Dodatkowo sąd Idrugiej instancji spytał, czy późniejsze uzupełnienie pełnomocnictwa (ale nie przez mandanta), w sytuacji gdy mandant nie ma wiedzy, kto finalnie będzie jego pełnomocnikiem na zebraniu grupy członkowskiej (walnym zgromadzeniu), spełnia wymóg prawidłowego ustanowienia pełnomocnika?

Interpretacja ścisła


Sąd apelacyjny przypomniał wyrok z 20 maja 2015 r., I CSK 510/14, w którym Sąd Najwyższy wskazał, że intencją ustawodawcy było dopuszczenie możliwości udziału pełnomocnika członka spółdzielni w podejmowaniu decyzji w sprawach spółdzielni w ograniczonym zakresie. Odstępstwo od bezwzględnie obowiązującej reguły osobistego działania członka spółdzielni, przewidziane wprost w odniesieniu do uczestnictwa w walnym zgromadzeniu nie podlega modyfikacji w statucie i znajduje zastosowanie – w drodze analogii – również do udziału w zebraniach grup członkowskich.

Czytaj także: Mieszkanie w spółdzielni dalej bez księgi wieczystej>>

Sąd Apelacyjny w Gdańsku uważa, że zakaz możliwości reprezentowania więcej niż jednego członka spółdzielni przez konkretnego pełnomocnika dotyczy nie tylko głosowania w obrębie jednej grupy członkowskiej, lecz także reprezentowania przez tego samego pełnomocnika kilku osób w różnych grupach członkowskich.

Zasada unormowana w art. 36 § 4 Prawa spółdzielczego nie może być interpretowana rozszerzająco, gdyż taka wykładnia może być źródłem nadużyć polegających na faktycznym głosowaniu na kilku zebraniach przez tę samą grupę pełnomocników, nawet niezgodnie z wolą mocodawców, co i tak nie miałoby wpływu na stosunek zewnętrzny, tzn. wynik głosowania.

Skoro suma głosowań w grupie członkowskiej skutkuje wyborem istotnego organu spółdzielni jakim jest rada nadzorcza, to odpowiednie stosowanie przepisów o walnym zgromadzeniu wymaga pełnej realizacji zasady, że pełnomocnik może zastępować jednego członka, tak jak miałoby to miejsce, gdyby organ spółdzielni był wybierany przez walne zgromadzenie.

 


Reprezentowanie więcej niż jednego członka

Sąd drugiej instancji zauważył, że w judykaturze i orzecznictwie nie zaprezentowano odmiennego poglądu, choć przedstawiony pogląd niekoniecznie musi być właściwy. Skoro ustawodawca w art. 59 § 1 Prawa spółdzielczego posłużył się sformułowaniem, iż organami spółdzielni są także zebrania grup członkowskich, to zasada „jeden pełnomocnik dla jednego członka spółdzielni” dotyczy jednego organu.
U pozwanego funkcjonuje 10 grup członkowskich, zatem każdy z pełnomocników może reprezentować więcej niż jednego członka spółdzielni, jeżeli członkowie ci należą do różnych grup członkowskich.

W istocie zatem niejednoznaczne brzmienie art. 59 § 1 w związku z art. 36 § 2, 3 i 4 Prawa spółdzielczego może prowadzić do kształtowania dwóch przeciwstawnych poglądów.

Za możliwością udzielenia pełnomocnictwa przez więcej niż jednego członka spółdzielni pod warunkiem, że należą do różnych grup członkowskich, przemawia zarówno argument natury jurydycznej, jak i praktycznej. Ustawodawca posłużył się liczbą mnogą, czyli grupy członkowskie stanowią organy spółdzielni, a nie organ spółdzielni. Ponadto rygorystyczna formuła ustanowienia jednego pełnomocnika dla jednego członka wprowadzona została do ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dopiero z dniem 9 września 2017 r. i to w stosunku do spółdzielni mieszkaniowych funkcjonujących w zmienionym modelu organów.

W ramach argumentów natury pozaprawnej Sąd Apelacyjny zauważył, że w przypadku zwołania zebrań grup członkowskich w różnych terminach, zebrania późniejsze musiałby mieć informację o pełnomocnictwach przedłożonych na zebraniach wcześniejszych, co przy skomplikowanych mechanizmach funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowej nie zawsze byłoby możliwe.
 

Pogląd rygorystyczny: Jeden na jednego

Sąd drugiej instancji wskazał jednak, że z regulacji zarówno Prawa spółdzielczego, jak i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wyraźnie wynika, iż ustawodawca coraz bardziej rygorystycznie traktuje zasadę, że jeden pełnomocnik nie może reprezentować więcej niż jednego członka spółdzielni.

Ponadto uzasadnieniem wprowadzenia możliwości udziału członka spółdzielni przez swojego pełnomocnika jest zamiar przeciwdziałania sytuacjom losowym uniemożliwiającym osobisty udział członka, a nie de facto kumulowania głosów bez względu na liczbę posiadanych udziałów.

Skoro zasada możliwości ustanowienia pełnomocnika odnosi się do grup członkowskich – co jest niesporne – to powinna ona działać tak samo rygorystycznie, jak w przypadku walnego zgromadzenia.

