Dziecko ma dwa domy, czyli 800 plus do podziału
Jeżeli rozwód, separacja lub oddzielne zamieszkiwanie rodziców skutkuje sprawowaniem opieki naprzemiennej nad dziećmi, to podział obowiązków rodzicielskich i czas ich wykonywania powinien być zbliżony, ale nie musi być jednakowy. Co jednak ważne, przysługujące rodzicom świadczenie wychowawcze rozdziela się na dwie równe części i przyznaje każdą z nich zarówno matce, jak i ojcu.

Opieka naprzemienna to władza rodzicielska sprawowana przez oboje rodziców, ale przez każdego z osobna. Piecza nad dzieckiem, którą sprawują rodzice zamieszkujący w różnych domach, charakteryzuje się (jak każda opieka) bieżącym dbaniem o dziecko, pilnowaniem, troską. Każdy z rodziców ma kontakt z dzieckiem, nie ma wzajemnych oskarżeń, nie ma konfliktów, jest tylko podział obowiązków i kontaktów z małoletnimi. To sąd ustala charakter sprawowanej opieki, zazwyczaj w przypadku braku porozumienia pomiędzy rozwodnikami. Jeżeli, zgodnie z orzeczeniem sądu, dziecko jest pod opieką naprzemienną obydwojga rodziców rozwiedzionych, żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, sprawowaną w porównywalnych i powtarzających się okresach, kwotę świadczenia wychowawczego ustala się każdemu z rodziców w wysokości połowy kwoty przysługującego za dany miesiąc świadczenia wychowawczego.
Historia się powtarza
Niesprawowanie faktycznej opieki nad dzieckiem stało się przyczyną odmowy prawa do świadczenia wychowawczego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że ojciec nie sprawuje opieki nad małoletnim synem, w związku z tym część świadczenia wychowawczego nie jest mu należna. Kluczowy dla organu był argument, zgodnie z którym wyroki sądów powszechnych, które dotyczyły sytuacji rodzinnej wnioskodawcy nie ustanowiły opieki naprzemiennej pomiędzy wnioskodawcą a jego byłą żoną. Sąd, rozwiązując małżeństwo przez rozwód, powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi synami matce. Z uwagi na brak porozumienia pomiędzy rodzicami sąd ograniczył ojcu wykonywanie władzy rodzicielskiej jedynie do współdecydowania o istotnych sprawach dzieci i do kontaktów z synami.
Wnioskodawca razem z odwołaniem od decyzji przedłożył odpisy wszystkich zapadłych w jego sprawie wyroków oraz protokół orzeczenia – ugody zawartej przez sądem, w której rodzice wspólnie ustalili sposób wypłaty świadczenia 500 plus (aktualnie kwota świadczenia wynosi 800 zł) na syna – w jednakowych kwotach w wysokości 250 zł dla każdego rodzica. Jak się okazało, sytuacja rodzinna była już wcześniej wielokrotnie analizowana przez miejski ośrodek pomocy społecznej, samorządowe kolegium odwoławcze, a także sam ZUS, który uprzednio nie miał wątpliwości, przyznając i wypłacając świadczenie wychowawcze po połowie nieprzerwanie od 2016 r. Wnioskodawca zwrócił również uwagę na naruszenie praktyki w zakresie rozstrzygania spraw, bowiem na podstawie takich samych okoliczności faktycznych i prawnych Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylał decyzje ZUS z poprzednich okresów zasiłkowych. Uwzględnienia tych orzeczeń domagał się wnioskodawca.
Ojciec swoje, a ZUS swoje
Odwołanie nie przyniosło oczekiwanego rezultatu i decyzja niekorzystna dla wnioskodawcy w dalszym ciągu była wiążąca. Prezes ZUS wyjaśnił, że sąd w wyroku rozwodowym ograniczył wykonywanie władzy rodzicielskiej ojcu małoletnich synów. W międzyczasie, na skutek interwencji byłej żony, WSA w Gliwicach ustalił, że ojciec nie miał prawa pobierać świadczenia wychowawczego za okresy przypadające po rozwodzie, dlatego też świadczenie w dalszym ciągu nie jest dla wnioskodawcy należne. On sam ponownie odwołał się od decyzji. W złożonej skardze wyjaśnił, że pomimo ograniczonej władzy rodzicielskiej spędza z synami bardzo dużo czasu. W jego domu każdy z chłopców ma swój pokój, poza tym mają zapewnione przez niego przybory szkolne, odzież, obuwie, a także telefony komórkowe (wraz z opłaconym abonamentem). Przekazuje kieszonkowe, finansuje wyjścia do kina, teatru, wycieczki szkolne, a także wizyty u fryzjera i stomatologa. Dodatkowo każdy z synów ma założone przez niego konto bankowe i posiada karty płatnicze do konta.
WSA w Gliwicach wyjaśnił, że opieka naprzemienna jest wykonywana przez oboje rodziców w następujących po sobie porównywalnych okresach – na podstawie orzeczenia sądu powszechnego dziecko (dzieci) zamieszkuje u każdego z rodziców naprzemiennie i przebywa pod różnymi adresami. W teorii zarówno czas wykonywania opieki nad dzieckiem, jak i charakter tej opieki, czyli obowiązki rodzicielskie powinny być jednakowe. W praktyce, jak wiadomo, nie wszystko jest idealne i wymóg porównywalnych okresów nie jest równoznaczny z równym podziałem obowiązków.
Poza tym opieka naprzemienna obojga rodziców nie obowiązuje tylko wtedy, kiedy wyrażenie wprost znajdzie się w sentencji orzeczenia – jeżeli termin nie znalazł zastosowania, konkretna sprawa będzie się wyróżniać własnym sposobem rozdzielenia obowiązków i ustalenia warunków sprawowanej pieczy naprzemiennej.
Nie ma jednego domu, ale są dwie władze rodzicielskie
Odnosząc się do warunków opieki naprzemiennej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyjaśnił, że rodzaj sprawowanej opieki nie został wprost nazwany przez sąd powszechny orzekający w sprawie. Mimo tego ZUS nie sprawdził, jaka opieka jest wykonywana i jakimi cechami się wyróżnia. Poza tym kwestia przyznania świadczenia wychowawczego dla wnioskodawcy z tytułu sprawowania opieki nad synem była przynajmniej sześciokrotnie rozpatrywana w wyrokach WSA w Gliwicach, czego Zakład Ubezpieczeń Społecznych także nie wziął pod uwagę przy wydawaniu decyzji.
Sąd przypomniał, że dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego oraz załatwienie sprawy przy uwzględnieniu interesu społecznego i słusznego interesu obywateli to podstawowy obowiązek organu administracji publicznej. Kierując się zasadą prawdy obiektywnej, organ jest zobowiązany do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. W analizowanej sprawie z pewnością obowiązku nie dochował. ZUS odmówił świadczenia wychowawczego, a jednocześnie posiadał wiedzę, że ojciec sprawuje faktyczną opiekę nad synem.
Każda z niekorzystnych dla wnioskodawcy decyzji ZUS została przez Sąd w Gliwicach uchylona. Na marginesie WSA przekazał wskazówki ponownego rozpatrzenia sprawy – ustalenie charakteru opieki na podstawie wyroku rozwodowego i faktycznego sprawowania opieki, zbadanie cech opieki naprzemiennej oraz ustalenie znaczenia ugody zawartej pomiędzy wnioskodawcą i jego byłą żoną w codziennym życiu.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 6 lutego 2026 r., sygn. akt II SA/Gl 1496/25
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.




