawodawca wyposaża dany podmiot w zdolność prawną na gruncie określonej dziedziny administracyjnego prawa materialnego, to prawo procesowe nie może ograniczać jego zdolności administracyjnoprawnej w zakresie praw i obowiązków wynikających z tej dziedziny prawa – podkreślali sędziowie, powołując się na bogate orzecznictwo w tej kwestii.
Zdaniem sędziów, nie budzi wątpliwości fakt, że „stare” koło nie posiada osobowości prawnej. Ma jednak zdolność do samodzielnego uczestnictwa na prawach strony w postępowaniu administracyjnym, gdyż ustawa z 1982 r. wymieniała koła gospodyń wiejskich jako społeczno-zawodowe organizacje rolników (art. 3 pkt 2 ustawy). Sama reforma z 2018 r. nic w tej kwestii nie zmieniła. Koło ma od 2015 r. swój zarejestrowany regulamin, ma numery NIP i Regon, a art. 34 ust. 6 ustawy z 2018 r. pozwala takim „starym” kołom na dalsze funkcjonowanie bez wpisywania się do nowego Krajowego Rejestru KGW. Sędziowie nie mieli wątpliwości, że „stare” KGW to potencjalny beneficjent, czyli można je wpisać do ewidencji producentów.
Sądy przyrównały – oczywiście w uproszczeniu i na zasadzie dalekiej analogii – status KGW do pozycji wspólnoty mieszkaniowej. W sytuacji, kiedy ustawodawca wyposaża dany podmiot w zdolność prawną na gruncie określonej dziedziny administracyjnego prawa materialnego, to prawo procesowe nie może ograniczać jego zdolności administracyjnoprawnej w zakresie praw i obowiązków wynikających z tej dziedziny prawa. Skoro więc „stare” koła mogły występować z wnioskami o przerejestrowanie podczas reformy w 2018 r., to jednocześnie prawo procesowe nie może ograniczać, czy też pozbawiać takich podmiotów zdolności administracyjnoprawnej. Ponadto art. 34 ust. 6 ustawy z 2018 r. pozwala nadal działać takim KGW, które nie chciały się przepisać do nowego rejestru. Mogą one nadal funkcjonować na podstawie dotychczasowych przepisów (czyli ustawy z 1982 r.) i nie powinny być z tego powodu dyskryminowane.
Wyrok NSA z 20 sierpnia 2026 r., sygn. akt (I GSK 212/26)