 

 

Oświadczenie o ustanowieniu pełnomocnika

Sąd okręgowy przeanalizował kwestię, czy oświadczenie o ustanowieniu pełnomocnika powinno być złożone temu właśnie pełnomocnikowi, czy też może być złożone drugiej stronie czynności prawnej, a nawet niezindywidualizowanemu adresatowi. Uznał, że przekonujące jest stanowisko bardziej liberalne. Przeciwny pogląd, jak wskazuje się w doktrynie, nie znajduje wystarczającego uzasadnienia w obowiązującej regulacji, w tych bowiem przypadkach, w których oświadczenie ma być złożone określonej osobie, ustawa powinna wyraźnie to wskazywać.

Sąd apelacyjny dodał, że nawet zwolennicy bardziej rygorystycznego stanowiska wskazują, iż trzeba rozróżnić udzielenie pełnomocnictwa i ustanowienie pełnomocnika.

Przez udzielenie pełnomocnictwa należy rozumieć złożenie jednostronnego oświadczenia woli, którego treścią jest upoważnienie określonej osoby do dokonania w imieniu i ze skutkiem prawnym dla mocodawcy czynności prawnej indywidualnie oznaczonej albo czynności określonych rodzajowo. Tak rozumiane oświadczenie może być złożone nawet osobie trzeciej albo być skierowane do nieokreślonych osób, jednak do ustanowienia pełnomocnika dochodzi dopiero wtedy, gdy oświadczenie to dojdzie do wiadomości wymienionej w nim osoby i zostanie przez nią przyjęte. Udzielenie pełnomocnictwa nie wymaga oświadczenia o przyjęciu pełnomocnictwa przez pełnomocnika.

 

 

Dorozumiane ustanowienie

Akceptacja ze strony pełnomocnika przyjęcia pełnomocnictwa wyrażona jest w sposób dorozumiany, jeżeli pełnomocnik nie złoży oświadczenia o zrzeczeniu się pełnomocnictwa. Nie jest natomiast wykluczone złożenie formalnego oświadczenia przez pełnomocnika o przyjęciu pełnomocnictwa w ramach odrębnego stosunku prawnego zawartego pomiędzy mocodawcą a pełnomocnikiem.
Na tle jednak Prawa spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych można prezentować bardziej rygorystyczne stanowisko zajmowane w ramach pierwszej grupy poglądów.
Wydaje się, że jakkolwiek zgromadzeniu ze względów pragmatycznych ustawodawca zniósł zasadę osobistego uczestnictwa członka spółdzielni w walnym zgromadzeniu, to jednocześnie uniemożliwił reprezentowanie przez pełnomocnika większej liczby osób.

Zasada ta nie jest już taka jasna w przypadku funkcjonowania w spółdzielni grup członkowskich. W tej sytuacji oświadczenie o ustanowieniu pełnomocnika powinno być złożone konkretnemu, zindywidualizowanemu pełnomocnikowi. A to odpowiada zarówno interesom członka spółdzielni, jak i najpełniej wyraża jego wolę wpływania na losy spółdzielni i funkcjonujących w jej ramach organów.
Przeciwstawny pogląd, w połączeniu z możliwością ustanowienia przez kilku członków spółdzielni należących do różnych grup członkowskich jednego pełnomocnika, wymyka się spod oceny aktu ustanowienia pełnomocnika, zważywszy że może powstać sytuacja, że mocodawca w ogóle nie zna swojego pełnomocnika, ale także pełnomocnik nie zna osoby, którą reprezentuje. W każdym pojedynczym przypadku zmierzałoby to do badania, czy doszło do skutecznego ustanowienia pełnomocnika lub przyjęcia, że ustanowienie pełnomocnika następuje dopiero wtedy, gdy oświadczenie to dojdzie do wiadomości wymienionej w nim osoby i zostanie przez nią przyjęte.

W tej sprawie badanie takie byłoby jednak bezprzedmiotowe, gdyż każdy z pełnomocników uczestniczył w zebraniu grup członkowskich oraz uczestniczył w głosowaniu nad poszczególnymi uchwałami, a ponadto realizował bierne i czynne prawo wyborcze. W ten sposób doszłoby do ustanowienia pełnomocników, choć niekoniecznie mocodawca wiedziałby o osobie pełnomocnika lub o jego sposobie głosowania.
Jak zauważył Sąd drugiej instancji, powstaje kolejne istotne zagadnienie. Zasadniczo pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie pod rygorem nieważności i dołączone do protokołu walnego zgromadzenia. Kwestia ta nie budzi wątpliwości w przypadku udzielenia pełnomocnictwa uzupełnionego o osobę pełnomocnika w dniu udzielania tego pełnomocnictwa lub późniejszej, ale przez samego mocodawcę.

Niewiedza o pełnomocniku

Jeżeli jednak dokument pełnomocnictwa nie został uzupełniony o pełnomocnika, a mocodawca w czasie udzielenia pełnomocnictwa nie wie, kto będzie jego pełnomocnikiem, to czy w świetle art. 36 § 3 i § 4 w związku z art. 59 § 1 Prawa spółdzielczego nie powinien przed uzupełnieniem pełnomocnictwa o osobę pełnomocnika wyrazić na tę czynność pisemnej zgody, która powinna zostać dołączona do protokołu zebrania grupy członkowskiej. Niedołączenie tej zgody czyniłoby pełnomocnictwo nieważnym.


Przedstawione argumenty doprowadziły sąd apelacyjny do uznania, że nie dochodzi do ustanowienia pełnomocnika przy późniejszym wypełnieniu druku pełnomocnictwa (ale nie przez mandanta) w zakresie osoby pełnomocnika, w sytuacji, w której mandant nie wie, kto ostatecznie będzie go reprezentował na walnym zgromadzeniu spółdzielni (zebraniu grupy członkowskiej).

Sygnatura akt III CZP 41/21