W środę 24 lipca Boris Johnson, były burmistrz Londynu i minister spraw zagranicznych,  został nowym premierem Wielkiej Brytanii po rezygnacji z tej funkcji Theresy May. Co prawda nowy premier zadeklarował, że jego intencją jest wypracowanie nowego porozumienia z UE, ale mimo to zapowiedział, że zleci przygotowania na wypadek, gdyby Wielka Brytania  była zmuszona  do bezumownego opuszczenia Unii oraz prace nad umowami o wolnym handlu z państwami trzecimi. I publicznie potwierdził, że brexit jest nieunikniony.

 


Szybki i twardy Brexit

- Nowy rząd odbuduje zaufanie do naszej demokracji oraz spełni powtarzane obietnice i wyprowadzi nas z Unii Europejskiej 31 października, bez żadnego ale  - zapewnił w środę Boris Johnson, przemawiając przed siedzibą rządu na Downing Street. Podkreślił, że dokona brexitu w ciągu 99 dni.  - Z wiarą w sercu i rosnącą pewnością siebie przyspieszymy teraz prace, aby być przygotowanym na każdą okoliczność. Nasze porty, banki, fabryki, firmy i szpitale będą gotowe, podobnie jak nasz wspaniały sektor produkcji żywności i rolnictwa. Będą czekać na to, aby sprzedawać jeszcze więcej - nie tylko tutaj, ale na całym świecie  - zapewnił, że niezależnie od rozwoju wydarzeń jego rząd zadba o przyszłość 3,2 mln obywateli UE, w tym ok. 900 tys. Polaków, dziękując im za wkład w rozwój Wielkiej Brytanii i cierpliwość w procesie opuszczenia Wspólnoty.

Został szefem partii i premierem

We wtorek Boris Johnson pokonał swojego partyjnego rywala, ministra spraw zagranicznych Jeremy'ego Hunta w wewnętrznych wybory na szefa Partii Konserwatywnej. Na Johnsona zagłosowało 92 tys. z ponad 159 tys. torysów, czyli członków Partii Konserwatywnej. Na Hunta tylko 46 tys. Johnson zdobył więc 66 procent głosów.  Już podczas wtorkowego przemówienia do partyjnych kolegów Johnson powiedział: zrealizuję brexit do 31 października, zjednoczę i ożywię kraj, pokonam Jeremy'ego Corbyna (przywódcę opozycyjnej Partii Pracy). Jeremy Corbyn zaś wezwał do wyborów powszechnych. Twierdzi, że Johnson nie zdobył poparcia kraju.

Tuż po wyborze Johnsona gratulacje na Twitterze złożył mu Donald Trump, prezydent USA. - Gratulacje dla Borisa Johnsona z powodu objęcia stanowiska nowego premiera Zjednoczonego Królestwa. Będzie znakomity! - napisał prezydent USA.

Wielu ministrów rezygnuje ze swoich funkcji protestując przeciwko Johnsonowi. Wśród nich jest Alan Duncan, były już minister spraw zagranicznych oraz Anne Milton, była już minister edukacji.